Skocz do zawartości

Polecane posty

daremw    128

u nas nie ma takiej tragedii widocznie, fakt że na zleceniach dużo osób pracuje ale tak całkiem na czarno to raczej nisza, specyfika regionu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marecki2922    16

A jeśli chodzi o gumki to był u nas gościu co miał gromadkę dzieci , na gumki było go stać tylko je zjadał bo myślał że to tak działa taki był rozgarnięty :D :D

Nie wiem ile w tym prawdy ale ja tego nie wymyśliłem


Sprzedam siewnik do kukurydzy Kuhn Maxima czterorzędowy z 2013 r jestem pierwszym właścicielem , stan idealny zasiał około 400 ha 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie znam cię nie oceniam ale człowieku ogarnij sie i nie mów że prazy nie mozesz znaleźć, bo praca jest nawet za 1000żł na miesiąc może to mało alke lepszy rydz niż nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ale się was fajnie czyta, nie mogę się przestać śmiać :)

w całości zgadzam się z donweter1989.

inaczej by to brzmiało, jakbyś nie wyskakiwał zaraz z tym nr konta, wziąć to każdy chętnie weźmie, ale tak łatwo w życiu nie jest.

Edytowano przez RolniczkazZawad

Starszych trzeba słuchać.... ale swoje robić! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
OKEY    154

Coś jak w" Apocalypto " tam też był taki jeden nierozgarnięty dzikus tylko że on znowu odwrotnie bo nie wiedział jak dzieci sie robi :D

 

Co do sytuacji kolegi to jak sami piszecie s a różne sytuacje i nie ma co kogos osadzać nie znając go . Osądzacie kolege że narobił dzieci a nie ma ich za co utrzymać ale jak by brać przykład z bogatych to kraj kurczył by sie w zastraszajacym tempie bo bogaci maja czas na wszystko ale nie na dzieci. tak samo kraju bronia biedni bo jest to wszystko co maja a bogaty ma gdzies kraj i wyjedzie sobie gdzies gdzie dalej bedzie mógł wydawać swoje mln.

kolega @czesci12 faktycznie moze źle zaczął i mogło to wyglądać jak próba oszustwa ale jak pisałem nie oceniajmy książki po okładce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Zbieram na kultywator grudziadzki ale mnie nie stac na takie koszty, koszt takiego kultywatora to 850zl.

 

Kazdy jakby z Was dal przyslowiowa ZLOTOWKE to na kultywator bym miala.

 

On mi jest bardzo potrzebny do upraw w polu. Doplat zadnych nie mam to nie stac mnie na jego zakup.

 

 

Prosze Was o wsparcie.

Edytowano przez banan575

Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konteno    1093

butelka to za mało , da rade to ogarnąć ale najpierw trzeba stanąć jedną nogą na tamtym świecie i spojrzeć na to z lepszej perspektywy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tu nie ma nic do ogarnywania tu trzeba wziąć d*pę w troki i zająć się czymś a nie wiecznie narzekać. Nie rozumiem was czy naprwadę aby założyć rodzinę i mieć dzieci trzeba być bogaty to znaczy jak nie masz pieniędzy to jesteś na straconej pozycji cały czas. Bananku daj nr konta to się dorzucę na tę rapę do niego. To ja zbieram na kostkę, nie chcę dużych sum od każdego na jedną mnie urządza. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

nie trzeba być bogatym ale jakąś przyszłość trzeba rodzinie zapewnić, to nie są czasy dla romantyków (czyli jakoś to będzie), jak miałbym załżyć rodzinęi wiedzieć że nie zapewnię im chociażby podstaw to wolał bym jej nie zakładać. tylko szczegół taki że ci którzy mają możliwości nie zakładają rodzin większych a ci bez perspektyw zakładają zbyt duże :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
am1609    0

A pożniej placz i zgrzytanie zębów i oglądanie się na innych żeby pomogli bo oni mają. Tylko ciekawe skąd mają? Ze swojej ciężkiej pracy.

