Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
banan575    104

No musze uratować opinię o tym forum :D tak zostałam zaproszona na kawę a w zasadzie to była herbata bo ja kawy nie piję ;)

 

 

A przyjechal po Ciebie czy Sama musialas sie zjawic???? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

Rolniczko dla mnie to już jest horror nie gospodarka, mój tato przpracował w gosp ponad 30 lat i owszem wrzuca 50tki na rozsiewacz ale kiedy moge mu pomagam bo to dla każdego niezależnie od płci jest za duży ciężar ( no chyba z wyjatkiem Pudziana ;) ) i jak ja sobie wyobrażam jak ty dźwigasz te wory to ciary po plecach przechodzą. to jest igranie ze zdrowiem.

 

 

Kwestia odpowiedniego chwytu... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    33

No musze uratować opinię o tym forum :D tak zostałam zaproszona na kawę a w zasadzie to była herbata bo ja kawy nie piję ;)

 

Było/będzie kolejne spotkanie? Nie tylko Banan jest ciekawa :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    373

Linka nie jest taka naiwna aby dać adres nie znajomemu.... pewnie umówiła się gdzieś na mieście.Ciekawa dziewczyna kawy nie, alkoholu nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A czy jak ktoś nie pije kawy to już jest źle, bo nie wiem, ja nie piję ale jak ktoś mi proponuje to po odmowie straszne zdziwienie :blink: . Widzę że ludziska strasznie ciekawi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Agroastrolog-też jestem rolnikiem i nikomu nie zazdroszczę takiego "chleba"...myślałem nad Twoim równaniem-a że z matmy nigdy orłem nie byłem -to nic nie

wymyśliłem,jak 40lat może się równać 52lata? no chyba,że Twoja doba ma 31.2godziny :) a może to jakaś przenośnia? no weż nas oświeć-please... :rolleyes:

 

Przez czterdzieści lat uzbierało się dwanaście lat przepracowanych niedziel , sobót, świąt , dni ustawowo wolnych od pracy , urlopów . W roku średnio dziewięćdziesiąt dni. Często o ośmiogodzinnej dniówce też trzeba zapomnieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    373

Tomek ale ja nie napisałem że żle jak kawy nie pije - nawet dobrze bo nie robi przerwy ,,na kawę'' chyba że pali :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    373

Wiem -dlatego ożeniłem się z kobietą :P a wy dziewczyny wychodzicie za tych nie dobrych facetów.. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To już widzę że ze mną źle bo ani kawy nie piję ani nie palę alkochol też od wielkiego dzwonu, to chyba jednak ze mna coś nie tak moze pora już na drugą stronę. B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Paradoks.

Sa dziewczyny chętne na gospodarke a nie ma chętnych chłopaków :D

 

No nie powiedziałbym, chętnych chłopaków którzy by chcieli pracować w roli nie brakuje,

wiem sam po sobie od dziecka Interesuje się rolnictwem i mechaniką i tylko w tym kierunku chce dalej się rozwijać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

A kto się wtedy zaopiekuje nami-facetami :(

Z pewnością wtedy znajdzie się jakaś duszyczka, która nie będzie chciała żony tylko będzie chciała wyjść za mąż ;)

Edytowano przez biala513

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Też kawy nie pije i nie pale.

 

Ty to jakis nietypowy facet jestes.

 

kawy nie pijesz papierosow nie palisz, ziemniakow nie jesz, :D i nawet adresu nie podajesz zeby do Ciebie na kawe wpasc bedac po drodze. ;) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sulos    129

Kolego nie jesteś sam, ja też kawy nie piję, nie palę .To znaczy że ja też jakiś nietypowy jestem :blink: :D Ale kawusie mogę zaserwować jeżeli jakaś koleżanka chętna wpaść w moje okolice :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    373

Same ,,ideały'' ci kawalerowie nie pala nie piją :blink: może dlatego że wolni , jak się pożenią to zaczną :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

No tak po slubie zaczna, papierosy na stumienie nerwicy zeby nie byc narwowym, a kawe na chwile wolnego od pracy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×