Skocz do zawartości

Polecane posty

karol210    12
Napisano (edytowany)

No czytając wasze posty nie dziwię się że nie możecie znalezć tej drugiej osoby ;)

 

Zgadzam sie z Twoja wypowiedzia.A co jesli to a jesli tamto :blink: jesli ktos zyje z kims razem to sie decyduje razem, a tu dyskryminacja kosciola.u mnie wszyscy chodza na pokaz do kosciola i co ja mialbym z tym zrobic.Nic.,a kwestia wiary jest indywidualna,mozna chodzic do kosciola a mniej wierzyc niz ten co byl dwa razy.

normalnie temat rzeka ale zyjmy dla siebie nie dla ludzi

Edytowano przez karol210

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karol210    12
Napisano (edytowany)

Jestem osobą wierzącą. Dla mnie ślub cywilny jest tym bardziej "papierkowym" ale przysięga przed ołtarzem to zupełnie co innego :)

 

He tez sie zgadzam, gorzej jak trafimy na kogos niewierzacego,to w duchu to oleje :D slub przysiegą tzw. uroczysta a nawet to nie pomaga wszystkim, a juz nie mowiac o jego lamaniu gdy jest dziecko...

Edytowano przez karol210

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pastereczka    0

Witajcie, ja sie zgłaszam jako kobieta na gospodarke pisać priv. Województwo Dolnośląski. Myślę, że dałabym sobie radę, praktyki mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja wyznania katolickiego, radykałem nie jestem jeżeli dziewczyna by nie chciała kościelnego to zgodze sie na to, ale która by nie chciała nie, ja jednak chciałbym koscielny, nie chodzi mi o pokazówkę tylko o przysięgę małżeńską kiedy patrzycie sobie głęboko w oczy i obiecujecie żyć razem w wierności i miłości póki was śmierć wiecie co. Nie wiem jak u was ale u nas na wsi jest mało rozwodów, małżeństwa ze starzem wielkim dalej się dogadują. Wiecie jak jest ktoś niewierzący ok ale jak można wbrew sobie okłamywać kogoś innego to ze myślisz nie a mówisz tak przecież to jawne ranienie drugiej osoby. Widać żeby związek był stalowy to nie jedno musi przejsć jak jest super a myśli się ze cały czas tak będzie to kiedyś moze być źle, a jak są ludzie co razem wiele przeszli i przetrwali to ogarną wszystko. Mam kolegę który poznał dziewczynę na mazurach na praktyce, jeździł do niej raz w miesiacu na weekend, chodzili tak 2 lata, było z nimi różnie podejżenia, niemiłe otoczenie które nadawało na jedno i drugie ale przetrwali, dzis są po ślubie 4 lata z 3 dzieci łatwo nie mają ale widać że dają radę z wszystkim. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
am1609    0

I ślub kościelny wam nie pomoże jak nie będzie prawdziwej miłości i fakt nic dziwnego że niektórzy nie mogą znaleść tej drugiej osoby. A przysięgę sklada sie tej drugiej osobie i nieważne czy w kościele czy na łące czy w urzędzie ważne żeby być szczerym a Pan Bóg jest wszędzie. A tak naprawdę większośc ślubów kościelnych jest bo co ludzie powiedzą, rodzicom się nie podoba itp... A potem niejednokrotnie mąż tłucze żonę i dzieci, pije i się łajdaczy.... Nie mówię tego o wszystkich ale znam sporo takich przypadków.

 

zetorlublin7341 ja bym nie chciala kościelnego i nie mam i teście o mało mnie nie udusili ale mąż za mną się postawil i jakoś nie widze różnicy między tymi związkami co mają taki ślub a tymi co tylko cywilny

 

aha istnieje jeszcze ślub łaczony osoba wierząca ma formułke ślubu kościelnego a niewierząca(lub innego wyznania) inny tekst przysięgi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Am widzę że mamy praktycznie identyczną opinię ;)

 

Witajcie, ja sie zgłaszam jako kobieta na gospodarke pisać priv. Województwo Dolnośląski. Myślę, że dałabym sobie radę, praktyki mam.