 

Mam taka w rodzinie, znalazła sobie męża w wieku rodziców i ciągle się trzęsie że on taki schorowany, kasę od rodziców ciągnie i nie patrzy że oni tez schorowani (a już na emeryturze). Do roboty nie bo kręgoslup boli, dziecko male (do szkoly już dziecko chodzi). U siebie na gospodarce też nic nie robi to skąd ma mieć na cokolwiek. A jak przyjedzie to patrzy, że ten ma, tamten ma a ona taka biedna. A jak tak płakala i zapytalam czy nie chce dorobić bo mam akurat trochę pracy i mogłabym ją wziaśc zamiast kogoś obcego to jeszcze ochrzan dostalam. I bądz tu człowieku mądry :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ludzie jesteście dorośli nieraz po ślubie młode pary są gołe i wesołe bo trzeba było wesele zrobić, młodzi biorą kredyty na mieszkania i jakoś żyją, a zwłaszcza na gosp, jak macie jedzenie swoje często dom moze byc byle jaki ale jest, a tu narzekanie bo rodziny nie utrzymam to się nie będę żenił, albo dzieci nie miał, co ma romantyczność do utrzymania rodziny, że będę bujał w obłokach to nic nie będę miał, jak wy tak podchodzicie do sprawy to nie wróżę nic dobrego, trzeba się wziać za bary i walczyc najwiecej mają ci do powiedzenia co nic nie robią a stawiają wielkie wymagania od życia, albo po co robić skoro nic zx tego nie będzie. To ja dzisiaj przywiozłem nasion za ponad 2tyś zł, które może będę z tego coś miał za rok nie w tym, i co mam nie śiać. Nie wolno się poddawać tylko robić swoje, najprosciej do kogoś łapę wyciagnać po kasę i spokój. Wiadomo jak w rolnictwie raz pieniadze są a raz nie, dlatego na starcie trzeba wytłumaczyć partnerowi że w tej branży nie jest kolorowo. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

otóż to płacz i zgrzytanie...

sam też mam po okolicy parę rodzin dość ciekawych... co jakiś czas się ktoś zjawi i prosi i człowiek na odczepnego ze względu na sąsiedztwo zlituje się, oczywiście obiecują że jak będzie u mnie potrzebna pomoc to przyjdą i tak na niektórych czekam już kilka lat ;) a ja przecież nikomu karkołomnych zadań nie dawał bym, pomóc zebrać ziemniaki lub opleć warzywo. u nas akurat najgorsze są kobiety w takich sytuacjach bo żadna do tej pory nie pała chęcią pomocy, z facetami (już po 50-tce) to trochę inaczej, idę mówię i nie ma problemu, żaden nie odmówi chyba że już ma na prawdę dobry powód, ale z odmową kategoryczną nigdy się nie spotkałem. zazwyczaj 5 minut i są pod domem i pytają co trzeba. mówię że trzeba na cały dzień jechać gdzieś na pole dalsze, to nawet do domu nie idą i nie powiadamiają tylko od razu w ciągnik i jazda. czasami też z dalszych miejscowości chodzą ludzie i szukają zajęcia, kobiety to zazwyczaj po prostu na gotowe czyli daj, faceci chodzą i mówią że chcą trochę zarobić i takim z reguły nie odmawiam, zawsze jest jakieś drewno do rąbania :) a ja nie zawsze mam czas. zjedzą, zarobią i jeszcze na drogę coś dostaną i zadowoleni- jak są chęci to prawie zawsze są możliwości

 

oj zetorlublin7341 ty to jesteś pełen młodzieńczych ideałów :)

odnośnie romantyczności to mi nie chodzi o zachowanie się partnerów wobec siebie tylko, zbytnie kierowanie się sercem a rozumu zero, to da się trochę zrównoważyć i czasami trochę przyfolgować, jak kocha to ślub jeszcze poczeka, na dziecko też jeszcze pora może być.

ja nie stawiam wielkich wymagań od życia, po prostu sobie uczciwie pracuję, przyszłość mam zapwnioną to i można zacząć na poważnie myśleć o rodzinie, wiem przynajmniej że mojej ewentualnej żonie (jak sie weźmie za robotę) :lol: i dziecku nie będzie brakowało

Edytowano przez daremw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    98

Bo kto chce to pracyje:-D a kto ma 2 lewe rece to choć by go batem ganiac to robic nie bedzie. Pada deszcz ja dzis odpoczywam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×