Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Kasia22    541

U Mnie w promieniu 30 km nie znajdziesz chłopaka co chce mieć coś wspólnego z Gospodarką:D

I trzeba sobie radzić beż chłopa B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konteno    1070

U Mnie w promieniu 30 km nie znajdziesz chłopaka co chce mieć coś wspólnego z Gospodarką :D

I trzeba sobie radzić beż chłopa B)

to chyba gdzieś na odludziu mieszkasz że masz takie problemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Shaun    14
Napisano (edytowany)

Mi marzy się skromne wesele;) ale jak znam życie to raczej nie przejdzie i moje wesele będzie tradycyjne wielkopolskie i na blisko 200 osób:)

Dokładnie !! Rodzice, rodzeństwo i ci, co być muszą a nie kilkaset par oczu wlepionych w Ciebie... Bleee przerost formy nad treścią...

A z tym rykiem Bizona ... hmmm toż to nawet HEMI nie dorasta :)

Edytowano przez Shaun

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
am1609    0

Kasia22 to szukaj dalej i się nie poddawaj :) i zacznij wierzyc w siebie bo to połowa sukcesu :)

 

zetorlublin7341 masz może koleusy-pokrzywki? Potrzebuje kilka tys. sztuk tych kwiatów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szymon09875    111
Napisano (edytowany)

Z tym Bizonem to macie rację jak w żniwa przejezdzalem przez pobliskie miasteczko to jak się dało do końca gazu i przyspieszacz do końca to nie jedna się obracala.

Edytowano przez szymon09875

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

Ja Bizonkiem lubię się wozić. Ten przyjemny wiatr we włosach :rolleyes: Gdybym mogła to dziś bym się nim przejechała... :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    263

Coś pomiędzy rycerzem a wojem. Jego specjalizacja to tak X -XII wiek. Teraz praktycznie jeździ tylko na wykopaliska, bo ma stałą prace w muzeum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Shaun    14

Z tym Bizonem to macie rację jak w żniwa przejezdzalem przez pobliskie miasteczko to jak się dało do końca gazu i przyspieszacz do końca to nie jedna się obracala.

... a pomyśl sobie, gdyby to była V8-ka... Ehh... i tak nie ma co narzekać:) Pamiętam kumpla mine, jak wysypywałem jego zboże na przyczepe na postoju, wolne obroty i wogóle rutyna i nudnawo troche i nagle taka przygazówka delikatna dla rozluźnienia - bezcenne ;)

biala513 może jakiś rajd zrobimy hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szymon09875    111

Jak to kumpel mówił jak jechaliśmy zę gdyby bizon miał wydech z dołu to nie jedną sukienke by podwiało przy przegazówce :D Ehhhh na wolnych obrotach jak chodzi to też jest coś pięknego już sie nie mogę tego doczekać tego gryngrynggryng.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    96

To ja sie takiej maszyny pozbyłem. Teraz ktos kola Różanu dziewczyny na Bizona wyrywa. A na tucano nikt spojrzec nie chce. To samo te brzydko zielone ciagniki. Niestety onie nie mrucza jak te starsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasia22    541

konteno Nie tyle chodzi o odludzie co o to że nie ma chętnych na gospodarstwo :P

 

 

 

am1609 Ja nie z tych co się poddają B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

... a pomyśl sobie, gdyby to była V8-ka... Ehh... i tak nie ma co narzekać :) Pamiętam kumpla mine, jak wysypywałem jego zboże na przyczepe na postoju, wolne obroty i wogóle rutyna i nudnawo troche i nagle taka przygazówka delikatna dla rozluźnienia - bezcenne ;)

biala513 może jakiś rajd zrobimy hehe

 

Rajd to niezły pomysł tylko niestety nie mam uprawnień by kombajnem jeździć i potrzebuje kierowcy :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128
Napisano (edytowany)

Ja nie wiem czy dobrze pamiętam ale do samego poruszania sie pojazdami wolnobierznymi chyba wystarczy sama kategoria B (no chyba że mi się pomyliło z T bo już 10 lat temu zrobiłem to mogłem zapomnieć).

Tak czy inaczej ja mam uprawnienia to możemy się pobujać ;)

Edytowano przez daremw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Natalie    0

A tak to piją.

 

Jak się robi, to się pije :D

 

tak się składa że w mieście problem z alkoholizmem jest dużo większy (jeśli wierzyć statystykom) lub programom temu poświęconym (reportaże w telewizji), może powiążesz ten problem z migracjami ludzi ze wsi do miast skoro ci ze wsi napatrzyli się i uciekają od tego?

 

Zgodzę się z tym. Gdyby osoba, która większość życia spędziła na gospodarce, przeprowadziła się do miasta, a najlepiej do bloku to gwarantuje, że momentalnie wpadłaby w nałóg alkoholowy, z prostej przyczyny.. w mieście nie ma nic do roboty. Wiem po sobie - trzeba odkurzyć, zmyć naczynia, poprasować. Co to za robota.. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym nadal w tym mieście mieszkać. Od kilku lat jeżdże prawie codziennie na wieś pomagać, bo wykitowałabym w tym zasmrodzonym miasteczku. Człowiek jest bardziej zmęczony tym nic-nierobieniem, niż harówką.

