Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
daremw    128

Dziewczyny zdobywać chłopaków? Chyba tylko te, które się nie szanują, albo nie znają własnej wartości ;) Pozdrawiam.

Jeśli mówisz że kobieta nie może zdobywać faceta bo wtedy się nie szanuje to jednocześnie sugerujesz że facet który zdobywa kobietę też się nie szanuje i nie zna swojej wartości. Podobno jest równouprawnienie, kobiety chcą go na każdym kroku ale nie w takiej sytuacji- teraz mi wytłumacz gdzie jest w tym logika?

Mnie próbowała zdobyć dziewczyna (tyle że nie do końca mi odpowiadała), bardzo porządna zresztą i wbrew pozorom ogólnie nie uganiała się za facetami, powiem więcej: podczas jednej rozmowy takiej kompletnie na luzie przyznała się że jest jeszcze dziewicą (30 lat). No i jak tu się ma zdobywanie faceta do szanowania się? Ja ją dalej bardzo szanuję i ogólnie złego słowa nie powiem, głupio mi tylko było że ją odpychałem, ale tak wyszło i tyle. Dlaczego facet ma przejść do porządku dziennego że dziewczyna go nie chce, a na odwrót już nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

ej no ludzie, nie jestesmy zwierzętami że mamy się dobierać jak popadnie, przecież na siłe nic nie można zdziałać choćby nie wiem jak chcieć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jahooo    263
Napisano (edytowany)

Nie wiem, na ile dobrze znacie hostorię starożytnej Grecji czy Rzymu, ale upadek obyczajów i moralności oraz nakładanie zbyt wysokich podatków doprowadziły w szybkim tempie do upadku jednego i drugiego imperium. Więc ta "konczita" to znak czasów, upadku i rozkładu.To czy chłopak zdobywa dziewczynę, czy na odwrót, nie ma znaczenia. Ważniejsze jest, czy stworzą udany związek.A co do dziewictwa w wieku 30 lat - nasi praprzodkowie złowianie mieli prawo odprawić małżonkę, jesli okazało się, że jest dziewicą. Od takich spraw to były noce Kupały. Poważnie. Jak nikt cię do tej pory nie chciał, to i ja cię nie chcę. I co wy na to ??

Edytowano przez jahooo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miroM1984    6

@kasia22 podejrzewam ze dlatego ze ci co ich gospodarka interesuje to maja swoje gospodarstwa na ktore szukaja gospodyni, a pozstalej reszty gospodarstwo nie interesuje tylko kasa i dobra zabawa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128
Napisano (edytowany)

ej no ludzie, nie jestesmy zwierzętami że mamy się dobierać jak popadnie, przecież na siłe nic nie można zdziałać choćby nie wiem jak chcieć

Ja chyba nic takiego nie napisałem :)

Edytowano przez daremw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    373

A Tak mówiąc o dziewczynie na gospodarkę, to u Mnie w Woj.Dolnośląskim to ciężko o faceta który chciałby przyjść do dziewczyny na gospodarstwo:> i ja sie pytam czemu:D

Jak ciężko o faceta to może dziewczyny trza poszukać- tak po europejsku ; nowocześnie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasia22    541

miroM1984

 

 

Ale to chyba nie oznacza że nie spotkam nikogo kto by chciał przyjść do Mnie na Gospodarstwo?:D

 

Jak ciężko o faceta to może dziewczyny trza poszukać- tak po europejsku ; nowocześnie ;)

 

 

Nie, nie jednak nie będe tak szaleć:D Zostanę przy poszukiwaniu faceta:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Jak wujaszek wybuduje kurnik blisko mnie (takie plany) to mogę do ciebie przyjść i jeszcze porządny posag wniosę he he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    373

Będziesz wujowi kury podprowadzał - kurę pod pachę i do panny. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

To nie chodzi o poszanowanie się czy nie to o to chodzi że jeżeli obydwie osoby czują ze cos wisi w powietrzu to obydwoje powinny starać się o siebie nie wiem jakos tak kombinować aby było aby byli szczęśliwi, przecież potrzeba czasu aby się dotrzeć nie od razu będzie widać czy dadzą radę czy nie. Także dziewczyny jak widzicie że to ten to nie dajcie się innym i walczcie czym się da i to tak zeby w końcu i on zobaczył i coś z tym zrobił, nie. Oj trzeba będzi zrobić tak wszystkich do autobusu i ci co chcą na gosp to do tych co z gosp i będzie w końcu po problemie. :D

Edytowano przez zetorlublin7341

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Minkkaaa    0

@MartaNowak będe ci mówić SIOSTRO :).

 

@miroM1984 wiesz faktycznie troche lat juz przezylam i jakos nigdy niespotkalam sytuacji gdzie chlopak bez gospodarki poszedl na gospodarke. Bynajmniej zadna mi do glowy nieprzychodzi. O ile chlopak musi sobie szukac innego zajecia, i jak juz dorwie inna robote, to przyuczac sie do gospodarki juz mu ciezko jak i tak zarabia pieniadze. Z kobietami jest troche inaczej. Wiec Panie mają trudniejsze zadanie znalezc Panów na gospodarke niż Panowie poszukać sobie żony na wieś. Poza tym kobiet jest wiecej - srednio 10 kobiet na jednego mezczyzne.

 

@zetorlublin7341 niewiem czy ci jeden autobus starczy, czy nielepiej zamowic jakis pociag z kilkoma wagonami. Oj impreza by byla :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    373

10 Kobiet na jednego ! trochę przesadziłaś - Faceta i autobusu się nie goni ...........................będzie następny...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

@MartaNowak będe ci mówić SIOSTRO :).

