Skocz do zawartości
Jarolek19

Palenie zbożem w piecu

Polecane posty

danielhaker    803
@danielhaker-próbowałeś kiedyś zboża do pieca wsypać?jakieś nawet kiepskie

Nie, nie próbowałem nigdy z powodu który napisałem wyżej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

ja spróbowałem z ciekawości(jak wiadomości o gminie MIECHÓW się ukazały),ojciec był zagorzałym przeciwnikiem,teraz nie wyobraża sobie innego opału(silosu koło domu żąda).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TomaszKK    1

Jak sie ma dużo kapusty to można sie umoralniać i węgiel kupować mnie tam lepiej wegla do pieca napakować niżeli drzewa ale jak sie chce zaoszczędzić na cos innego no to trza na węgiel po patrzeć za piłe i siekiere sie wziaść i do lasu. a co do palenia zbożem to niech nasz rząd robi dalej jak robi to ludzie zamiast chodować beda ugory zostawiać i jednolitą płatność brac bo to sie bedzie naprawde opłacać bo właściwie czysta kasa z dopłat i nie trzeba sie na..........ić tyle i wtedy przynajmniej bedzie dochód. Nie wiem ile w tym roku bedzie podstawowej płatności do Ha ale (niech ze 500zł do Ha 100zł na paliwo żeby zaorac ten ha czy co tam i 400 zł zostaje w kieszeni) :) Można by tez zasiać kosiarka zciąć prasa zebrac z ziarnem i do maszyny na brykiet przerobic ale to inna bajka:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

wiesmag    52

w sąsiedniej parafi proboszcz drugi sezon ogrzewa zbożem,więc z grzechem to już chyba dajmy spokój.miech każdy pali czym chce byle nie śmierdziało plastikiem,byle ciepło miał,i czym komu wygodniej i lepiej się opłaca.

w tym sezonie to nie jeden najchętniej by palił wieprzowiną,zapach grila w całej wsi,wyobrażacie to sobie(rozmarzyłem się że aż stałem się głodny).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
garek    67

Jak sie ma dużo kapusty to można sie umoralniać i węgiel kupować mnie tam lepiej wegla do pieca napakować niżeli drzewa ale jak sie chce zaoszczędzić na cos innego no to trza na węgiel po patrzeć za piłe i siekiere sie wziaść i do lasu. a co do palenia zbożem to niech nasz rząd robi dalej jak robi to ludzie zamiast chodować beda ugory zostawiać i jednolitą płatność brac bo to sie bedzie naprawde opłacać bo właściwie czysta kasa z dopłat i nie trzeba sie na..........ić tyle i wtedy przynajmniej bedzie dochód. Nie wiem ile w tym roku bedzie podstawowej płatności do Ha ale (niech ze 500zł do Ha 100zł na paliwo żeby zaorac ten ha czy co tam i 400 zł zostaje w kieszeni) :) Można by tez zasiać kosiarka zciąć prasa zebrac z ziarnem i do maszyny na brykiet przerobic ale to inna bajka:)

 

Nie wiem co w tym temacie masz do rządu ? Może to że pszenica jest po 900 pln i bardziej opłaca się kupic węgiel niż palić zbożem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
danielhaker    803
byle nie śmierdziało plastikiem

Sąsiad pali pestkami z wiśni. Dym jak z wędzarni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

zboże w piecu-na podwórku zapach jak przy piekarni rano,bardzo przyjemny zapach.dymu znikome ilości,żadnych chmur dymu.jak wiatr pasuje to aż chce się na podwórku być.

 

tylko sąsiedzi drewnem i kiepskim węglem smrodzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Na zboże, olej zużyty jest mnóstwo teorii. Dla oleju zużytego jak czytam niektóre informacje to wprost sprawdzenie stanu oleju jest czymś niebezpiecznym, a już palenie to samobójstwo. Ale jak wiadomo powszechnie są piece na olej zużyty i posiadają certyfikaty.

 

Zboże jest chyba czyściejsze od węgla, spotkałem gdzieś w sieci porównanie węgla z olejem zużytym wynik z dużym plusem na korzyść oleju zużytego pod kątem ekologii.

