Skocz do zawartości

Polecane posty

biala513    68

I zostawić Was samych na forum na cały dzień :D Produkcja postów niezła :D Moi dziadkowie w tym roku maja złoty jubileusz a to też żadna wielka miłość nie była z początku;) później wszystko przyszło i jest do teraz;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

no własnie mi chodzi o te stracone szanse, ja też swoją straciłam pozniej komus tam dałam szanse i też zmarnował, w większości takich sytuacji są to tzw pierwsze miłosci, znam pare takich małżeństw które własnie się zrodziły z miłosci takiej w nastoletnim wieku i są to szczęsliwe małżestwa

 

albo ja się nie umiem wysłowić albo wy mnie źle rozumiecie, mi nie chodzi o małżenswto z rozsądku, tylko taką sytuację kiedy jest chemia aż iskrzy ale bez wykluczania rozumu albo dopasowanie temperamentów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Śledzę temat od pewnego czasu i w końcu postanowiłem się zarejestrować, żeby trochę podyskutować. Izolda, takie małżeństwa z nastoletniej miłości to raczej rzadkość. Większość ludzi raczej próbuje z każdym po trochę, aż w końcu się uda, taka niestety rzeczywistość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wrzosowa94    0

Wydaje mi się, że właśnie takie małżeństwa są najbardziej trwałe :) bo tam gdzie w grę wchodzi za dużo emocji zbyt łatwo coś schrzanić ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

wiem że rzadkość, bo te które znam można policzyć na palcach jednej ręki, ale te które powstały z porywów namiętności są liczne ale nie liczne sa po latach szczęśliwe,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Izolda to przynajmniej teraz ty weź sprawy w swoje ręce a nie czekaj na aż facet to zrobi, wiesz o co mi chodzi, niby pierwsza miłość ale znam takie kiedy chodzili ze sobą od wieku 16 lat a po ślubie się posrało po 1 roku, nie ma reguły ja tam mówię że jak jest to jak mówi izolda iskrzy nie zastanawiam się tylko powiem swoje racje i niech dziewczyna okaże dojżałość jak będzie tylko chcieć to proszę bardzo nie widzę przeszkód :wub:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Ja tam twierdzę, że jak jest kto komu pisany, to w końcu się znajdzie i się uda, a jak nie to trudno. Nie każdy jest stworzony do życia w małżeństwie i założenia rodziny. A i drogie panie, nie czakajcie na to, żeby w końcu mężczyźni wyszli z inicjatywą, bo może i oni czekają na was.

Edytowano przez marcinek_164

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Każdy jest stworzony do tego tylko w różnym wieku to sobie uświadamia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
am1609    0

jak spotkacie ta właściwą drugą osobę to nie będziecie mieli żadnych wątpliwości :) Mój maż w każdą rocznicę się śmieje że do końca nie był pewien czy mu z urzędu nie ucieknę :) tak mnie zdenerwował tuż przed ślubem a ja w gorącej wodzie kąpana .... I niby taka twarda a ryczałam na ślubie jak bóbr :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Pisany czy nie pisany zawsze się kiedyś spotkają. Nie rozumiem dlaczego piszesz że nie każdy ma szanse na miłość i małżeństwo, czemu miałbyś być nie stworzony do życia w związku, każdemu jest to pisane, tłumacząc sobie to tak ludzie zrzucają z siebie jakby to powiedzieć to brzemie, bo np mam 30 lat nikogo nie maiłem to nikt mi nie jest przeznaczony i nie mam szans na małżeństwo. Ja tam się nie poddaje i tyle jak zarażę ją swoim optymizmem to myślę że się dziewczyna skusi a powiem że może być na co ;) . Dziadek miał 32 lata jak brał ślub a babcia 20 i tak przeżyli 59 lat, wiec średnią mieli dobrą na tle innych par. :lol: Izolda a skąd wiesz co powiedz mi a jak tam gdzieś w szczecinie np siedzi twój luby, to by było wyjaśnienie czemu tak długo schodzi. Ja ci mówię jak już się pierdyknie to spadnie na ciebie wszystko naraz tyle szczęścia że zgłupiejesz z radości. Am ciesz się ze ci nie zabetonował nóg. Ja tam się zepnę .łańcuchem aby nie zwiała, a zresztą jak będzie chciała to niech wieje, tylko niech się zastanowi gdzie znajdzie takiego cukiereczka jak ja :D;)

Edytowano przez zetorlublin7341

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
am1609    0

mi teściowa mówiła kilkakrotnie że myślała że mój mąż nigdy się nie ożeni i studiow nie skończy :) A on w najmlodszym wieku z calego rodzeństwa się ożenił i w czerwcu już 5lat będzie