 

@miroM1984 wiesz faktycznie troche lat juz przezylam i jakos nigdy niespotkalam sytuacji gdzie chlopak bez gospodarki poszedl na gospodarke. Bynajmniej zadna mi do glowy nieprzychodzi...

ja znam wiele przypadków, chociaż najwięcej z poprzedniego pokolenia, a tak ogólnie to u mnie w okolicy dziewczyny nie chcą zostawać na gospodarce, zwłaszcza że we wszystkich prawie przypadkach mają braci, a gdzie same dziewczyny to rezygnowali całkowicie z gospodarstwa jak jeden sąsiad... urodziła mu się córka, ale chciał syna więc dalej spróbował ale urodziły mu się bliźniaczki :) trochę był zrezygnowany ale jeszcze raz przycisnął żonę w łóżku i ... znowu bliźniaczki i wtedy zrezygnował i poszedł do pracy a gospodarstwo w dzierżawę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A tak z ciekawości zapytam panów: Czy czujecie się bądź będziecie czuli zrezygnowani/zawiedzeni jak będziecie mieć same córki? Jak wy do tego podchodzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

ja nie widzę powodów do zmartwień w takim przypadku, dziewczynki małe są takie słodziaki i dużo grzeczniejsze od chłopców, lubią się przytulić do tatusia :)

zawsze jak jadę do dalszej rodziny to od razu dwie dziewczynki się do mnie kleją i nawet nie dadzą chwili oddechu he he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaroWM    26

ja mam 2 córki (trochę ponad 1,5 i 4 lata), a trzeciego dziecka żona już nie chce... bo nie jest powiedziane, że będzie chłopak, mamy swoje lata (36 i 35), no i czy zdrowe będzie...

 

cieszymy się, że w ogóle dzieci mamy. w naszym bliższym i dalszym otoczeniu znamy z kilkanaście małżeństw, co są przed, w trakcie i po in vitro i to z różnym skutkiem... niektórzy po 30, 40k PLN władowali i nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To Lina pracujem tak długo i zawziecie aż pojawi się synek, nie da rady :D . Każde dziecko to dar i nie ważne jakie będzie mważne że byle było ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

oj zawsze można i córkę przyuczyć do pracy na wsi, a taka która zna pracę potem w życiu sobie lepiej poradzi. mam kilka znajomych (kilka dobrych lat młodszych) rodzina wielodzietna i nieźle prosperujące gospodarstwo, dziewczyny (4) od dziecka przyuczone do pracy i na prawdę w porządku, tylko takie sobie znaleźć (ech marzenie).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
am1609    0

Teraz juz nie ma takich jasnych podzialów na prace kobiece i męskie i całe szczęście. Kobieta tak samo może prowadzić gospodarstwo a mężczyzna dom. A czy dziewcynki są grzeczniejsze? Z tym się akurat nie zgodze :) Nieważne czy chlopak czy dziewczynka byleby zdrowe było :) A zycie samo ułoży jak ma być.

Nas bylo 5 i siosta, ja i brat mamy gospodarstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krecik1983    0

Jak człowiek ma córeczkę, to może i później będzie mieć fajnego zięcia. Dziecko - czy to córka czy syn - tak samo należy kochać. Przynajmniej moi rodzice tak robili :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

oj zawsze można i córkę przyuczyć do pracy na wsi, a taka która zna pracę potem w życiu sobie lepiej poradzi. mam kilka znajomych (kilka dobrych lat młodszych) rodzina wielodzietna i nieźle prosperujące gospodarstwo, dziewczyny (4) od dziecka przyuczone do pracy i na prawdę w porządku, tylko takie sobie znaleźć (ech marzenie).

Ja mając jakieś 9- 10 lat już jeździłam pachpajem przy zbieraniu siana np, włączali mi najwolniejszy bieg i kazali trzymać prosto kierownice :D

Od małego jestem nauczona pracy na wsi, ale w mojej okolicy jak już mówiłam to wogóle nie jest traktowane jako zaleta. Żona farmera to długonoga farbowana lala, najlepiej z miasta, która ma tylko ładnie wyglądać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128
Napisano (edytowany)

Ja z obserwacji stwierdzam mimo wszystko że dziewczynki grzeczniejsze tylko ja mówię o dzieciach poniżej 10 roku życia a nie o nastolatkach.

 

Izolda po prostu urodziłaś się w nieodpowiedniej okolicy, u mnie aż tak mocno nie zwracają uwagi na to żeby była laska niesamowita. W mieście pobliskim też jakoś te "najlepsze" są same gdy takie przy kości i powiedzmy przeciętnej urody (kwestia gustu oczywiście) już dawno mężatki i już dzieci mają. Bo do takiej to i sie przytulić jest do czego, umiała zadbać o siebie to i o męża będzie potrafiła :) jeden kolega dla przykładu powiedział że nawet dziewczyna nie musi mu się podobać bo to tylko kwestia przyzwyczajenia i aby tylko w głowie miała i pracowita. Także widocznie tutaj inny świat :)

A facetów wolnych (25-35) są całe tłumy, najlepiej to widać na zabawie pobliskiej bo niejednokrotnie to wszystkie ściany obstawione i tylko podchodzić i wybierać :)

Jak jest tu gdzieś Mietek86 to on to potwierdzi :)

Edytowano przez daremw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×