Skocz do zawartości

Polecane posty

OKEY    154

Już ponad 23tyś postów wiec Życzę Wam aby za rok te wiosenne święta przynajmniej dwie osoby spędziło jako szczęśliwa para i słowa zmieniły sie w czyny ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ech okey oby ale wiesz ty możesz chcieć ale ta druga za nic nie bedzie chciała wiec głową muru nie rozwalisz. ^^ No dziś normalnie cały czas zdrowa żywność trochę nowości nie powiem nawet dobre. No dla mnie tez się skończyły jutro jak normalna niedziela do południa do kosciółka a po juz do roboty trzeba robić załadunek ale jak chce się coś mieć to niestety trzeba robić. B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
OKEY    154

Ech okey oby ale wiesz ty możesz chcieć ale ta druga za nic nie bedzie chciała wiec głową muru nie rozwalisz. ^^ No dziś normalnie cały czas zdrowa żywność trochę nowości nie powiem nawet dobre. No dla mnie tez się skończyły jutro jak normalna niedziela do południa do kosciółka a po juz do roboty trzeba robić załadunek ale jak chce się coś mieć to niestety trzeba robić. B)

 

@zetor to bierz się do roboty ale nie takiej o której piszesz :D

Tyle dziewczyn tutaj pisze a dopiero jeden chłopak (z tego co wiem)zdobył sie aby umówić sie z dziewczyna z forum na kawę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Panowie nie dołujcie cie się no jest źle ale kurde kiedyś i nam musi słońce zaświecić ;) dlaczego jeden ma mieć wszystko a drugi fige, po prostu musi być lepiej no innego rozwiązania nie moze byc, skoro jest źle to przecież gorzej nie będzie bo co by w tedy było :blink: , no już gorzej się nie da a zawsze będzie lepiej, także głowa do góry i nic na siłę i cały czas do przodu, nie. Izolda brakło wody na panny, bierzemy z rzeki ale cały czas mało :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

oj w święta się nie szuka drugiej połówki bo się ją wyciąga z lodówki he he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a1fe26c2    36

Panny jutro będą oblewane. Panowie ustalają cele i wybierają taktykę polowania. :D Najlepiej mają strażacy - dysponują bronią masowego rażenia.

Co do połówki - można sobie w dompu pośpiewać "Whisky moja żono", albo "Krycha bez oka" w zależności od preferowanego stylu muzycznego.

Edytowano przez a1fe26c2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

Przecież to dziś jest lany poniedziałek :P Ja o tym nawet zapominałem ale przed chwilo przyjaciółka mi przypominała :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

No u nas mija powoli tradycja oblewania, z jednej strony to i dobrze. Mozna wyjsc po za dom.

 

No to sie zabieram za ogladanie filmow z drugiej wojny swiatowaj na temat okretow podwodnych i walki na morzu. :D

 

Wczoraj alobo juz dzis do 2 w nocy przestudiowalam cala historie dywizjonu 303 ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×