Skocz do zawartości

Polecane posty

am1609    0

Kasia22 a imiona twoje krowki mają? moje mają i często ludzie sie dziwią że wiem ktora jest ktora :) i reagują jak je po imieniu wołam :)

 

zetorlublin7341 ja też nie wiem czego się ci ludzie tak boją żeby na gospodarkę iść jak to taka sama praca jak wszędzie tylko tyle lepiej że na swoim i nikt ci z dnia na dzień nie powie ze już nie pracujesz

i nieważne co robisz i ile masz ha wazne że jesteś wstanie z tego żyć i robić to co się lubi a reszta sama przyjdzie byle tylko zdrowie było

 

a kto wie może i do ciebie jakaś panna czesto po warzywa przychodzi tylko ty nie widzisz ze sie podobasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robo1980    42

ja jak bym nie miał swojego gospodarstwa to już bym brał nr telef do dziewczyn z tego temau i umawiał się..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128
Napisano (edytowany)

Ale nie wszystkie mają gospodarstwa a jedynie w gospodarstwach pomagają, przynajmniej wiem o jednej :) odezwij się xD

Edytowano przez daremw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    373

Ja tam uwielbiam doić krówki:D W czasie doju sobie z Nimi rozmawiam:> Szukam szukam ale chyba nie spełniam kryteriów:D albo boją się:>

Np. tak - i co ,, krasula'' kuźwa tak mało tego mleka ,-popraw się bo pójdziesz w kiełbasy.. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kubaa21    3

Ci co sie nie boja tez nie moga znalezć bo to znowu dziewczyny sie boja i tak kolo sie zamyka:):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

Ale nie wszystkie mają gospodarstwa a jedynie w gospodarstwach pomagają, przynajmniej wiem o jednej :) odezwij się xD

 

 

Przypuszczam, że te słowa są skierowane do mnie :)

Lubię pracować w gospodarstwie i chciałabym mieć męża rolnika ale jak tak dalej pójdzie to raczej zostanę starą panną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
am1609    0

biala513 mażenia się spełniają!!!

szymi40 do zwierząt trzeba mieć szacunek!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    373

A kto powiedział że nie mam szacunku do zwierząt ? Nawet je lubię .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasia22    541

Np. tak - i co ,, krasula'' kuźwa tak mało tego mleka ,-popraw się bo pójdziesz w kiełbasy.. ;)

 

Nie krasula:D tylko np po imieniu albo jakimś jej pseudo:D

Nie wstydzę się tego że je nazywam:> Przynajmniej jak je wołam to wiedzą o kogo chodzi i przychodzą same:)

 

Kasia22 a imiona twoje krowki mają? moje mają i często ludzie sie dziwią że wiem ktora jest ktora :) i reagują jak je po imieniu wołam :)

 

zetorlublin7341 ja też nie wiem czego się ci ludzie tak boją żeby na gospodarkę iść jak to taka sama praca jak wszędzie tylko tyle lepiej że na swoim i nikt ci z dnia na dzień nie powie ze już nie pracujesz

i nieważne co robisz i ile masz ha wazne że jesteś wstanie z tego żyć i robić to co się lubi a reszta sama przyjdzie byle tylko zdrowie było

 

a kto wie może i do ciebie jakaś panna czesto po warzywa przychodzi tylko ty nie widzisz ze sie podobasz?

 

Mają imiona, albo jakiś pseudonim:D

i jak wołam to przychodzą:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

Dziewczyny mam pomysł na podryw :P

Trzeba podejść do faceta, zatrzepotać rzęsami i powiedzieć : JA BĘDĘ TWOJA, TY BEDZIESZ MÓJ, RAZEM BEDZIEMY WYWALAĆ GNÓJ :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasia22    541

Ci co sie nie boja tez nie moga znalezć bo to znowu dziewczyny sie boja i tak kolo sie zamyka:) :)

 

Dokładnie tak, ale jak jedno albo drugie pokaże że nie ma się czego bać to zawsze jest szansa na przełamanie bariery:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Iza oświeciłaś mnie... to teraz wiem jak zagadać do chłopaka :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

@Izolda czyli piosenka The Saturn Band- różowa taczka jest Tobie doskonale znana;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasia22    541
Napisano (edytowany)

Iza oświeciłaś mnie... to teraz wiem jak zagadać do chłopaka :D

 

Oooo nie wiem czy to zadziała:D

Taki pomysł na podryw:D

Edytowano przez Kasia22

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Na paru by jeszcze zadziałało na pewno, ja trochę bardziej zmechanizowany he he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

Tak właśnie piosenka o różowej taczce była moją inspiracją :) albo to: OŻEŃ SIĘ ZE MNĄ OŻEŃ , POKI MASZ TWARDY KORZEŃ :D

 

Mam nadzieje że ten deszcz w końcu przestanie lać i się wezme w koncu za robote, bo jak tak dalej pójdzie to mnie z forum wyrzucą :ph34r:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@daremw aaa zmechanizowany?? więc powiedziałabym: umów się ze mną jutro wieczorem, powywalamy gnój twoim zetorem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128
Napisano (edytowany)

Skąd wiesz że zetorem wywalam? Śledzisz już mnie? Poza tym jutro niedziela to odpuszczę. A ogolnie to zapraszam ;)

Edytowano przez daremw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No na taki podryw to bym się nie obraził, ale do mnie bardziej to ty będziesz moja ja będę twój razem będziemy sadzić pomidory. Zapraszam do mnie mam do obsadzenia 800 krzaków to po robocie robimy grilla reflektuje ktoś. Proponuje metodę na przywołanie drugiej połówki siadamy i zaczynamy sie relaksować i zaczynami intensywnie myśleć marzyć o kimś o czymś, sukces gwarantowany, ja w zeszłym tygodniu wychaczyłem tak mikser, z dziewczyną może być problem tak zaraz ale po paru próbach się uda. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128
Napisano (edytowany)

Albo raczej: Ty jesteś zdrowa on z miłości chory i obojgu w głowie amory gdy sadzicie pomidory ;)

Edytowano przez daremw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ty masz truskawkę ja mam pomidory, co byś powiedziała jak byśmy razem przez zycie sadzili pory :D . Albo ja sadzę kwiatki a ty masz sad co powiesz na to abym ci do twych stóp padł :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×