Skocz do zawartości
Jarolek19

Palenie zbożem w piecu

Polecane posty

andrzej2110    529

Ciekawe podejście. Alkohol jest spożywany czyli jest to jakiś tam pokarm jak mąka. To co zostanie ze zboża jest paszą dla zwierząt. Nic się nie marnuje.

Palenie w piecu to sposób na rozładowanie nadwyżek produkcyjnych. Poza tym jest to źródło odnawialne. Węgiel kiedyś się skończy a w dodatku jakie zanieczyszczenie środowiska jest z węgla. Poz tym praca w kopalni jest jak niebezpieczna. Co roku dochodzi o zawaleń i ludzie giną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kat    7

My tej zimy także paliliśmy zbożem. Po co kupować drogi węgiel jak kilka ton owsa na strychu leżało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukaz    1

palenie zbożem to jedyne rozsądne rozwiązanie jeżeli tona węgla kosztuje 750zł a tona owsa poniżej 300 przy tym nie zakładam żeby palić najlepszy owies bo pewnie tak nie robicie ja sam w 2009 roku spaliłem tone bo nie nadawał się na pasze. a tak wogóle jakie ceny zbóż u was u mnie żyto po zbiorze 23zł dt teraz gorzelnia niby 30zł dt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Bombay    0

Na początku tez nie bardzo mi sie to podobało zeby zbożem palic przeciez grzech ludzie nie maja co jesc.

Ale teraz patrze na to z innej perspektywy. porownajcie cene owsa do ceny wegla odpowiadajac na to pytanie maciejuz plus na korzysc owsa. drugi to ze siejesz go sobie w gospodarstwie i zawsze masz go gdzies na strychu. kolejnym jest jego wartosc kaloryczna ktora jest lepsza od ekologicznego wegla a porownywalna lub troche gorsza od zwyklwgo kamiennego. ja mam zwykly piec i pale w nim owsem i troche drzewem. sprzedaje jeszcze owies dla dwóch wujków i kuzyna. kuzyna ma nowy piec z zasobnikiem i zasypuje i normalnie sie pali temp jest 55 st. na piecu i owies wyciaga wiecej bo piec sie wylacza jak mu nabije wiecej potem jak temp spadnie to zalacza sie. u nas woklicy to polowa rolnikow pali zbozem a moze i wiecej.

a do tych ktorzy teraz mowia ze grzech czy zboze jest na make to dajcie mi wegiel ja wam dam zboze i wtedy bedziecie mogli sobie robic ten chleb czy glodnych karmic. liczy sie ekonomika i zysk. swiat sie zmienia wy tez powinniscie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojtek93    3

my kiedyś paliliśmy takimi resztkami które zostały po sprzątaniu magazynu to nawet dobrze się paliło tylko szybko się wypala, i piec musi być przystosowany bo w tym co my mamy to większość i tak zpadła do popielnika bo ruszta są rzadko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bogys    0

blachę o grubości 5mm z wywierconymi otworami zamontuj na dnie pieca i po sprawie ,już nie przeleci.

Edytowano przez andrzej2110
Cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hubertuss    492

U nas owies jest po 25 jeszcze proszą aby kupić. ponoc pali sie mało gorzej niż wegiel przy cenach wegla chyba sie opłaca niektórzy palą. ja mam dośc drewna a owsa nie sieje nawet koniowi się kupuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil14    1

Kiedy zborze było drogie to wszyscy mówili że to grzech a teraz jak jest tanie to zdanie zmienili :) Ja część tej zimy również ogrzewałem zbożem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
murtek    122

Ja palę już zbożem (jęczmieniem) drugi rok i sporo sporo na tym zaoszczędziłem, a co zrobić jak węgiel jest 2 czy 3 razy droższy od zboża. Palę nim w zwykłym piecu, lecz przymierzam się do kupna pieca z zasobnikiem, a w domu cieplutko. Zauważyłem że coraz więcej ludzi to praktykuje i oby tak dalej. Aaa spalane zboże wydziela przyjemny zapach- jak w piekarni. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stachux    6