No to teraz będziesz miała odpisywania he he

A inne województwa też ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
am1609    0

daremw bo nigdy nie wiadomo jak się człowiekowi życie uloży i każdemu trzeba dac szansę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wrzosowa94    0

Witam wszystkich :)

Według mnie miłość miłością, ale liczy się przede wszystkim szara i skrzecząca rzeczywistość. I to czy osoby które decydują się być ze sobą do końca życia są świadome tego, że nie zawsze będzie cukierkowo. Nie mam nic przeciwko związkom, ale wydaje mi się, że małżeństwo daje większą stabilność, trwałość. Przysięgę składa się nie tylko Bogu, ludziom w kościele, wybrance albo wybrankowi, ale przede wszystkim samemu sobie, że zobowiązujesz się do dzielenia życia, wszystkich radości i smutków z drugą osobą.Trzeba mieć bardzo dużo cierpliwości i wytrwałości, żeby tej przysięgi dotrzymać. Cóż z tego, że dwoje ludzi kocha się na zabój, kiedy są silni, młodzi i piękni. Później trzeba zejść na ziemię, bo życie rozwiewa wszelkie wyobrażenia, jakie człowiek zakochany sobie tworzy. Moja ciocia, kobieta z 40-letnim stażem małżeńskim powiedziała mi kiedyś "na miłości zupy nie ugotujesz". Było jej czasami bardzo ciężko, ale świadomość tego, że ileś lat temu składała przysięgę, że będzie dzielić życie ze swoim mężem nie pozwalała jej rzucić wszystkiego pod cholerę i wrócić do domu.

Pff, jakie patetyczne to wszystko :lol: ale z tego co sama zaobserwowałam, wolałabym małżeństwo oparte na przyjaźni, przywiązaniu i wzajemnym zaangażowaniu niż na jakiś szalonych porywach miłości ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

Ja uważam że najlepiej jeśli para ma podobne poglądy na ten temat, a jeśli nie to powinni szanować swoje odmienne zdanie na ten temat, bo potem kłótnie i nieporozumienia

 

wrzosowa zgadzam sie z Tobą, bo te szalone porywy miłosci sie czasem czkawką odbijają, chociaż niektórym się udało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wrzosowa94    0

Ale porywy miłości też nie zaszkodzą ;)

 

Nie zaszkodzą ;) w końcu ktoś musi pracować na emerytury :lol:

 

Ja uważam że najlepiej jeśli para ma podobne poglądy na ten temat, a jeśli nie to powinni szanować swoje odmienne zdanie na ten temat, bo potem kłótnie i nieporozumienia

 

wrzosowa zgadzam sie z Tobą, bo te szalone porywy miłosci sie czasem czkawką odbijają, chociaż niektórym się udało

 

Wydaje mi się, że szacunek powinien być zawsze :)

To w takim razie oprócz miłości musieli mieć sporą ilość rozsądku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

ehh właśnie, połączyć serce z rozumem to mój życiowy cel :D

 

pogodzić moze bardziej tu pasuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

nie nie nie !!!! miłość połączona z rozsądkiem, czyli pokochać kogoś kto tego nie spieprzy i samemu też nie spieprzyć ot i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12
Napisano (edytowany)

ok, prosze bardzo zbijajcie się, ale założe się że każdy z was spotkał w życiu kogoś na kim bardzo zależało ale zmarnował szanse,

Edytowano przez izolda789

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Mi babcia opowiadała że spodobało jej się w dziadku zaradność i sposób na życie, po ślubie dopiero zaczęli się docierać jak to mówi dopiero z czasem przyszła miłość zobowiązanie, szacunek do drugiej osoby. Widać można i tak bo w trudnych chwilach i radosciach przeżyli razem 59lat, wiadomo były kłótnie i radości jak wszędzie ale przeżyc tyle razem to jest coś. Babcia powiedziała tez że ani razu nie myslała o rozwodzie czy odejściu, byli małżeństwem na dobre i złe. W sumie wiadomo jakaś ta chemia musi być ale powiem że nie bał bym się ozenić z rozsądku, jeżeli bym widział rozsądną dziewczynę oddaną, ciekawą to powiem ze starał bym się ją rozkochać na całego w sobie. :D Izolda raz zesrałem swoją szansę ale w tedy miałem 16 lat i wiek cielęcy, dzisiaj bym wiedział co zrobic ale cóz czasu nie cofniesz, ale moze to i dobrze że tak sie stało. ;)

Edytowano przez zetorlublin7341

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×