 

Poza tym, witam wszystkich serdecznie, fajnie że tu trafiłam i trochę głupio, że zaczynam od wątku "matrymonialnego" ale mnie poniosło ^^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MalaMalwi    34

Po pierwsze to, że dziewczyna jest ładna nie znaczy, że na gospodarstwie nic nie zrobi. Po drugie niekoniecznie żona ma robić wszystko w gospodarstwie co mąż chociaż niewykluczone, że mogłaby czasami pomóc :P A jeśli chodzi o prace to ciężko jest ogarnąć dom rolnika (i wszystko co wkoło niego), dzieci i tego typu sprawy i jeszcze pracować. No chyba, że maż lubi kebaby i może na nich żyć :D W takim wypadku wszystko jest do ogarnięcia, tylko kwestia dogadania się :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

Ja nie wiem czy dobrze pamiętam ale do samego poruszania sie pojazdami wolnobierznymi chyba wystarczy sama kategoria B (no chyba że mi się pomyliło z T bo już 10 lat temu zrobiłem to mogłem zapomnieć).

Tak czy inaczej ja mam uprawnienia to możemy się pobujać ;)

Wiem, ze na B mogę jeździć ciągnikiem ale kombajnem tego nie słyszałam ;) W szkole średniej były kursy na kombajnistę i przez to myślałam, że muszę mieć jakiś papierek;)

Czyli pojedziemy na rajd Bizonkiem :D ale tylko i wyłącznie z zaczepionym hederem ponieważ mam lęk wysokości i bez się boję :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

A nie mówiłem że jakieś nowe panie się odezwą, witamy koleżankę :D . Am niestety już koleusa nie mam już nic raczej już ciężko o tej porze, jeszcze trochę rabaty mam, jakby co. Biała pytałaś o oświadczyny, no nie mogę mówić bo by nie było niespodzianki, ale będą takie nietypowe, na pewno nie z jednym kwiatkiem B) . To mówicie ci co mają mało pola to się nie załapią na dziewczynę, to dobrze o na majątek nie poleci fizycznie nie da rady :D . Ktoś tam mówił ze słabo szukamy, a powiem ze ja szukam mocno wszelkimi sposobami, poszerzyłem choryzonty na cały kraj, bo w mojej okolicy dziewczyny które spotykałem to nie mają najważniejszego mięśnia w organizmie ale co zrobisz. Natali popieram cie sam bym w mieście ześwirował do reszty ani nie ma się gdzie ruszyć ani nic nie ma co z sobą zrobic. Co odwalic 8godzin i pod sklep, a na wsi zawsze wesoło ;) Mela Malwi to ze dziewczyna jest ładna w cale nie oznacza że dobrze w głowie może mieć bo są niektóre zaznaczam nie wszystkie co mają tak że niewiadomo jak wyglądają a uważają że im się wszystko od życia należy. Wiadomo że kompromis najważniejszy i zawsze można się dogadać, poza tym duża liczba panów umie gotować to drogie panie nieraz by was zaskoczyło.

Edytowano przez zetorlublin7341

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

Biała pytałaś o oświadczyny, no nie mogę mówić bo by nie było niespodzianki, ale będą takie nietypowe, na pewno nie z jednym kwiatkiem B) .

To jak nie chcesz się pochwalić na forum to chociaż zdradź mi proszę tajemnice w wiadomości bo jestem bardzo ciekawa :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Biała to nie oto chodzi a przykładowo jak bym się tobie kiedyś oświadczał to co niespodzianki nie będzie wiesz to muszę chuchać na zimne nie :D . Powiem ci że będzie ciekawe no takie że do końca życia nie zapomni nie da rady ;) . Trochę jestem zwariowany to swoje pomysły mam. :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68
Napisano (edytowany)

Tak już to widzę jak mi się oświadczysz ;) Ale już byś musiał róże posadzić bo jak sam dobrze wiesz kwiaty uwielbiam i jakbym dostała jeden to bym się obraziła :D :D :D Pomarzyć można :rolleyes:

Edytowano przez biala513

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Biała a skad wiesz czy nie mam róż. I skąd wiesz gdzie nas życie walnie nie. Oj marz marz marzenia są po to by sie spełniały. I spokojnie z jednym kwiatkiem bym nie podjechał co najmniej z jednym wózkiem to już tak, jak dziewczyna zobaczy jak wyładowywuję to niech wie ze będzie się coś dziać :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tworkowiak    103

Tomek swoim dostawczakiem kwiatów nawiezie pod dom przyszłej żony, ułoży je ładnie i klęknie po środku :lol: ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

Nie wiem jakie masz kwiatki ;) Pewnie i jakaś róża też by się znalazła :) Jakby ten wózek byłby taki duży aby zastawić mój 30 metrowy pokój kwiatami to może być jeden :D :D :D Dobrze, że za marzenia się nie płaci bo bym już dawno zbankrutowała :) :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×