Ja w tym roku skusiłem się i spróbowałem palić owsem i szczerze dobrze się pali i idzie dużo zaoszczędzić bo jest różnica w cenie węgla i owsa. A co do grzechu to palenie jest mniejszym złem niż dać na produkcje alkoholu(odnośnie innych zbóż) a jak jakiś tatuś się napije i zaś pierze dzieci i żone albo wypadek spowoduje i giną ludzie a tak to jest pożytek bo ciepło jest w domu i tyle kasy nie idzie na opał...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacus    102

spalanie owsa oplaci sie przy cenie do 300 zl za tone,kalorycznie to 60 % tego co wegiel,jak wyprodukujecie owies za 300 zl to gratulacje.ja nie pale, owies mam komu dac a i wegiel kupuje prosto z kopalni na asygnaty-ostatnio 475 za tone z dowozem wiec nie ma najmniejszego sensu ekonomicznego,najblizsza kopalnia 35 km i poklady wegla maja na 400 lat,u nas jako dziecko pamietam ze szukali wegla ale [nie]stety nie znalezli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marian7k    5

Odnośnie zasobnika do spalania zboża i innych nasion np.chwasty po petkusie,wszelkie odpady produkcji kasz (łuska z gryki).Robi się zbiornik w postaci stożka odwróconego (lejek) na dole wylot rura ok fi50 do 65 mm a w niej przepustnica tak jak w gażniku dwusuwa sterowana elektromagnesem podłączonym do sterownika pieca.Masa spalana jest puszczana do palnika wyłożonego szamotem żeby trzymał temp.Palnik ma regulowany otwór wlotu powietrza które zasysane jest ciągiem kominowym.Podczas spalania usypanej dawki "opału" płomień wpada do pieca i utrzymuje zadaną temp. Piec jest cały czas pusty i gorący.Trzy worki odpadu kaszy gryczanej wsypane do zasobnika ogrzewa dom 120 m kw przez całą dobę.Koszt paliwa 6 do 7 zł.Można kupić w kaszarni,koszt np chwastów 0.

Pozdrowienia Marian.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stachux    6

do @jacuś u mnie tona orzecha to jakieś 800zł a tym paliłem bo jak kupiłem groszek to włożyło si.ędo pieca chwila moment i nie było śladu po nim w piecu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
murtek    122

jacus

Jak masz taki tani węgiel to rzeczywiście się tobie nie opłaca palić zbożem. Ja kupowałem po grubo ponad 800 zł/t albo i lepiej (już dokładnie nie pamiętam), a za jęczmień cena aktualna to ok 380 zł/ t (owies jeszcze tańszy). A co do kaloryczności to wynosi ona tona węgla do 1,2 owsa (wg producentów tychże pieców).

A co do grzechu jaki popełniamy paleniem zbożem mój ksiądz odpowiada: "jeśli polscy politycy do tego doprowadzili, że kamienie są droższe od chleba to trzeba i palić chlebem". ;)

Ja się przychylam do palenia zbożem w piecu, gdyż co roku mam coraz gorszy węgiel. No niestety taka polityka jak super kaloryczny węgiel eksportuje się zagranicę (Niemcy, Austria)- dużo tańszy, a najgorszy zostawia się dla "swoich" bo i tak wezmą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Toma    1

Nic nie widzę w tym złego a nawet same zalety. Zaglądam do kotłowni raz na tydzień aby popełnić zasobnik i wybrać popiół, bo jak wspomnę czasy przy paleniu w prostym dolniaku to aż przetrząsa całego. Ogrzewam tylko owsem ze swej działki i na sezon wystarcza z 5 ton, można twierdzić że ogrzewanie jest za free. Polecam takie rozwiązanie.

