Skocz do zawartości

Polecane posty

ChiquitaB    48

a ja swoja narzeczoną uczę jeździć ciągnikiem i jej się to podoba bo nowa maszyna a na starego zetora czy ciapulka to nie chciała wsiadać heh:)

W sumie to jak kobieta by wszystko umiała sama to co ja bym miał wtedy robić? Siedzieć cały dzień i piwo pić?? Nieeee

Ja pracuje narzeczona pomaga i zajmuję się kasą bo jej się trzyma mnie nie :unsure: i jak trzeba inwestować to wie co trzeba zrobić ale dokumenty sam układam bo trochę pedantycznie to robię ale wszystko jest jak musi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

bo każdy się zna i wie że ta kobitka jeździ sobie różnym sprzętem i nikt się nie podnieca.

 

A może im już "prostata alarmuje" :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gofiaczek    74

Przeczytałam cały temat i postanowiłam, ze dołączę to społeczności forum :P

 

Pierwsza myśl jaka mi się nasuwa to taka, że mężczyźni zamiast poszukiwać swojej drugiej połówki (ale nie na siłę) wolą zajmować się użalaniem nad sobą i swoją sytuacją. Panowie zima idzie i nie będzie się do kogo przytulić. Warto również zaznaczyć, że niektórzy mają dość wygórowane wymagania co do swoich przyszłych partnerek. Trzeba wziąć sprawy w swoje ręce i nie ociągać się (mam na myśli tu przykład naszej forumowej pary, którą serdecznie pozdrawiam :-)) Była mowa o podrywie na pokazach maszyn rolniczych - ostatnio byłam i jakoś tego nie zauważyłam :P

 

Chciałam również zaznaczyć, że mimo wszystko mężczyzna na roli jakoś sobie poradzi bez kobiety. Ale co mają powiedzieć kobiety, które są same? Przecież nie naprawi sama maszyn itp. Im też nie jest łatwo, bo współcześni mężczyźni również boją się pracy, a jeśli coś się wspomni o hodowli bydła, koni, to od razu koniec tematu. Wiele padło tutaj wypowiedzi, że poszukujecie partnerki, a nie pracownika, że kobieta ma leżeć i pachnieć, ale takie stwierdzenie w przypadku kobiet w stosunku do mężczyzn było by co najmniej dziwne...

 

Pozdrawiam wszystkich :-)

Edytowano przez gofiaczek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tomaszpa1    0

hm , by czasem na agrofoto nie powstał portal randkowy bo widze ze coraz bardziej staje sie to realne:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ChiquitaB    48

dobrze ze ja nie mam problemu z tym kto mnie przytuli wieczorem heh:P czasami to aż za gorąco bo moja narzeczona to grzeje jak kaloryfer ale i tak lubię ją w nocy przytulić:) pamiętam swoje początki jak zostawałem u niej na noc a rodziców ma takich że każdy spać ma osobno to budzik na 3 rano ustawialiśmy i uciekałem do innego pokoju teraz już nie ma takiego problemu:) dodam że jest starsza ode mnie o rok heh i poznaliśmy się w liceum tzn ona pierwsza do mnie zagadała bo ja to nawet się bałem uderzyć do niej bo kumple mówili że u takiej laski to szans nie będę miał ale jakoś wyszło. A z dziewczynami zawsze umiałem się dogadać i zawsze one chętnie ze mną rozmawiały na różne tematy:) Tak więc panowie nie bać się tylko zagadywać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martina    23

Jesteś w moim wieku i już masz nierzeczoną?? Nie wiem czy mam cię podziwiać?? Ale co ja tam się znam, raz ktoś chciał mi się oświadczyć ale ja nie byłam gotowa (miałam 19 lat). Nic nie wyszło z tego...

Czy teraz jestem gotowa to też nie wiem... Zobaczę jak się mi oświadczy :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ChiquitaB    48

jak jest się pewnym że to ta jedyna to ma się narzeczoną a w czerwcu ślub mamy:) no cóż może coś nie wyjść ale jesteśmy ze sobą już 4.5 roku więc ja się o to nie boję:) ja moją tak zakręciłem jakiś czas przed oświadczynami bo była pewna że to zrobię że potem zwątpiła i myślała że chcę ją zostawić to jak jej się oświadczyłem to aż blada się zrobiła i tchu jej zabrakło i się popłakała :) a mi pikawa tak waliła że głowa mała heh

Edytowano przez ChiquitaB

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martina    23

Dobre :)

Ostatnio koleżanki opowiadały jak ich oświadczyny były romantyczne i inne takie bzdety :)

Ja do nich że najbardziej bym się ucieszyła, gdybym miała gdzieś zabrać ciągnik, wchodzę do środka a tam na fotelu bukiet kwiatów, a na kierownicy pudełko. Moje szczęście by stało za mną i patrzyło co zrobię. To bym miała zonka :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    988

albo w kombajnie, lub ewentualnie w sieczkarni:D

a do ślubu nowym ciągnikiem pojechać..;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

już lepiej kombajnem.

 

Tylko przy schodzeniu trzeba ostrożnie, żadnego zeskakiwania, bo jak się Pannie młodej gdzieś sukienka przytnie to na dole tylko z podwiązką może zostać. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martina    23

Ja zamierzam mieć do przejazdu krótką sukienkę :) A potem tylko dopiąć i do kościoła :) Taki krawiecki myk :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Tylko wiesmag wtedy w co całować ? :P

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ChiquitaB    48

sie smiejecie ale na YT jest filmik jak orszak ciagnikow jedzie do slubu a para mloda ma na turze jakas tam kanape i tam siedzieli chyba w niemczech to bylo jak bede przy kompie to poszukam a teraz pisze z telefonu bo PC jest teraz jako centrum rozrywki w Battlefielda 3 multi heh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianzbr    976

Ciągnikiem do ślubu?! Całkiem się w <4litery> poprzewracało. My, sztuka kochania i ciągnik... Jacyś nie nasyceni jesteście? Bardziej przyzwoicie wypadł by przyjazd furmanką, nie potrzebne są tu rewolucje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martina    23

Normalnie wypas :)

Tylko w moim przypadku chciałabym być za kierownicą ciągnika :) a nie na kanapie jechać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
Ciągnikiem do ślubu?! Całkiem się w <4litery> poprzewracało. My, sztuka kochania i ciągnik... Jacyś nie nasyceni jesteście?...

to taki fetysz ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesmag    52

co do tej kanapy-to wolałbym ją próbować w spokojniejszym miejscu-może jestem staroświecki :lol:

dziewczyny poczytajcie tego zanim powiecie "tak" przed ołtarzem http://tech-shadow.hopaj.pl/27644

co do kucharzy studenckich,http://kaska_29.hopaj.pl/27650przepisu na szarlotkę nie bierzcie do siebie-przyszła żona wam lepiej upiecze-pod warunkiem że nie będziecie instalować aplikacji jak wyżej :lol:

Edytowano przez wiesmag

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michufarmer    21

Może to kawał, ale tak samo jak temat, dotyczy spraw damsko męskich ;)

Rozmawia dwóch kolegów i jeden mówi:

A: Powiedziałem wszystko swojej narzeczonej.

B: I co pomogło?

A: Nie, jutro bierzemy ślub.

 

I coś innego, bo jak wiadomo wybory w życiu są trudne:

Wyobraźcie sobie chłopcy, że leżycie w łóżku z wymarzoną kobietą z jednej strony i homoseksualistą z drugiej. Do kogo odwrócicie się plecami? :P

 

Zostawiam Was z odpowiedzią :D

 

Dobranoc ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×