Skocz do zawartości

Polecane posty

binek    264

Ja z kolei mam znajomą która ma 3 dzieci każde z innym mężczyzną - a najlepsze że każde ma inne nazwisko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

No dobra to już ustaliliśmy że są panny z dzieckiem. Pytanie było czy ktoś z was związał by się z taką osobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
smerfy2210    0

Smerfetka tu chyba gada sie o wszystkim. Wy dziewcxyny piszecie o ciastach jeszcze inni podaja numery kont. a my o swojej pracy. No wiem guwniana robota. Ale jak madrosc ludowa mowi ..jak srasz tak masz.. i trzeba śmigać z towarem jak jest

 

spodziewałam się krytyki...nie mniej jednak dalej podtrzymuje swoje racje. Mianowicie owszem gada się tutaj o wszystkim, jednak pogawędki między jedynie dwoma osobami można prowadzić na priv ;)

po drugie temat gnojowicy/gnoju (wszystkim naprawdę doskonale znany, bo jednak w tej subkulturze jest to nieuniknione :) ) nie należy do najciekawszych. Pomyslcie również o tym, że ludzie, którzy wieczorami tutaj zasiadają po całym dniu ciężkiej pracy chcą miło porozmawiać o czymś innym, oderwać się choć na chwilę od jednej tematyki.

Poza tym na pewno są osoby, które jedynie zaglądają tutaj a nie uczestniczą w rozmowie. Taki statystyczny Kowalski zagląda na jeden z ciekawszych wątków (dość kontrowersyjnych) na AF i co widzi? dwóch facetów rozmawiających o gnojowicy....Zdaje sobie sprawę, że to mało znaczący akt ale nie dziwmy się potem, że stereotypy niestety dalej mają prawo bytu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Ja z kolei mam znajomą która ma 3 dzieci każde z innym mężczyzną - a najlepsze że każde ma inne nazwisko.

Co w tym jest dziwnego ? Trzech tatusiów to i nazwiska trzy .Jakby tatusiowie tak samo nazywali się , tobym mogła uznać to za coś nadzwyczajnego . ;):D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

...dwóch facetów rozmawiających o gnojowicy...

to nawet nie była rozmowa tylko bardzo a to bardzo krótka wymiana doświadczeń, w dalsze szczegóły nikt się nie zagłębiał przecież

poza tym o czym tu rozmawiać na forum poświęconym rolnictwu zwłaszcza w sezonie na te prace :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cinek1808    27

No dobra to już ustaliliśmy że są panny z dzieckiem. Pytanie było czy ktoś z was związał by się z taką osobą.

znałem taką jedną co miała 21 lat i dziecko 4 lata dziewczyna z wyglądu cud malina i jako przyjaciółka bardzo sympatyczna można powiedzieć że ideał na żonę ale jednak nic między nami by nie wyszło wiadomo jak jest jak dziecko nie swoje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miroM1984    6

 

spodziewałam się krytyki...nie mniej jednak dalej podtrzymuje swoje racje. Mianowicie owszem gada się tutaj o wszystkim, jednak pogawędki między jedynie dwoma osobami można prowadzić na priv ;)

po drugie temat gnojowicy/gnoju (wszystkim naprawdę doskonale znany, bo jednak w tej subkulturze jest to nieuniknione :) ) nie należy do najciekawszych. Pomyslcie również o tym, że ludzie, którzy wieczorami tutaj zasiadają po całym dniu ciężkiej pracy chcą miło porozmawiać o czymś innym, oderwać się choć na chwilę od jednej tematyki.

Poza tym na pewno są osoby, które jedynie zaglądają tutaj a nie uczestniczą w rozmowie. Taki statystyczny Kowalski zagląda na jeden z ciekawszych wątków (dość kontrowersyjnych) na AF i co widzi? dwóch facetów rozmawiających o gnojowicy....Zdaje sobie sprawę, że to mało znaczący akt ale nie dziwmy się potem, że stereotypy niestety dalej mają prawo bytu....

 

nie wiem czemu ale twoj tok rozumowania przypadl mi do gustu!

 

Ot tyle moge stwierdzc na chwile obecna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cinek a czemu założyłeś że nic by z tego nie wyszło nie wiem dziecko cie odstraszało, ale to twoja wola, wiadomo każdy jest inny, ale sam powiedziałeś że idealna dziewczyna na zonę. B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    96

No wiedzialem ze to takie reakcje wywola i staralem sie na poczatku powiedziec delikatnie. Niestety nie moge podzielic sie z wami tym ze pieklem ciasta czy sprzatalem dom. A swoja droga kurde nigdy nie pieklem ciasta. Ale gotuje dość sporo. Ostatnio odkryłem ze szczypta cynamonu zmienia do niepoznania smak szpinaku :-D lubie gotować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
binek    264

Co w tym jest dziwnego ? Trzech tatusiów to i nazwiska trzy .Jakby tatusiowie tak samo nazywali się , tobym mogła uznać to za coś nadzwyczajnego . ;):D

 

