Skocz do zawartości

Polecane posty

bystra    26

Tylko ciekawe w jakim terenie :P a co wy takiego jeszcze na polu robicie że noc was zastała?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bystra    26

Ja to przed 20 z pola od pryskania wróciłam ale pozostałym pracusiom życzę udanej pracy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

czas majówki się zbliza a w domu nawał roboty sie robi... nie ma to jak na wsi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tworkowiak    103

Majówki nie będzie - w tym tygodniu tapetowanie, w następnym i kolejnym ocieplanie chałupy plus inne roboty i robótki hyhyhy :D-_-

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

jakiej roboty? u mnie to tylko spuszczanie wody z pola, a w sobotę QQ siałem. ech...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Ja sobie najlepsze zajęcie znalazłem, jadę do lasu, trzeba wziąć jakieś piwko i pół dnia się opalać, u mnie ładne okolice, dużo lasów to i czas można spędzić miło na świerzym powietrzu, zwłaszcza że sezon na komary na dobre nie ruszył :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qatro44    2

Skoro wszyscy to i ja dopiję kawę i ruszam do konkretnej roboty-muszę namielić śruty dla świnek i krówek na zapas aby starczyło przez długi weekend.

Choć na gospodarstwie termin "długi weekend" jest trochę na wyrost...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

Kleszcze to trochę pic dla miastowych, gdzieś od 5 lat żadnego nie miałem, one dbają o zdrowie i nie próbują u palących i pijących ;) zwłaszacza że sąsiada spotkałem. Jak się okazało to też odnośnie komarów to uaktywniły się tylko samce (czyli nie piją krwi) a nie samice. Ogólnie jest super w lesie, a najlepiej obok lasu z wystawą południową, normalnie lato, aż szkoda że trzeba się wziąć trochę za pracę :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
donweter1989    181

No nie wiem czy kleszcze to taki kit dla miastowych. Ja od zawsze żyje na wsi w okolicy sporo lasu i jezior a ja kleszcze wręcz przyciągam. Nie ma roku żebym kilku a nawet kilkunastu w sezonie nie chwycił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bystra    26

Bystra a co pryskalas. Ja tez juz w domu

kukurydzę pryskałam, a wiecie jakie tanie środki ochrony są jak ktoś ma większą powierzchnię uprawy to krowę musi sprzedać żeby oprysk kupić

Weekendu na wsi to nie na a zwłaszcza u tych co produkcje zwierzęcą prowadzą więc nie ma o czym marzyć że niby w długi weekend się odpocznie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    96

He he racja :-D 10 litrów cherbicydu 5 tys. Fakt ze 32 ha opryskane ale atrazyna bylo duzo dużo taniej. Dzis zamowilem witaminy dla krow na miesiac 4 tys zl. Przy chodowli wszystko zrobilo sie okropnie drogie. Ja pamietam czasy gdy soja byla po 900 zl. A teraz 2400 zgroza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Też pamiętam czasy kiedy patelnie miału kupowałem za 2,5tyś zł a teraz bulę ponad 7tyś i do tego coraz gorsza jakość :( , a ceny za towar musisz mieć dobre aby sprzedać ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bystra    26

Jednym słowem płać i płacz a miastowi mówią że nam tak dobrze że dopłatę mamy, ja to chętnie bym się zamieniła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mietek86    4

Już dawno ktoś powiedział mądrze że nawozy i ropa wykończą polskiego chłopa

Edytowano przez mietek86

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×