 

Takie odbiegające pytanie: Czy lepiej abyśmy olej zużyty utylizowali poprzez spalenie w piecu, czy wylanie do pobliskiego rowu, studzienki kanalizacyjnej a może rozpylić na polu?

 

Czy nikt nie zauważa że w dzisiejszych czasach liczy się zysk ekonomiczny (wszystko oczywiście w granicy rozsądku). Na studiach miałem przedmiot "Etyka biznesu" na pierwszym wykładzie uświadomiono nas że w biznesie nie ma zasad.

 

Jedna taka refleksja zboże = chleb a czy ciepło nie jest nam potrzebne do życia (przetrwamy zimę bez ogrzewania)?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TomaszKK    1

Kolego @Garek ciekaw jestem czy będziesz dalej tak gadał za dwa trzy lata bo ja z swojego gospodarstwa nie widzę żadnych perspektyw na przyszłość fakty są takie ze więcej się ostatnio wydaje niż zarabia i nie mam kredytów jak moi koledzy z okolicy. Fakty są takie ze jak nie pójdziesz do roboty i kasy nie przyniesiesz to z gospodarstwa nie wyżyjesz na jakim takim poziomie a co do ogrzewania się płodami rolnymi to chyba alternatywa jak by nie było to jest to odnawialne źródło Energi i przynajmniej jak obrobi się pole to las mi pod dom nie podejdzie jak mojemu sąsiadowi podchodzi hehe (Las i wszelkie jego żyjątka gady płazy itp) Co z tego że w tym roku cena zboża jest na jakim takim poziomie a co będzie za rok znowu żyto po 180 a pszenica po 300.

 

Kolega wyżej dobrze to ujoł. :)

Edytowano przez TomaszKK

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Huberto89    34

Wolę czuć dym z owsa niż z węgla bądź plastiku. I strasznie denerwuje mnie to jak kiedyś sąsiad palił otrębami a z kolei jego sąsiad tak narzekał że to śmierdzi a sam plastik w piecu palił że dym szedł jak z fabryki. Ale w tym roku węgiel otręby i owies u mnie w podobnej cenie to się nie opłaca zbożem niektórzy na brykiet przeszli bo po 400zł/tona ale czy ogrzeje tym dom to nie wiem jak będą takie mrozy ponad 10stopni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukaszjarm    4

a ja uwazam ze najlepiej weglem lub flotem i na polu ktorym bym mial siac owes wole posiac rzepak skosic sprzedac i przywiesc wegiel lub flot i temp. na piecu mam 90 stopni gdzie z owsa sie nie uzyska temp takiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Na VI klasie nakosisz tyle rzepaku, ze na zapałki nie wystarczy, a owsa trochę się zbierze(2-4 tony).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

po co osiągać temperaturę 90 stopni w porywach-nie lepiej 50-60 stopni ciągle,szkoda pieca i przyjemniej mieć stałą tem.

80 w porywach na zbożu też można,ale to nie o to chodzi.

poza tym to jest płodozmian-też ważny.

rzepak w piecu chyba dużo lepszy jak węgiel-to tak na marginesie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Huberto89    34

I do rzepaku trzeba mieć sprzęt i gdzieśtrzeba go sprzedać a w promieniu 100km odemnie nigdzie nie ma skupu a na klasę ziemi osobiścienie mogę narzekać lecz mam jej za mało aby opłacało się wsiać rzepak.

A co do tych wartości opałowych skoro węgiel ma 17-32MJ/kg a na jesieni przywieźli mi węgiel po 850tona i wcale tak dużo ciepła nie dawał powiedzmy że miał 25MJ/kg A taki brykiet ma powiedzmy że 15MJ/kg to i tak bardziej opłaca się opalać brykietem po 400zł/tona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak już ktoś myśli nad paliwem do pieca pochodzącym z pola to tylko wierzba energetyczna. Starą rotacyjną kosisz co roku i do prostego rębaka wrzucasz i masz paliwo. Nie musisz się tym co roku bawić, tylko sadzisz raz i tylko kosisz. Takich roślin jest sporo - ślazowiec, miscanthus... Tylko trzeba kawałek pola poświęcić. Ale jeśli ktoś rok w rok pali zbożem z jednego kawałka to warto pomyśleć nad rośliną bardziej wydajną (w przeliczeniu na t z hektara).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

dla mnie wierzba lub długoletnie rośliny mają podstawową wadę:właśnie tą że są długoletnie,potrzebna również obróbka typu rębak,zboża mają tą zaletę że po żniwach gotowe są do spalenia.