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1rajdzik    14

Jestem kolejnym, który popiera spalanie owsa. Od grudnia poszło niecałe 3 tony oraz 1400 kg węgla typu eko-groszek, co daje w przybliżeniu koszt 2000 zł. Samym węglem byłoby to około 3000 zł. Rożnicę widać. Z obserwacji pracy pieca widać, że spalanie mieszanki weglowo-owsianej ma sens przy znacznie niższych temperaturach otoczenia, ponieważ temperatura wody musi być wyższa niż w przypadku palenia samym węglem. To są obserwacje czysto subiektywnie, zważywszy, że nie każdy dom jest taki sam. Opis dotyczy pieca HEWT z Lublińca. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bolid20    35

Mi też się pod koniec zimy kończy opał i tak samo zamiast jechać na skład po flot czy groszek to zniosłem kilka worków jęczmienia i jak narazie pali się elegancko i cieplutko w domu. Suchy owies ma kaloryczność 18KJ a śedni węgiel ok 25KJ więc różnica nie jest duża w kaloryczności a mając jeszcze piec przystosowany do palenia zbożem to myśle że wychodzi dużo taniej od palenia węglem. A ja też mieszkam w odległości ok 30km od Kopalni w brzeszczach i tam jest węgiel po ok 600 za tonę i jeszcze trzeba 2 dni w kolejce stać więc dziękuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
murtek    122

Węgiel powinien być dużo dużo tańszy (przynajmniej w Polsce, która ma jego ogromne pokłady). A jeśli już tak windują ceny to powinien być taki jak należy. Dwa lata temu kupiłem, to cały komin mi się za.ebał i popiołu było prawie tyle co węgla. W tym roku kupiłem koksu, który nie ma kaloryczności. Mam zwykły (jeszcze) piec, więc rozpalam węglem lub koksem i na to sypię jęczmień (praktykuje to od ok 3 lat) i nikt mi nie powie, że się nie opłaca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
west    45

ceny węgla i drewna to kosmos więc ekonomia sama podpowiada najlepsze wyjścia. W 100% popieram spalanie zboża koszt przystosowania pieca niewielki a w kieszeni widać różnicę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

ja tez jestem zwolennikiem palenia zbożem , choć nie mogę... :) bo gdzyby sie matka moja dowiedziała to chyba bym w stodole mieszkał.. :) a ojciec wierzy tylko w drzewo i egiel.. :) umnie sasiedzi palą zbożem i to sobie chwalą... umnie nawet jeden palił przenżytem...ale zatykało piec, bo robiła sie gruba skorupa... a teraz dorwali splesniałą gorczyce... powiem tak zborze paliło sie super... ale jak mi pokazał jak sie pali gorczyca to normalnie jak by ktoś palnik właczył takie :) a gorczyce to kupił za 150zł za tone, bo mu ostatnio przywoziłem 3 tony.. ja tez próbowałem palic zborzem , jak nikt nie wiedział :) i powiem że paliło sie dobrze, ale przelatywało przez ruszta... musiałbym dorobić przystawke do pieca tak jak ma sąsiad, bo kiedyś palił truciną, a teraz tylko zborzem... nawet juz mi powiedział że jak bede jemu kosił to mam wiatr zamknąć w kombajnie i otworzyc sita aby jak najwecej wleciało :)

odnosnie tego grzechu i tego chleba... to powiem tak.. drogie dzieci... wegiel ile kosztuje to nie musze mówić... w porównaniu do owsa nawet 3-4 razy drożej za tone... w przenżycie (bo tego sieje najewcej) jakieś 2razy drozej za tone... i tu pojawia sie moje pytanie do drogich dzieci... chyba macie swiadomośc ile tona zborza kosztuje i jej wyprodukowanie.. nawozy, paliwo, srodki ochrony włąsna robocizna... i ja mam oddawać swoją krwawicę za 350zł + VAT ( przenżyto, dzisiaj dzwoniłem)i za dwie tony kupowac tonę węgla??? i to nie zawsze tone.. bo unas był wegiel po 800 a już poszło przez zimę 3.5t... a odnosnie chleba... to ja mam oddać zboze za grosze i kupic wegiel za setki a samemu nie mieć na chleb??? pomyslcie co piszecie.. jesli przenxyto było by po jakieś 450 za tone a przenica 550 to napewno wielu by zrezygnowało z palenia... ale jakie ceny sa takie sa... a jesli ktoś ma swoja ziemię to moze posiac na najsłąpszym kawałku owies... i nawet zbytnio o niego nie dbac, aby potem skosić wszystko i miec na opał.. ja bym tak robił gdybym mógł... :) ale weź starszemu pokoleniu wytłumacz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
murtek    122

