Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ewa wymagań dużych nie mam;)

skoro tak to nie powinno być najmniejszego problemu z znalezieniem kogoś ;)

hmm tyko napisz tak ogólnie co i jak...;p

A więc Panowie zgłaszać sie!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

skoro tak to nie powinno być najmniejszego problemu z znalezieniem kogoś ;)

hmm tyko napisz tak ogólnie co i jak...;p

A więc Panowie zgłaszać sie!!

 

Widzę, że Tobie bardzo zależy na tej imprezie weselnej :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Bo ja lubie wesela, bo lubie sobie potańczyć...;) no i co jeszcze, już taki mam charakter że sama z siebie chętnie pomagam...;) a zresztą tu chodzi o czyjeś szczęście więc tym bardziej ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

To bardzo dobrze, że lubisz się bawić będę wiedziała kogo mam zaprosić :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

To i może też się załape na ślub i weselisko :D mogę nawet stanąć po lewej stronie ;)

Edytowano przez zetorlublin7341

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a1fe26c2    36

Ewa wymagań dużych nie mam;)

 

Byleby był trochę ładniejszy od diabła? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasia22    541
Napisano (edytowany)

no to sa 3 opcje :

1. tylko ty tak podchodzisz do tego

2. mam nie poukładane w głowie

3. nie jetem ładna

 

Dzień Dobry :P

Wczoraj ulewnie, a dziś już słonecznie ;)

Ja też się pod tym podpisuje! :P

Miłego Przed południa Robaczki :D

Edytowano przez Kasia22

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robo1980    42

ale żeście się wystraszyły zbierania ogórków....nie zajmuje się tylko ogórkami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Robo zrób sobie samolot do ogórka, a dziewczyny na takim samolocie to się wygodnie cały dzień leży i przebiera łapkami :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

To i może też się załape na ślub i weselisko :D mogę nawet stanąć po lewej stronie ;)

Ja pa prawej Ty po lewej i będzie parka :) czekam na różyczki przed domem :D

 

 

Byleby był trochę ładniejszy od diabła? :)

E tam i diabeł nie jest taki zły. Różki i ogonek dodają mu urody

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Biochemia - masakra, to był jak do tej pory najtrudniejszy egzamin na studiach tyle mało pożytecznej wiedzy, te wszystkie cykle Krebsa, Calvina i do tego to było egzamin ustny ten stres masakra, na szczęście mam to już za sobą :)

Wesela to chyba każdy lubi, człowiek lepiej się wybawi wytańczy niż na imprezie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

Tomek na samolocie biust się gniecie ;)

Dziewczyny dla pocieszenia wam powiem że ja skończyłam studia w 2009 i do tej pory pamietam tylko kilka rzeczy ;) np. że głowę do alkoholu dziedziczy się zawsze po matce ;), a barwę szylkretową ,może mieć tylko samica kota ;) wiecej grzechów nie pamietam ;) miałam mikrobiologie, biochemię, toksykologie i inne równie dziwne rzeczy i nic nie pamietam ;) a przecież ze wszytskiego zdawałam egzaminy :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ja mam anatomie, fizjologię , genetykę, patologie....i inne tego typu i czasem z tego wszystkiego nie wiem jak sie nazywam...;/

 

A widzisz biała513 już jest chętny, mówiłam że nie będzie problemu...heheh

:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MalaMalwi    34

Ja co prawda jestem w trakcie studiów a już wielu rzeczy z pierwszego roku nie pamiętam :) Wniosek jest prosty : Na studiach dowiesz się wielu do niczego niepotrzebnych rzeczy :)

Myślę biała513 , że nie tylko jeden chętny się tutaj znajdzie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No Ja już fizjologię i genetykę miałem, ale patologia jeszcze przede mną, od starszych roczników wiem tyle że nie jest łatwe do zaliczenia :P Ja też jestem w trakcie studiów i też już większości nie pamiętam, po prostu na studiach jest zbyt dużo ogólnych rzeczy które nie są nam potrzebne, bo tak szczerze, jeśli ktoś nie będzie profesorem na uczelni to po co mu np. biochemia? ;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Biochemia to jeszcze pryszcz kolego :) najlepsza jest mikrobiologia :) na dziennych jak podchodzilo do egzaminu 80osob to 6 zdawalo na pierwszym terminie :) to bylo przezycie :) nie ma to jak Wroclaw :) ale fajnie było i wiele mozna bylo sie dowiedziec ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślę biała513 , że nie tylko jeden chętny się tutaj znajdzie :)

 

No ewentualnie ja też byłbym chętny :P. A co do studiów, też to przeżywałem, ale niestety tylko rok. Widocznie nie wszyscy w tym kraju muszą mieć wyższe wykształcenie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No ja mikrobiologie też miałem i to jedyny przedmiot puki co który zdałem w drugim terminie, resztę zawsze udało mi się zdać w pierwszym :) U nas na mikrobiologi był test 60 pytań ale pytania były z kosmosu xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MalaMalwi    34

Jestem w stanie uwierzyć na słowo, że mikrobiologia to ciężka sprawa. Ja co prawda mam trochę inne przedmioty ale też nie jest łatwo wszystko pozaliczać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ja też mikro zdałam za pierwszym podejściem i to na 4 wiec sie cieszę bardzo....i szczerze mówiąc na praktyce teraz jak jestem to nic mi sie nie przydaje praktycznie, ani ta mikro, ani biochemia, a patologia..hmm..niestety miałam do czynienia z zgonami i na sekcji zwłok też była ale nie polecam....

 

ale genetyka i anatomia i fizjologia są potrzebne....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

to chyle czoła Izoldo;) bo ja tez ale sam nie wiem jak :)

 

dokładnie genetyka , fizjologia sa ok... kurde to juz dwa lata po studiach jak to leci... i nie ma jak sie spotkac z kumplami bo wszyscy po calej polsce rozsiani... zycie...

Edytowano przez tomeklodzkie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No ja też mam teraz praktyki w każdy czwartek i piątek ale w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji rolnictwa i tam też żadna wiedze którą pojołem na studiach nie jest mi przydatna :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×