 

wrzosowa94 teraz nie ma co czekać kto pierwszy tylko jak się podoba to brać sprawy w swoje ręce w końcu równouprawnienie mamy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No i wreszcie kobieta z ikrą jak się mówi ;) , am popieram i zazdroszczę mężowi takiej żonki :D , pierwsza dziewucha która wie od życia czego chce, czas skończyć ze stereotypami, nie boji się i daje radę. No drogie panie i panowie grunt to głowa do góry i będzie dobrze inaczej nie da rady nie :lol: .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zetorlublin źle mnie zrozumiałeś. Nie chodzi mi to, że nie każdy ma szanse na miłość czy małżeństwo. Po prostu ludzie wybierają w życiu różną drogę. Ty chcesz mieć rodzinę i starasz się znaleźć tą jedyną. Ktoś inny wybierze, życie w samotności i będzie uważał, że to dobra decyzja. Taki przykład jak przytoczyłeś, że np mam już tam ileś lat i nikogo nie mam, to nie znaczy, że już nikogo nie poznasz. Wrzosowa94 często faceci nie mają po prostu odwagi, żeby ruszyć i wtedy potrzebna jest pomoc kobiet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128
Napisano (edytowany)

nie wierze w bajki typu : co komu pisane to bedzie jego

Oj Izolda... z tym bym dyskutował. Wiesz że mojej matce kiedyśwróżka przepowiedziała przyszłość (jeszcze za czasów panieńskich) i wiesz... do tej pory wszystko się sprawdziło, jak byłem jeszcze mały to opowiadała i uwierz, samemu mi ciężko uwierzyć bo ja w coś takiego kompletnie nie wierzę, więc z tym przeznaczeniem to może i coś jest. Edytowano przez daremw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
am1609    0

daremw coś w tym jest tak samo jak z milością od pierwszego wejrzenia :) ale czasem warto przeznaczeniu pomóc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ty daremw weź mnie nie strasz bo mnie w tym roku wróżka przepowiedziała takie drastyczne zmiany że szok na poczatku myślałem sobie że jaja robi ze mnie ale widzę że sie jej sprawdza pomału, jak tak dalej pójdzie trzeba będzie uruchomić rezerwy finansowe na niespodziewane wypadki. Wrzosowa a nie można dać delikatnie do zrozumienia przecież nie karze ci się zaraz na szyi wieszać i całować nieznajomego ale delikatny flirt, faceci są kumaci ale potrzebują kopa ten sygnał do działania, jak wyczuje ze mu się podobasz to dalej on to pociagnie i bedziesz zadowolona. Powiedz tak np że masz takie piękne oczy ze mogła bym w nich utonąć, no mnie to by tak ruszyło że zaraz bym musiał wysępić numer od ciebie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Am nie wierzyłem, ona nic nie mówiła tylko na kartce zapisała co i jak, ja tą kartkę wrzuciłem w aktówkę i po 3 miesiącach odnalazłem kartkę i o dziwo prawie połowa była jak pisała. Widać są tacy ludzie co mają jakieś paranormalne zdolności. To nie jakaś oszustka bo ona to robi za darmo, nie bierze pieniędzy tylko prosi aby jej jakis posiłek kupić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Tomek nie martw się, teraz to 99% to oszustki :) matce ta wróżka nawet powiedziała że kiedy następnym razem do niej przyjdzie to ona już nie będzie żyła no i się sprawdziło, ogólnie z takich bardziej istotnych rzeczy i takixh poważnych sprawdziło się wszystko, mnie nie było na świecie a ona o mnie coś powiedziała i to też się sprawdziło na 100%- tego nie dało się zgadnąć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
am1609    0

są takie osoby mojemu tacie cyganka przepowiedziała smutne rzeczy i też się sprawdziło a w biegu z autobusu go zlapala

 

ja wolę sie w to nie bawić bo nigdy nie wiadomo z jakimi mocami mamy do czynienia

 

raz mnie siostrzenica męża przestraszyla jak jej pilnowalam (miała ze 2 latka) nie chciała zejść ze schodów pokazywałą na scianę i w placz i że pani tam stoi zła i chce ja zabrać i żeby sie nie bala bo aniolki jej krzywdy nie zrobią

masakra do tej pory mam gęsią skórkę jak sobie przypomnę bo ściana pósta byla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wrzosowa94    0

Ty daremw weź mnie nie strasz bo mnie w tym roku wróżka przepowiedziała takie drastyczne zmiany że szok na poczatku myślałem sobie że jaja robi ze mnie ale widzę że sie jej sprawdza pomału, jak tak dalej pójdzie trzeba będzie uruchomić rezerwy finansowe na niespodziewane wypadki. Wrzosowa a nie można dać delikatnie do zrozumienia przecież nie karze ci się zaraz na szyi wieszać i całować nieznajomego ale delikatny flirt, faceci są kumaci ale potrzebują kopa ten sygnał do działania, jak wyczuje ze mu się podobasz to dalej on to pociagnie i bedziesz zadowolona. Powiedz tak np że masz takie piękne oczy ze mogła bym w nich utonąć, no mnie to by tak ruszyło że zaraz bym musiał wysępić numer od ciebie :D

To chyba niewiele Ci do szczęścia potrzeba :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×