Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
C-330
c330ursus    1

Malowałem maskę w C-330 i poodkręcałem lampy ale wcześnie porobiłem zdjęcia żeby wiedzieć jak to potem podłączyć ;) i wszystko podłączyłem jak ma być i w jednej lampie nie był minusa i gorzej świeciła praktycznie wo gule ale zanim ja sie skapłem ze tylko nie mam minusa to obleciałem puł instalacji w traktorze :rolleyes: mieliście kiedyś takie coś żeby lampa świeciła na dwóch plusach mam normalne żarówki R2 :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
c330ursus    1

Ale tylko w jednej lampie nie było masy najpier myślałem że jest złe przewodzenie prądu ale sprawdziłem miernikiem i był OK. Zmieniałem też żarówkę ale tak samo dopiero na końcu pociądłem troche kabelka od drugiej lampy z minusem i działało :rolleyes: Wystarczyło trochę pokręcić lampą i już działało ;):) To co powinienem sprawdzić najpierw sprawdziłęm na końcu i straciłęm troche czasu. Ale człowiek sie uczy całe życie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miki7211    5

Temat przeniesiony z działu Ursus do Elektryka i elektronika w rolnictwie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
soltys    0

a ja w zetorze też mam tak że jedna lampa świeci lepiej a druga gorzej ale na "długich" .Musze sprawdzić czy czasem nie ma tak jak u ciebie @c330ursus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    50

W zetorach serii 52, 72 kostki do żarówek sprawiają problemy, przegrzewają się styki, gorszy kontakt i słabiej świeci. Zmieniłem na takie jak w dużym fiacie i już nie ma problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

To że przewodzenie masy jest po obudowie jest spoko bo nie trzeba ciągnąć kolejnego kabla. Ale tak jak jest to na maskach w ciagnikach to czasem masa ginie , bo połączenie kabiny z cała rama może odbywać się przez zawiasy, które mogą być juz luźne , albo dobrze nasmarowane, co powoudje przerwe. Reszta maski jest polakierowana i już nie mamy masy tylko choinke w lampach. Ja zawsze przyczepiam kawałek kabla do ramy i maski aby bez wzgledu na mocowanie jej masa nie gineła. Należy dać taki zapas tego przewodu aby przy otwieraniu maski nie przerwać go.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elektrotech    3

generalnie jakby ktoś nie wiedział -masa jest najważniejsza-dlatego też warto o to zadbać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
c330ursus    1

też zrobiłem taki kabelek podłączony do maski zrobie dzisiaj fotki i dam do załącznika ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawlus224    1477

A czy wpływ na ładowanie alumulatorów w 385 może miec brak "warkocza" łączącego kabinę z ramą/korpusem ?

bo u mnie w 80 nie ma czagos takiego a widze ze w innych jest a na dodatek gdy wciskam lekko nozny gaz to światła przez ułamek sekundy swiecą jasniej - czy to przez brak tego warkocza ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Manio1523A    0

To ja miałem małą przygodę tak o godzinie 11 w nocy, tylko że Pronarem. Pracowałem na pełnym oświetleniu roboczym i nagle ciemność. Zostały mi jedynie światła mijania + lampka w środku kabiny. Dojechałem jakoś do gospodarstwa, i na następny dzień szukałem przyczyny. Powymieniałem bezpieczniki od świateł roboczych i nic. Po 2 dniach postanowiliśmy zdjąć panel w kabinie i okazało się że kostki się zakurzyły i przewody nie łączyły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elektrotech    3

Zalecane aby maska miała dobry styk z korpusem ciągnika -przewód i wtedy mniej niespodzianek- dodatkowo nie zaszkodzi przeczyścić pola stykowe reflektorów.Mało kto pamieta o skrzynce bezpieczników uzyć bezpieczników ceramicznych a nie tych aluminiowych...syf.. tak naprawdę za stan instalacji też odpowiada stacyjka...zasilanie świateł mijania i długich -zastosowanie przekaźników -nie wypalają sie styki jak i też świateł dodatkowych Halogeny -tylko przekażniki bo prąd załączenia jest minimalny a elementem wykonawczym jest pole styku przekaźnika -ma odpowiednią wytrzymałość prądową

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie chciałem zakładać nowego tematu więc napisze tutaj, myślę ze autor tematu się nie obrazi. Mam problem w c330, ze światłami, światła pozycyjne zaczęły mi mrugać wraz z oświetleniem dwuwskaźnika, a gdy dodam gazu to problem ustaje, co może być tego przyczyną, dodam że reszta elektryki działa poprawnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vcc    10

Ale mrugają w rytm obrotów silnika? Sprawdź bezpiecznik czy nie jest luźny, połączenia przewodów przy skrzynce bezp jak i przy stacyjce, jeżeli mrugają w rytm obr to do sprawdzenia szczotki w prądnicy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

no tak mruganie jest rytmiczne, szczotki chyba nic do tego nie mają bo światła drogowe świecą normalnie, wiec jutro sprawdzę przewody, czy sie nie poluzowały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elektrotech    3

styki na skrzynce bezpieczników-do czyszczenia oraz jesli masz bezpiecznik aluminiowy-styki wyrzuć to pieroństwo i kup ceramiczne.

