Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

izolda789    12

Daleko-daleko ja do ,,swojej'' jeździłem ponad 200 km. w jedną stronę. ;)

Warto było?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

biala513    68

Może trochę źle to ujęłam.

Jestem też tego zdania, że nawet na drugi koniec świata bym pojechała do mojego lubego;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No biała i to jest postawa godna naśladowania i podziwu, wiesz ale może aż na sam koniec świata nie trzeba będzie napażać. Swoją drogą los jest złośliwy, czemu porozwalało nas po całej Polsce jakby nie mogło być bliżej. E tam ale grunt że nie jest źle że są jeszcze takie dziewczyny jak wy z pasją chęcią woli walki z losem i nie poddające się :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tworkowiak    103

Kasia i Biala - tak konkretniej skąd jesteście, bo Wielkopolska i Dolny Śląsk to kawał kraju. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Szymi40    373

Warto było?

TAK -teraz jest moją żoną mamy córę i syna <> i oby zdrówko było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

biala513    68

Zetorku gdybyśmy byli bliżej to nasz temat przestałby istnieć ponieważ wolelibyśmy się spotykać w nieco innych okolicznościach niż przed komputerem;)

Tak dokładniej to z powiatu rawickiego;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

daremw    128

Kasia i Biala - tak konkretniej skąd jesteście, bo Wielkopolska i Dolny Śląsk to kawał kraju. :P

Zapewne do jednej jak i drugiej w jedną stronę 500 to by było mało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tworkowiak    103

Sprawdziłem - do Rawicza mam 469 km. Nie jest źle. W poszukiwaniu ciągnika jeździliśmy z tatą po 200km w jedną stronę , a do dziewczyny troszkę ponad dwa razy tyle to co to jest. Zwłaszcza jak by było coś na rzeczy :D W takim przypadku na początek można umówić się na spotkanie w połowie drogi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kasia22    541

A Okazało się że z Białą to jesteśmy jak sąsiadki:> Mamy do Siebie jakieś 30 km:>

Ja 100 km od Poznania:>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

daremw    128
Napisano (edytowany)

To tak jak ja z Tworkowiakiem :) odległość prawie identyczna jeśli mi się nie pomyliły miejscowości

Edytowano przez daremw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tworkowiak    103

Moja miejscowość nie mogłaby Ci się pomylić. Jest jedyna w Polsce a już na pewno w gminie Ciechanowiec. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Do , wtedy Mojej, miałem 350 km w jedna stronę. W roku 1980 to była wyprawa na kilka dni, od sobotnich bardzo wczesnych godzin do późnych godzin w poniedziałek. Co druga sobota. Takie były wtedy czasy. Dziś podróż zajęłaby jakieś pięć godzin, tylko że, tamta Moja nie jest moją , a MOJA zagląda mi przez ramię w moje wynurzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

daremw    128

Moja miejscowość nie mogłaby Ci się pomylić. Jest jedyna w Polsce a już na pewno w gminie Ciechanowiec. ;)

Czasami można osobę pomylić :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach




robo1980    42

mieszkają blisko siebie a dziewczyny bardzo daleko to co....... :mellow:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Tworkowiak    103

Na randkę wolę z kobietą ^^ i randki są najczęściej wieczorem, a pokazy polowe są za dnia. Za tydzień w sobotę i w niedzielę w ODR Szepietowo! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

robo1980    42

a ja teraz piszę z dziewczyną na portalu randkowym.trafiła się dziewczyna ze wsi niedaleko ode mnie tylko że problem bo posiada własne gospodarstwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Kasia22    541

A Jaki to problem:> Nie wymyślaj tylko bierz się za Nią:>

Będą podbijać Dolnośląskie ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


robo1980    42

problem bo ja też mam gospodarstwo.nie wiem czy bym nie dostał bana za reklamę innego forum.logujesz się tam ze zdięciem i wpisujesz z jakiej okolicy chcesz poznać dziewczynę,jest w czym wybierać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tworkowiak    103

Coś czuję, że to nie będzie w cale taki głupi pomysł jeśli w okolicy nie spotkam tej jednej to może wyruszę na krucjatę :P Tylko która mnie zechce jak ja na gospodarce nie wyobrażam sobie innego zajęcia niż hodowla bydła mlecznego ;)

robo - możesz mi wysłać adres na PW. Może wtedy nikt się nie przyczepi. A z tymi gospodarstwami - dwóch pewnie nie dacie rady ogarnąć, szczególnie jeśli dzieli was kilka km więc problem rzeczywiście jest. :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×