Skocz do zawartości

Polecane posty

izolda789    12

u mnie co roku wóz strażacki stoi pod kościołem i uruchamia syrenę po każdej mszy i wąż idzie w ruch, a w domu wąż ogrodowy poszedł w ruch;) pogoda wymarzona do lanego poniedziałku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mironeks    6

Przed kościół w naszej parafi podjechali strażacy z osp Manem a polewał wszystkich osobiście wikary , przebrany w mundur strażacki takiej akcji to raczej nie było

drugiej w Polsce , a po akcji proboszcz młodego do pionu postawił :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

a u nas to nie jest lany poniedziałek tylko polewany :) sąsiedzi kolędują z małym co nieco pod pazuchą i zaświadczam że to czysta ale nie woda he he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tworkowiak    103

U mnie proboszcz w czasie mszy zbierał na tacę i polewał ludzi kropidłem :P A na wsi rano z chmury polało, a teraz pogoda i spokój, nikt nikogo nie polewa. :huh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawel885    380

Kto oglądał dziś na TVP Kultura film "Żeniac" ? Bardzo uczący w tym temacie :)

Edytowano przez pawel885

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

No to juz po swietach :rolleyes: , kto tam na impreze dzis wyruszyl to udanej imprezy zycze :D , a jutro juz codziennosc czyli praca praca i praca ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

No wciagnely mnie najpierw zaczelam o polskich pilotach z dywizjonu 303, potem o niemieeckich ubotach na atlantyku jak torpedowaly alianckie statki i sami byli topieni, a zakonczylam o japonskim okrecie YAMOTO jak to japonczyki walczyli do konca i okret zatonol

 

 

Polecam Wam. Mozna ciekawej histori sie dowiedziec. :rolleyes: jak to bylo w II wojnie swiatowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
donweter1989    181

No to juz po swietach :rolleyes: , kto tam na impreze dzis wyruszyl to udanej imprezy zycze :D , a jutro juz codziennosc czyli praca praca i praca ;)

No tak, ale już wkrótce pierwszy weekend majowy, a co za tym idzie "majówki" :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
twix123    0

Ano cisza, Akurat ja miałem dzisiaj zapierdziel. Byłem w pasiece, rzepaki ruszyły to trzeba zacząc przy pszczołach.

Edytowano przez twix123

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tworkowiak    103

Ja obornik pod ziemniaki na polu i warzywa w ogrodzie woziłem. :P Reszta pewnie umiera z przejedzenia i przepicia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

A ja tylko prace obowiązkowe, nic nad program he he tylko wsiadłem na rowerek i przegląd pól, znaczy jak zboża wschodzą, a że pogoda piękna to można powiedzieć że to aktywny wypoczynek.

Tworkowiak, a kto będzie cały dzień kaca leczył, ile można he he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BIZULEK    7

Cały dzień opryskiwałem herbicydami czyli święta musiały być bez butelki :) ale udało się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No wciagnely mnie najpierw zaczelam o polskich pilotach z dywizjonu 303, potem o niemieeckich ubotach na atlantyku jak torpedowaly alianckie statki i sami byli topieni, a zakonczylam o japonskim okrecie YAMOTO jak to japonczyki walczyli do konca i okret zatonol

 

 

Polecam Wam. Mozna ciekawej histori sie dowiedziec. :rolleyes: jak to bylo w II wojnie swiatowej.

 

A myslałam, że tylko mnie trzymała tematyka wojenna w te święta :D Przeszłam parę części "medal of honor"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×