 

ps aby wykluczyć niekontrolowane przebicie do masy od tyłu ciagnika odepnij zasilanie na błotniku -pozycyjne tył i juz bedziesz wiedział gdzie problem-przód czy tył ,nie mozna wykluczyć też wypalonego styku w stacyjce- aby to wyeliminowac odpiąc kabel z stacyjki i na chwilkę połaczyć np z styk 30

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pablo30    2

Cześć mam problem ze światłami w moim ursusie.Wszystko było dobrze dopóki nie ściągnąłem maski bo wymieniałem uszczelkę pod głowica ale mniejsza z tym i gdy już założyłem maskę i sprawdziłem czy są światła to okazało się że brakuje jednego światła mijania.Wszystko już sprawdziłem i nie wiem co mam dalej robić.Bardzo proszę o pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vcc    10

Zacznij od sprawdzenia samej żarówki, podłącz ją bezpośrednio pod prą, np pod prostownik,bo nieraz włókno jest dobre a przerwa jest w oprawce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elektrotech    3

skoro zdejmowałes maskę i niema świateł mijania to:

 

- sprawdz bezpiecznik od tego obwodu

- sprawdzić złacze w masce-koło atrapy pewnie sie poluzowało albo urwało,nie sadzę aby obydwa leflektory swiatła mijania padły-przepalenie żarnika

- ewentualnośc druga wypiety kabel przy stacyjce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elektrotech    3

więc już wiadomo albo suwka albo żarówka :)

ps

dobrze mieć tz masę na kablu od maski do korpusu .. bo jak się okazuje i sprawdzone ..zarówki się nie palą -testowałem u siebie ps zaczepy maski korodują i jak sie okazuje ma to wpływ na zywotnosc zarówki, maska musi mieć stabilność nie tz kołysanie latanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krychu    43

U mnie jest taki problem. Brakuje świateł tylnych gdy mam włączone na stacyjce pozycyjne oraz drogowe natomiast gdy mam włączone światła mijania tylne pozycyjne zaczynają się palić. Najlepsze jest to że wtedy nie ma przednich mijania gdy tylnie się świecą. Jaka może być przyczyna? Stacyjka może mieć winę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez marian3p
      Witam!
       
      Niedawno zbudowałem dwie wersje EHRu do ciągników, nie posiadających tego dobrodziejstwa fabrycznie. W związku z tym mam pytanie do użytkowników forum, czy bylibyście zainteresowani takim urządzeniem i chcielibyście posiadać takowe w swojej maszynie? Mógłbym przygotować zestaw, który każdy sam by mógł założyć do swojego ciągnika, albo jeśli ktoś by się nie czuł na siłach i nie mieszkał zbyt daleko ode mnie ja mógłbym to zrobić. Przedstawię teraz obydwie wersje i mniej więcej koszty.
       
       
      Wersja analogowa.
      Jest to dosyć prosty układ ale bardzo funkcjonalny, zalecam go do wszystkich ciągników wyposażonych w pozycyjną regulacje podnośnika, głównie starszych, ale także nowszych. Ma następujące funkcje:
      - główne pokrętło podnoszenia/ opuszczania- ustala pozycję podnośnika
      -przycisk automatycznego podnoszenia/opuszczania- po naciśnięciu podnoszenia, podnośnik zostanie podniesiony do pozycji ustalonej przez pokrętło regulacji wysokości podnoszenia, a po naciśnięciu opuszczania, zostanie opuszczony do pozycji ustalonej przez główne pokrętło podnoszenia/ opuszczania
      - pokrętło regulacji wysokości podnoszenia- działa z przyciskiem  automatycznego podnoszenia/opuszczania opisanym wyżej
      - pokrętła szybkości podnoszenia/opuszczania-mogą być oddzielne dla podnoszenia/opuszczania, albo jedno wspólne, według upodobań
      -przyciski podnoszenia/opuszczania na błotnikach
      -trójpozycyjny przełącznik- 1.-sterowanie podnośnikiem z panelu, 2.- blokada EHR na czas transportu, nie działają żadne przyciski, 3.-sterowanie podnośnikiem z błotników, po przełączeniu na pozycję 1, podnośnik wraca do pozycji ustalonej przez  główne pokrętło podnoszenia/ opuszczania
      -diody sygnalizujące działanie podnośnika- podnoszenie/opuszczanie
       
