Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
a1fe26c2    36
Napisano (edytowany)

Grill w stodole, przy słomie może się skończyć widowiskowo. :) Ciekawe jak mieszkańcy kurnych chat nazywali pieczenie mięsa na ognisku?

Edytowano przez a1fe26c2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jacus    102

a ile razy do roku jedli mieso- 2 razy na swieta.

 

izolda idziesz w dobrym kierunku, pare moich znajomych jezdzilo z wikarymi z naszej parafii na "kanonizacje" czy tez zwykle" pielgrzymki". po moja sasiadke to jeden nawet podjezdzal osobiscie[sam nieraz widzialem] i zabieral ja na pielgrzymke w kierunku wadowic, inna byla sasiadka miala z dawnym proboszczem bardzo owocne[owoc po 9 m] kontakty[zeby nie napisac stosunki], teraz jest troche gorzej- ostatnio nowy proboszcz musial w koncu spotkac sie z rodzicami dziewczyny zeby dala sobie spokoj, choc moj kumpel ma babke w gorach i opowiadal ze tenze ksiadz ma tam dziecko z katechetka, ale jest juz po 60 to moze mu sie odechcialo. teraz na parafie przysylaja alumnow z seminariu , juz w lecie byly jakies problemy z jedna studentka teologii, nie dopytywalem sie dokladnie o co chodzilo, bo to corka moich dobrych znajomych i mi nie wypadalo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wysoki1122    6

4 maja to dzień strażaka więc można się wybrać Panie na jakieś obchody i poznać przystojnego Strażaka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

ale pomyśl że jakiś ksiądz miał by chęć ciebie zdemoralizować :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

A co w tym dziwnego skoro aby iść na księdza trzeba być zdrowym i pod tym względem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Thomas2135    1218

Zupełnie nic dziwnego nie ma w sytuacji kiedy ksiądz posuwa sobie kobiety a w niedzielę prawi jak to trzeba żyć pokornie zgodnie z przykazaniami i wiele innych pierdół. ;[ Normalna praktyka, którą wszyscy akceptują, prawda? :blink: Idź wyspowiadaj się takiemu przed ślubem czy innym sakramentem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robo1980    42

ale to jest w Polsce nic dziwnego....że ksiądz ma kobietę nie mówiąc o dzieciach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

Oczywiście że nic dziwnego. Ksiądz powinien mieć normalną rodzinę. Wtedy mógł by być przykładem dla innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Ale predzej u takiego ksiedza sie wyspowiadasz ze bzykasz sie na lewo i prawo :D Predzej dostaniesz rozgrzeszenie bo taki ksiadz rozumie chwile namietnosci :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

ja tam zasadniczo jestem wierzący lecz zdecydowanie antyklerykalny. u nas też ksiądz ma dziecko i w dodatku z katechetką, drugi znowu plotkarz niesamowity. jak chodził po kolędzie to co we wsi się dowiedział to później w pobliskim mieście opowiadał i to od kilku znajomych się dowiedziałem. chyba się nie spodziewał że ludzie ze wsi znają miastowych :huh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mironeks    6

Na sąsiedniej parafii był ostatnio przypadek że ksiądz o północy wyprowadzał wierną z plebani( musieli zasiedzieć sie przy herbatce ) , a zobaczyła to kawalerka siedząca

na przystanku przed plebanią i zaczeli chłopaki sprawe głośno od razu komentować to ksiądz wezwał policje i szybko chłopaki musieli sie ewakuować :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    373

No jak wierną [ a może nie wierną ;) wolna?] przed północą wyprowadził to widocznie z nią nie spał :P tak to by ją rano wypuścił..... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    33

Powiedzcie jak wyglądają małżeństwa waszych rodziców? Są szczęśliwi? Czy to jak wygląda ich małżeństwo ma jakiś wpływ na was i na to jak wy wyobrażacie sobie własne małżeństwo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

No moi sa 30lat po slubie trojka dzieci no i radza sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
am1609    0

Małżeństwa nie da się sobie wyobrazić bo życie i tak pisze inne scenariusze. Ja już 5 lat po ślubie i ciągle się docieramy :) Tak to jest że żyć bez tej drugiej osoby ciężko a z nią jeszcze gożej :P ale najciężej samemu

 

A moi rodzice 52 lata po ślubie, 5 dzieci i 3 wnuków i wnuczka :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×