FINN

Ja palę, co prawda jęczmieniem w zwykłym piecu przy którym nie mam specjalnych ruszt. Na rozpalony węgiel (zrobi się taka skorupa) sypię sobie jęczmień i się elegancko pali oraz jest bardzo przyjemny zapach na podwórku. Najlepszym rozwiązaniem byłby piec z zasobnikiem ale powoli się go kupi. Ja również gdy koszę zmniejszam wiatr w kombajnie i otwieram sita (byle jak najwięcej a jakość mnie nie obchodzi, ponieważ i tak spalę). :)

Aha, starsze pokolenie jest bardzo sceptycznie do tego nastawione. Jednemu dziadkowi powiedziałem, że palę zbożem to myślałem że mnie zabije :):). Ale takiemu nie przetłumaczy że kamienie są dwa lub trzy razy droższe od chleba (zboża).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
murtek    122

@super

Modernizacja. Na razie "16" i brony talerzowej nie sprzedaję (muszę to wykreślić). Siewniki mam dwa, ale kupuję jeden nowy, opryskiwacz, agregat, rozsiewacz też nowe i myślę nad ciągnikiem. A co do kombajnu to mam dwa i 1 sprzedaję gdyż jest to dla mnie nieopłacalne. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez sambao
      Jeżeli ktoś ma doświadczenia jakiekolwiek na temat uprawy uproszczonej zapraszam do podzielenia się uwagami i spostrzeżeniami.
    • Przez tomek2201
      Witam. Chciałbym abyście wypowiedzieli się na temat mierników pH gleby. Czy posiadacie takie urządzenia? Jeśli tak to jakie? Zakupiłem niedawno za niewielkie pieniądze takie urządzenie.  Jeszcze go nie testowałem ale jestem ciekaw czy ktoś ma taki miernik i czy według niego jest on wiarygodny?
      http://allegro.pl/miernik-ogrodniczy-kwasomierz-ph-gleby4-funkcyjne-i5013208473.html

    • Przez mtz_820
      jakie zboze radzicie posiac na baaaardzo slabej ziemi normalnie piasek mialem tam juz jeczmien i owies i nakosilem tyle co na swoim z 3ha (tamto ma powierzchnie 5ha) z jednej strony jest ok ale na srodku i pod lasem niema nic normalnie jakby ktos powyrywal na wiosne bylo ok ladnie sie zapowiadalo przyszlo lato zniwa niema nic
       
      wujek chce tam posiac żyto jak myslicie dobry wybor na takie zimie? tam jarego nie bedzie za chiny
    • Przez zielu781
      Witam wraz z tatą posiadamy gospodarstwo o powierzchni 20 ha plus okołu 4 ha nieużytków jest to pole na którym tata kiedyś próbował uprawiać zboże ale niestety z marnym skutkiem bo pole to jest podmokłe i nie posiada melioracji  i nie ma możliwości  jej zrobienia. Jako ze w niedługim czasie przejmę to gospodarstwo chciałbym coś zrobić aby ta ziemia przynosiła dochody. Wpadłem na pomysł wykopania dość dużego rowu o głębokości 2 metrów jednak problem w tym ze woda z tego rowu nie miała by żadnego ujścia bo po prostu  nie ma gdzie dodam ze pole jest dość krótkie ale za to bardzo szerokie i raczej równe rów miałby długość około 200 metrów czy myślicie ze ten rów zdałby egzamin  i umożliwił mi normalną uprawę woda stoi tam tylko na wiosnę po roztopach i posiane rośliny nie dają sobie rady jest to ziemia IVa i  IVb klasy czyli przepuszczalne.
      Rów miałby znajdować się na środku długości pola. Proszę o jak najwięcej odpowiedzi może ktoś ma coś podobnego napiszcie czy takie rozwiązanie przynosi jakieś efekty z góry dzięki
    • Przez Sqowron
      Witam, co posiać wiosną na hektarze pola? Nie chce siać kukurydzy klasa ziemi 4-5 teraz dwa lata z rzędu była posiana pszenica ozima co można posiać oprócz zboża? a jak już zborze to jakie ? Myślałem na pszenżytem jary? 
×