Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Szymi40    373

Na big-bagi to i Pudzian nie da rady .... a co to my wróżbici aby ci odpowiedzieć czy pannę poznasz ! :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak tak ale oszczędzajcie się a nie wariujcie aby na starosć można coś jeszcze zrobić a nie pokrzywionym być na całego. Koleo tu nikt nikomu nie wywróży czy cos będzie czy nie może tak może nie może hmm a kto to wie. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Dzisiaj to już nawet nawozy w worki po 25kg pakuja jak dla dzieci. Jeszcze trochę to każdego ziemniaka osobno będziemy pakować bo ludzie siły nie mają a schorowane coraz bardziej bo z kim nie pogadasz to go kręgosłup boli (a wcale się tak nie napracowali) chyba z lenistwa bardziej.

Przyjedzie taki po ziemniaki (woreczki po 15kg) i kwęka, steka, krzywi się, a ja dziewczyna i bez problemów noszę :)

Jak się jest młodym ,to się nie zważa ,że czasem coś unieść jest ponad nasze siły . Kręgosłup od razu nie będzie bolał ,dopiero po latach wyjdą wszelkie zwyrodnienie ,na które sobie sami niejednokrotnie zapracujemy udając silnych . Mimo wszystko umiar .

Zwyrodnień kręgosłupa ludzie się też dorabiają pracą za biurkiem czy za kierownicą itp. Dlatego faktycznie niejednokrotnie mają problem udźwignąć, te 15 kg ziemniaków .

Dziele na dwa ,to co w sumie mogłabym wziąć na raz . Nie będę zgrywać Pudziana , a po latach jak mój Tato ,10 minut z fotela się podnosi . :unsure:

Roboty nie przerobisz i podobno lubi mocnych i głupich . Przepraszam za to ostatnie zdanie ,nie chcę nikogo urazić ,ale szanujcie zdrowie puki je macie i nic Was nie boli ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mardok15    0

Ja jak kiedyś nawóz brałem i były te worki 25kg to pytałem sie czemu takie małe są a gościu powiedział że z myślą o kobietach są robione, czy to nie głupie z jego strony ??. Oczywiście wiadomo ze mniej waży to podniesie dziewczyna ale dłupio odpowiedział.wg mnie jak sądzicie??

Edytowano przez mardok15

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dokładnie zdrowie jest jedno i to ze teraz nie raz sie prcuje i nie odczuwa tego zmeczenia i barier przy np50kg jak dla faceta to potem jest roznie... dziewczyny ok ale raczej nie powinny dziwigac moim zdaniem... choc te 25 czy 15 kg to nie za wiele niby ale jak to jest 200 czy 600szt dziennie to robi swoje... ogolnie nie spotkalem juz jakies 10 lat dziewczyny w okolicy ktora zajmuje sie gospodarstwem i nie boi pracy;) nbie wiem jak u was ale w mojej okolicy to juz chyba takich dziewczyn nie ma.... moj wuja kiedys powiedzial mi ze jak facet jest pracowity i twardy to mu sie trafi dziewczyna damula... przerabialem to pare razy i zakonczylem ten temat wole nie szukac bo mam pecha chyba;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    373

Kobiety są mocniejsze od facetów ---- każda weżnie faceta z workiem na siebie ........tylko się plecami musi podeprzeć ! :rolleyes: :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

skąd ja to znam :) twój wuj prawdę powiedział, też to przerabiałem, ja się pracy nie boję a zawsze mi się trafiały niby dziewczyny ze wsi a nic by najchętniej nie robiły, niby samotne życie trochę nudne by było ale też już zrezygnowałem z szukania, jak ma się znaleść to i tak się znajdzie, dodam że nie siedzę tylko w domu, często jakieś imprezy i wychodzi się między ludzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj to już nawet nawozy w worki po 25kg pakuja jak dla dzieci. Jeszcze trochę to każdego ziemniaka osobno będziemy pakować bo ludzie siły nie mają a schorowane coraz bardziej bo z kim nie pogadasz to go kręgosłup boli (a wcale się tak nie napracowali) chyba z lenistwa bardziej.

