Skocz do zawartości

Polecane posty

Uziu92    1411

mnie można poderwać na rechot starej białoruśki albo bizona ;)

 

jednak kumuruny cos w sobie maja :D co przyciaga kobiety :D

pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a1fe26c2    36

Nie wiesz co dobre

Za to wie, co jest ładne. ;)

 

czterystu nie uzbieram;) Ja rodzinę mam dużą i z najbliższej nazbieram stówkę, do tego rodzina przyszłego męża i znajomi;)

 

Nie wiesz przecież jak duża jest rodzina przyszłego męża. Może się zdarzyć, że z jego strony będzie ze dwie setki gości. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

To z mojej strony prawie z 300 by było. Biała wiesz co dobre, ech taka corvetta, nawet przejechać się nim to już coś silnik hemi i to niepowtarzalne mruczenie. Kasia marzenia są po to aby je spełniać a jak się wierzy w coś mocno to nie ma siły aby się nie spełniło. Za to ja wiem jak się dziewczynie oświadczę oj nie zapomni tej chwili do końca życia :lol:

Edytowano przez zetorlublin7341

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

To z mojej strony prawie z 300 by było. Biała wiesz co dobre, ech taka corvetta, nawet przejechać się nim to już coś silnik hemi i to niepowtarzalne mruczenie. Kasia marzenia są po to aby je spełniać a jak się wierzy w coś mocno to nie ma siły aby się nie spełniło. Za to ja wiem jak się dziewczynie oświadczę oj nie zapomni tej chwili do końca życia :lol:

Ale najbliższej rodziny?

Może zdradzisz coś więcej o oświadczynach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolnik5465    0

Teraz z laska nie ma problemu :rolleyes: tylko gorzej zaś jak sie dowie że musialaby zostać ze mna na gospodarce ...

 

haha miałem to samo, wszystko było ok, a jak sie dowiedziała że jestem rolnikiem, zaczęła się ze mnie nabijać w swojej szkole i zaraz się wszystko skończyło :)

Dużo jest dziewczyn porządnych, po prostu trzeba dobrze trafić :) inaczej kicha na całe życie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miroM1984    6

w zyciu jest wiecejj kombinacji niz w totku, a zeby sie dwoje ludzi(mezszczyzna i kobieta) zgralo to trzeba 6 w totka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mardok15    0

Witajcie, ja sie zgłaszam jako chłop na gospodarke do dziewczyny któa chętna pisać priv. Województwo Lubelskie. Praktyki mam trochę przy sprzecie rolniczym więc dam sobie rade pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
am1609    0

co tam c330 lepiej c360 od razu cała wieś słyszy :) a c330 to takie poczciwe traktorki i na takim jeżdzić się u siostry uczyłam :)

to ja jakaś dziwna jestem bo do ślubu bryczką jechałam i to wcale nie taka wypasioną :) wesele u mnie w stodole w strojach słowiańskich wczesnośredniowiecznych (wzorowanych na X-XI wiek) bo w wolnych chwilach bawię się w odtwórstwo historyczne :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PP61    3

Dziewczyny na gospodarkę niby nie chcą a pomyślcie sobie ile rolników co ma min. 25 ha i gospodarstwo mało wiele zmechanizowane, maszyny ok. nie ma żony?

Mimo wszystko jakoś udaje się wziąć dziewczynę na gospodarstwie. Gorzej jak ktoś ma mało ha itp.

 

Powiedzcie że macie roczne dochody bardzo duże, ciągnik wart kilkadziesiąt tysięcy to nie będziecie wiedzieli którą wybrać. :] .

 

Jeśli chodzi o takie dziewczyny co osobiście chcą prowadzić gospodarstwo to zdecydowanie można powiedzieć że jest to gatunek na wymarciu. U mnie w okolicy (do 10 km) może 3 by się znalazły. :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    263
Napisano (edytowany)

am1609 muszę dać ci namiary mojego szwagra, on jest wczesnośredniowiecznym rycerzem. Jeździ na pokazy i bitwy. Zrobił sam cały rynsztunek, łącznie z kolczugą. Może byłby to sport rodzinny ?? :D

BTW poseł Marek Poznański to jego kolega ze studiów :D

Edytowano przez jahooo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

co tam c330 lepiej c360 od razu cała wieś słyszy :) a c330 to takie poczciwe traktorki i na takim jeżdzić się u siostry uczyłam :)

to ja jakaś dziwna jestem bo do ślubu bryczką jechałam i to wcale nie taka wypasioną :) wesele u mnie w stodole w strojach słowiańskich wczesnośredniowiecznych (wzorowanych na X-XI wiek) bo w wolnych chwilach bawię się w odtwórstwo historyczne :)

am suuuper :) genialny pomysł :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
am1609    0

jahooo rycerzem czy wojem bo rycerze to póżniejsze średniowiecze :) to pewnie i na Wolin przyjeżdża i być może się znamy tylko większość ludzi ma jakieś ksywy i nieraz nie wiadomo kim są w "cywilu" :)

 

mój szwagier też jest rolnikiem, mieszka na mazurach i robi repliki wikińskich lodzi i to pływające :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×