      Koszt panelu sterującego, wraz z wiązką wynosiłby jakieś 300zł, co uważam za cenę bardzo korzystną, dokładniej ustalę jak założę układ do ciągnika. Do tego potrzebny jest jeszcze układ wykonawczy, przesuwający dźwignię podnośnika. Są dwie opcje: tańsza, to wykorzystanie silniczka wycieraczek z jakiegoś samochodu i dołożenie potencjometru i droższa, ale mniej kombinowania, wykorzystanie fabrycznego siłownika elektrycznego, z wbudowanym potencjometrem. Wybór zależałby od Was.
       
      Wersja na mikrokontrolerze.
      Również do ciągników z regulacją pozycyjną, ale jest także możliwość sterowania na elektrozaworach, jednak jest to droga opcja i bardziej pracochłonna.  Funkcje ma identyczne jak wersja analogowa, główne różnice:
      - polecenia wykonuje szeregowo, czyli np. gdy naciśniemy przycisk automatycznego podnoszenia, to już nie możemy w tym czasie zmienić wysokości podnoszenia, ani prędkości podnoszenia. Nowe ustawienia zadziałają przy kolejnej operacji, w wersji analogowej wszystko możemy zmieniać na bieżąco
      -przy używaniu przycisków podnoszenia/opuszczania na błotnikach, nastąpi automatyczne zablokowanie sterowania z panelu, do odblokowania służy dodatkowy przycisk i wtedy podnośnik wraca do pozycji ustalonej przez główne pokrętło podnoszenia/opuszczania
       
      Koszt tego układu, czyli panel i wiązka to jakieś 400zł. Tutaj jako układ wykonawczy przewiduję tylko fabryczny siłownik z wbudowanym potencjometrem. Zapewni to najlepszą jakość sterowania, ale jego wadą jest cena w okolicy 600zł. Jednak myślę, że warto założyć tą wersje do ciągnika, który jest w miarę nowy i którego dużo używamy w polu z zawieszanymi narzędziami. Będę starał się w miarę możliwości rozwijać tę wersję i dołożyć np. automatyczną regulację głębokości pracy.
       
      Tak jak pisałem wcześniej, układ mógłbym założyć od podstaw osobiście. Ale raczej tylko u osób w promieniu ok 100km ode mnie, mógłbym też dalej podjechać, po wcześniejszym ustaleniu. Jestem z okolic Grajewa w województwie podlaskim. Mam więc też zamiar przygotować wersję do samodzielnego podłączenia, czyli ja wykonuje panel, wiązkę i odpowiednio przygotowuję silnik poruszający dźwignię jeśli taki będzie wybrany. A w ciągniku możecie sami wszystko zamontować, udzielę wszelkich wskazówek do montażu i regulacji układu. Jeśli nastąpiła by awaria sterowania elektroniczna można szybko przejść do sterowania ręcznego. Wystarczy odłączyć układ od dźwigni podnośnika.
      Póki co chciałbym sprawdzić, czy jest ktoś tym zainteresowany i czy to rozwijać w tym kierunku. Osoby chętne zapraszam na PW, oraz pisania tutaj swoich uwag, czy układ się podoba, co można zmienić, itp. W galerii można zobaczyć wersje testowe urządzeń. Pozdrawiam.
    • Przez locke
      Witam.Z racji że nieraz pojawia się problem z przełącznikami napięcia 12/24V w dużych Ursusach i innych maszynach,postanowiłem przedstawić jego budowę i zasadę działania,tak aby każdy po przeczytaniu mógł bez obawy zabrać się za przegląd bądź naprawę swojego przełącznika.
       
      Może na wstępie parę słów o nim i po co on jest?
      Przełącznik napięcia 12/24V (według pegerowców "zwora") jest to urządzenie służące do rozruchu 24V i korzystania z instalacji 12V w ciągniku.W momencie naciśnięcia startera,prąd płynący przez uzwojenie cewki elektromagnesu powoduje wciągnięcie rdzenia i zwarcie styków i następuje połączenie akumulatorów szeregowo i uruchomienie rozrusznika. Tak to mniej więcej działa.
       
      Jeżeli wasz przełącznik wygląda podobnie jak ten to oczywiście nie będzie działał.