Przyjedzie taki po ziemniaki (woreczki po 15kg) i kwęka, steka, krzywi się, a ja dziewczyna i bez problemów noszę :)

Ja tez dziewczyna i ładuję worki 50 kg nawozu sama na przyczepe i do rozsiewacza i daję radę, w tym roku 6 ton nawozu poszło, w tamtym było ciężej,a le z roku na rok siły więcej. niekiedy to czuję taką siłę, ze diabłu bym łeb urwała, ale niekiedy też czuję zmęczenie.

Edytowano przez RolniczkazZawad

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rolniczka nie przesadzasz aby trochę nie żeby mnie to obchodziło bo każdy robi jak mu pasuje ale oszczędzaj się bo ani nie będziesz wiedzieć kiedy ci się coś stanie. Mówicie bierzecie worki po 50kg, ok ale popatrzcie na napisy na workach pisze aby brać go w dwie osoby, osobiście do gustu mi przypadły worki po 25 kg chciałbym aby były wszystkie nawozy w nich, weźmiesz kręgosłupa nie obciążasz a wsypiesz do siewnika bez problemu. Tak samo cebula po 15 kg czy ziemniaki do chandlu weźmiesz sobie jeden worek w ręke i też idzie się elegancko, pamietam jak to wchodziło z worków 30kg, wszyscy narzekali ile tego będzie a teraz nikt juz by się nie wrócił do tamtego rozwiazania. Rolniczka a nie pomyślałaś o nawozach typu big bag są w sprzedaży po 500kg, jeżeli nie masz nikogo do pomocy to zastanów się nad tym, ja w tym roku prawie wszystkie tak mam i mam spokój, zawieszę na widłaku i sypę w siewnik i wio w pole. Dzisiaj ma się po 20 kilka lat to nic nie boli ale przecież ile jeszcze życia przed nami :lol: B). Panowie nic na siłę jeżeli ma sie znaleźć dziewczynę to sie znajdzie do niczego nikogo nie zmusicie B) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

nie mam nikogo do pomocy, a w workach 25 kg nie kazdy nawóz jest a jeśli jest to droższy. do big-bagów to trzeba miec już duży rozsiewacz niestety. narazie nie narzekam. jak człowiek chce, to wszystko może.

Edytowano przez RolniczkazZawad

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@Rolniczka masz sad? bo z twoich okolic zawsze mi konkurencja na bronisze dojeżdza ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sulos    129

Hej rolniczka silna dziewczyna z ciebie :blink: :D było by bliżej to pożyczył bym tobie mój duży rozsiewacz. ;) Ja też już się nie bawię w małe worki. Ojciec też kiedyś szarpał dźwigał ,a teraz problemy z kręgosłupem. Na starość wszystko wychodzi -_-

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
OKEY    154

Niestety Rolniczka skutki dzisiejszej pracy możesz odczuć po latach. Jeśli ktos robi to sporadycznie to moze sobie i dźwigać takie ciężary ale na dłuższą metę nie jest to dobre.

Jesli mogę Ci cos podpowiedzieć to " Znajdź chłopa" :D i nie będziesz musiała sama dźwigać a i pogadać w pracy bedziesz miała z kim ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qatro44    2

Pewna nieżyjąca już aktorka powiedziała tak: najpierw tracimy zdrowie,aby zdobyć pieniądze a potem wydajemy te pieniądze aby odzyskać zdrowie... jakże często

tak jest.-ja tam "byk" nie jestem i mi pasują worki 25kg,a ktoś jak chce to może i po dwie 50 ładować. umiar i rozsądek-bo nie dożyjemy emerytury...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Rolniczka masz sad? bo z twoich okolic zawsze mi konkurencja na bronisze dojeżdza ;)

u nas za słabe ziemie na sady, ale z dugiej strony łowicza sadowników jest sporo, nawet moja chrzestna jezdzi z jabłkami na bronisze właśnie

 

Niestety Rolniczka skutki dzisiejszej pracy możesz odczuć po latach. Jeśli ktos robi to sporadycznie to moze sobie i dźwigać takie ciężary ale na dłuższą metę nie jest to dobre.