Nic w tym nadzwyczajnego. Ojcem jednego z wymienionych dzieci jest pewien kawaler o miejscowym pseudonimie ''Chuck Norris'' który to z kolei ma 5-tkę dzieci i każde z inną kobietą (w tym jedno z inwalidką na wózku) i nic w tym nadzwyczajnego. Rzadko ostatnio kolesia widać, większość przesiaduje za alimenty i też w tym nic nadzwyczajnego ot taka sobie zwyczajna sytuacja jakich wiele ;):D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
smerfy2210    0

Nie chodzi o to by na siłę uczestniczyć pomimo braku jakiegokolwiek zainteresowania w rozmowie. Doskonale zdaje sobie sprawe, że temat ciast nie leży w Twych najmocniejszych co jest naturalnie zrozumiałe. Czy nie można jednak porozmawiać o czymś miłym? wątek "singli" z dzieckiem jest ciekawy-życiowy bardzo, więc i każdy może swobodnie się wypowiedzieć.

Można przecież coś podrzucić, pozorną bzdure jak film, książke, ciekawostka z świata nauki-jest tyle możliwości :) wystarczy odrobina chęci. Zdaję sobie sprawę, że tą wypowiedzią podburze większość uczestników tego forum, jednak to tylko moja sugestia.

Sama nie bywałam ostatnio na AF dość często a jak zajrzałam na ten temat i zobaczyłam ową rozmowę to dosłownie ręce mi opadły :P Nie dziwcie się nam, tą odrobinę wolnej chwili wieczorem chcemy też czasem się "odmóżdżyć". Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

a ja jestem panną z kotem :P i pytanie kto zaakceptuje mojego zwierza kto mu da nazwisko :D

Edytowano przez Lina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

 

Nic w tym nadzwyczajnego. Ojcem jednego z wymienionych dzieci jest pewien kawaler o miejscowym pseudonimie ''Chuck Norris'' który to z kolei ma 5-tkę dzieci i każde z inną kobietą (w tym jedno z inwalidką na wózku) i nic w tym nadzwyczajnego. Rzadko ostatnio kolesia widać, większość przesiaduje za alimenty i też w tym nic nadzwyczajnego ot taka sobie zwyczajna sytuacja jakich wiele ;):D

Dlatego potrzebne nazwisko by alimenty były ,nawet jak się ewidentnie ''tatuś '' uchyla . A facet faktycznie rozgarnięty . :unsure: Dobrze że jest fundusz alimentacyjny ,bo tak to dzieci by głodne chodziły . Tym paniom też rozsądku nie można pozazdrościć . :unsure: Takie życie ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rolstudent, a kto ci broni bierzesz składniki i wio do pracy. Dzisiaj facet musi umieć wszystko, od rozebrania silnika do nie wiem gotowania, skoro pichcisz, zamknij sie w kuchni powieś na klamce kartkę uwaga teren działań wojennych pod żadnym pozorem nie otwierać i eksperymentuj na żywego. A cynamon jest świetny na serce. Ja jem z płatkami juz którąś torebkę w tym roku :D Lina jak to kotka to mój kocór ją przygarnie z chęcią pod swoje skrzydła ;)

Edytowano przez zetorlublin7341

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

Z moich doświadczeń widzę, że łatwiej znaleźć miłość pannie z dzieckiem niż pannie z gospodarką, tak tak wiem powtarzam się...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tworkowiak    103

a ja jestem panną z kotem :P i pytanie kto zaakceptuje mojego zwierza kto mu da nazwisko :D

 

Ja mogę spróbować. Pytanie tylko czy mój kot zaakceptuje Ciebie i Twojego kota :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Izolda nie załamuj sie pomyśl ze gdzieś jest ten co czeka na ciebie i mówi to samo. Pamiętaj ze zycie jest jak pudełko czekoladek nigdy nie wiesz co ci sie trafi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

a wiesz iza że masz rację z tego co widzę w otoczeniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
smerfy2210    0

Smerfetka to po co ciągniesz dalej ten wątek???

 

Jestem ciekaw twojej opinii na zaproponowany temat.

 

Uważam, że dziecko nie stanowi żadnej przeszkody w tworzeniu związku. Są różne powody posiadania dziecka (niekoniecznie tendencjonalna wpadka), mam znajomego, który wywalczył prawa do opieki przed sądem z racji iż małżonka miał inne powołanie niż bysie matką...

osobiście, poznając mężczyzne, który ma dzieci (tak, więcej niż jedno) w obeznej chwili, wiedząc, ze kocha jak i ja darze go uczuciem nie zastanawiałabym się ani chwili. Wiadomo, że sytuacje jest nieco cięższa, bo chodzi o akceptacje dzieci (zależność wieku) i nawiązanie z nimi kontaktu co nie jest do końca łątwe. Tak czy inaczej kochałąbym jak swoje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

smerfy no tak ale temat jest o pannie bądź kawalerze i o ich dzieciach, a nie wdowców czy rozwodników.

Edytowano przez Lina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a1fe26c2    36

No dobra to już ustaliliśmy że są panny z dzieckiem. Pytanie było czy ktoś z was związał by się z taką osobą.

 

Ja, po doświadczeniach wujka, byłbym bardzo ostrożny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×