      W celu naprawy należy wymontować go po ówczesnym zrobieniu zdjęć przewodów.Ale nie martwmy się,na odwrocie pokrywy jest przecież czytelny schemat,każdy w miarę ogarnięty powinien sobie poradzić
       
       
      Po wymontowaniu bierzemy go w bezpieczne miejsce w celu spokojniej naprawy.

      Czyścimy szczotką z pyłu i kurzu tak aby jakoś schludnie wyglądał i w czystości się pracowało.
       
       
      Widzimy teraz złącza i na rogach cztery śrubki które trzeba odkręcić,więc do dzieła

       
       
      Po odkręceniu ukazuje się na takie coś:

      Widzimy tam znowu cztery śrubki ale teraz z nakrętkami,więc je też odkręcamy.

      Po odkręceniu odchylamy elektromagnes od styków i wyjmujemy małą sprężynę tylko jej nie zgubić! Dobrze by było aby w celu ułatwienia pracy odlutować sobie przewody cewki.

      Po odlutowaniu bierzemy płaski śrubokręt,odkręcamy wszystko to co się da.Ale pamiętać jak złożyć.
      Bierzemy teraz drobnoziarnisty papier ścierny i po kolei czyścimy wszystko.Ma to się świecić jak na zdjęciach albo nawet lepiej!
      Na koniec możemy prysnąć trochę szpraju do styków ale nigdy WD 40! To jest smar! Nie do elektryki! Specjalny szpraj możemy kupić już za 18zł

      Bardzo dobry.Polecam.
       
      Po wyczyszczeniu wszystkiego z śniedzi,kurzu,piasku składamy z powrotem. Należy nadmienić że trzeba również skontrolować czy oba miejsca styków złączają się równocześnie.Jeżeli nie,trzeba przeprowadzić regulacje na plastikowych śrubkach i będzie git.
       
      Montujemy naszego pacjenta do pojazdu przy czym należy również należy zwrócić uwagę na wiązkę przewodów.Jeżeli są w dobrym stanie to montujemy jeżeli nie to tniemy,ściągamy izolacje,cynujemy,skręcamy.Trzeba również wyczyścić oczka grubych przewodów w celu zmniejszenia rezystancji na złączach spowodowaną zaśniedziałych powierzchni styków.Należy o tym pamiętać!

      LEPIEJ NIŻ NA ZDJĘCIU POWYŻEJ!
      Mamy już złożone wszystko to należy sprawdzić działanie naszej pracy.

       
      I to cała filozofia naprawy przełącznika 12/24V.
       
      Pytania,wnioski,sugestie mile widziane
       
       
      Edit:
      Kolego, pozwoliłem sobie edytować tytuł tematu, ponieważ Twój był nieco mylący. Wynikało z niego, że jest tu opis wykonania takiego przełącznika we własnym zakresie.









    • Przez matus951
      Witam
      Chciałbym założyć światła na dach do swojego Ursusa 4514, ponieważ gdy jest ciemno ciężko pracuje się z ładowaczem przy standardowym oświetleniu. Poprzeglądałem trochę internet i chciałem się dowiedzieć jak sprawdziły by się takie światła w tej roli: http://moto.allegro.pl/swiatla-halogeny-listwy-dzienne-led-12v-i1857044236.html Zapewne ładnie by wyglądały ale czy doświetlały by chociaż na 3-5m przed ciągnikiem, żeby było widać dobrze łyżkę albo widły?
    • Przez Quercus78
      Witam!!
      Wie ktoś czy da się założyć kontrtolkę wlączenia przedniego napędu w URSUSIE 904? Mam rozdzielacz na linkę i nie bardzo wiem czy da się tam jakoś założyć czujnik
    • Przez kisiol
      <p>Witam wszystkich jestem tu nowy proszę o wyrozumiałość. Posiadam ciągnik rolniczy sektor 6245 , wszystko było cacy do puki i instalacja elektryczna nie nawinela się na wałek kierowniczy pod zegarkami. Przewody wszystkie doprowadziłem do porządku, wszystko działa prócz kierunkowskazów. Zakupiłem nowy przerywacz elektroniczny 6 pin. Przerywacz ma oznaczenia 49, 49a , 31 , C, C2 , C3. Podłaczając zasilanie + pod wejście 49 i masę - pod 31 przerywacz zaczyna od razu szybko pykać. Wiem że wejścia C  to kontrolki przyczep i 49 a to środek przełącznika kierunków, tyle że na wyjściu C  pojawia się zasilanie na kontrolkę, ale na wyjściu 49a nie ma nic. Podłaczając probówkę pod wejście 49a przerywacz cichnie , sytuacja powinna być odwrotna. Może ktoś podpowie jak to podłączyć i zasadę działania tego przerywacz.</p>
×