zboża sieję z przeznaczeniem na sprzedaż,spalenie go dla siebie traktuję jakąś formą sprzedaży,bez obiegu po kupcach i przywózki węgla,w tym temacie ogrzewania stałem się samowystarczalny bez dużych inwestycji ,a ekologia przy tym działaniu to skutek uboczny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Junkers    42

A co myślicie o łupinach słonecznika, spotkał się ktoś z was z czymś takim, jak to się pali?? Mam możliwość kupienia tego tylko nie wiem czy można się o to pokusić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sadek    446

Ja proponował bym przetestować na małej ilości (jeżeli jest tylko taka możliwość), wtedy nie ponosisz żadnego ryzyka.

 

Ale jeżeli aby wilgotność była odpowiednia to powinno być OK.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Junkers    42

Małej możliwości nie będę miał niestety , 50 worków na początek. Jak będę miał te łupiny to na pewno napisze jak się to pali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacub    0

To może ja zabiorę głos bo trochę doświadczenia z tym owsem to jednak mam ;)

 

Osobiście ogrzewam budynki gospodarcze i siedlisko o łącznej powierzchni ok : 550 m2 z czego 250 jest ocieplonych raczej na słowo a za kaloryfer służy 23 KW dmuchawa przepływowa [oj jak to się załączy to temperatura w CO w oczach maleje :) ale piecyk daje radę]. Piec to dedykowany do zboża/peletu i ekogroszku CSI 60 KW

 

Kluczowy problem, o którym zreszta wiecie, przy spalaniu zboża i pochodnych to dostarczenie odpowiedniej ilości powietrza. Jak to się wyreguluje to ... pali pięknie :D

 

Uzyskanie temperatury 90 stopni z owsa ... żaden problem. Testowałem na 95 stopniach i wiem że można i więcej wyciągnąc -> kwestia doboru palnika, deflektora, itp.

 

Dla mnie w zasadzie zawsze ważna jest temperatura powrotu CO, która nie powinna być niższa jak 50 -55 stopni [wtedy piecyk dłużej zyje]

 

Odnośnie spalania w tym sezonie.

Piec rozpaliłem na poczatku października 2010 roku i od tamtego czasu działa w trybie 24/7. Obsługa sprowadza się do kontroli zbrylania się białka na palenisko [to to takie białe draństwo co oblepia mi dziurki nadmuchu ;p] i raz dziennie wygarnięcie popiołu z popielnika.

 

Jak na razie przepaliłem ok 10 tony owsa, 1 tonę pszenżyta z przytulią, ok 200 kg kopru i ok 100 kg pestek ze słonecznika [tutaj powstał problem - łupinki zawieszają się w podajniku wiec je najlepiej wymieszać ze zbożem]

 

Wrażenia. Bez porównania z kotłami miałowymi, które do tej pory królowały u mnie w gospodarstwie. Co prawda było ciężko przekonać seniorów do palenia zbożem ale jak się dobrze przycisnęło to sami przyznali że w zasadzie woda ognista jest gorsza od spalania zboża. A jak się wydało że i lokalna szkoła opala słomą i zbożem o okolicznych parafiach nie wspomnę to temat zniknął bezpowrotnie. Popiół składuje na stercie i zamierzam wykorzystać jako nawóz w tym roku.

 

Mam plan żeby przetestować jeszcze pelet ale na razie rozglądam się po okolicy za dobrym dostawcą tegoż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
walkol    33

Porządny rolnik do pieca zboża nie wsypie, a ci którzy sypali dobrze sobie w brodę plują ile stracili np. na życie, które zdrożało 300% :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×