Jesli mogę Ci cos podpowiedzieć to " Znajdź chłopa" :D i nie będziesz musiała sama dźwigać a i pogadać w pracy bedziesz miała z kim ;)

dobre rady, jednak trudne do realizacji.wiem, że wychodzi na starośc. moja babcia tez w młodości rwałą robotę, wstawała o 4 i szła w pole jeszcze przed chłopami, to kobieta, o której krążą legendy, silna i pracowita bardzo. a teraz ruszyć się nie może

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

Wiesz co troszkę przesadzasz, 50 kg worek to już jest poważne obciażenie, jeżeli nie masz możliwosci inaczej tego zorganizować to przynajmniej sobie usypuj połowę i dopiero bo zmarnujesz zdrowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

zdrowia szkoda, to fakt, no ale jak się czasami nie da inaczej lub też na upartego człowieka nie ma rady :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rolniczka jestes twarda Babka :rolleyes: u nas juz takich nie ma.... ja w tym roku juz 20 ton nawozu i 5 ton wapna przerzucilem w workach 50, 25 i 30 ale tylko dlatego ze nie kupilem jeszcze wiekszego rozsiewacza i tez sie mecze :unsure: moze jak da rade wskoczyc z mlodym to na jesien juz bedzie kupiony :) tylko roznica taka ze ja 186 na 97kg to nie problem workami rzucac ale jako kobiecie nie radze sie forsowac,, szkoda kregoslupa, jeszcze bedziesz go wyginac B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7891Firefox    52

50kg to sporo, ale 25kg to w sam raz pod pachę dla mnie.

@Rolniczka szanuj kręgosłup, bo to część niestety niewymienna, dziś to doceniam, jakiś czas temu dorwałam się rano bez rozgrzewki do dojenia, u mnie trzeba wysoko konwie podnosić żeby wlać mleko do chlodni. Nic by nie było gdyby nie trzeba było podnosić tych konwi wysoko i trzymać długo żeby mleko zleciało. Wieczorkiem musiałam się w krzyżu nasmarować Caipanem do wymion bo piekło jak cholera i sen nie przychodzil.

 

ale mimo wszystko Koleżanko @Rolniczka wielki szacunek z mojej strony :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moi mili:

Rolniczko i rolnicy , już czterdzieści lat, a jakby pięćdziesiat dwa lata przywiązany jestem do ziemi. Prosta arytmetyka.

Może ktoś z Was rozwiąże to równanie 40=52

Ci zwłaszcza, którzy zazdroszczą rolnikowi jeżeli są gdzieś tacy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qatro44    2

Agroastrolog-też jestem rolnikiem i nikomu nie zazdroszczę takiego "chleba"...myślałem nad Twoim równaniem-a że z matmy nigdy orłem nie byłem -to nic nie

wymyśliłem,jak 40lat może się równać 52lata? no chyba,że Twoja doba ma 31.2godziny :) a może to jakaś przenośnia? no weż nas oświeć-please... :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konteno    1073

Kiedyś cement był w workach 50 kg a teraz to też przeskoczyli na 25 kg , ja też muszę czasem się męczyć z pół metrowymi workami , jak są w nich kartofle to dobrze się bierze (2-3 warstwy wzdłuż fury idzie ułożyć , wyżej już tylko we dwie osoby a z opon robią się placki) ,ze zbożem to bywa różnie ale jeśli już mówimy o pół metrowych workach to wolę te wyższe a węższe (np. po dodatkach paszowych Agrolok) bo wygodniej takimi się posługiwać i są mocniejsze , przy kartoflach jest raczej odwrotnie (te niskie a grube wiodą prym bo łatwiej się wysypuje kosze), najgorzej to z nawozami było w tym roku ,nawóz zbrylony i worki pękaja a na dodatek nie da się otworzyć bocznych burt w rozrzutniku i trzeba było we dwie osoby aby przerzucić przez burtę i ułożyć w garażu a tak to by jedna uradziła w tej robocie

Ja tez dziewczyna i ładuję worki 50 kg nawozu sama na przyczepe i do rozsiewacza i daję radę, w tym roku 6 ton nawozu poszło, w tamtym było ciężej,a le z roku na rok siły więcej. niekiedy to czuję taką siłę, ze diabłu bym łeb urwała, ale niekiedy też czuję zmęczenie.

jaka to przyczepa i na jakiej wysokości jest podłoga ? pewnie wygodniej byłoby usypywać trochę w jakieś 20litrowe wiadro lub o ile to możliwe i nawóz leży na przyczepie to podjeżdżać rozsiewaczem bezpośrednio pod przyczepę

tak pół żartem pół serio to wszyscy na tym forum narzekają na brak dziewczyn chętnych na współpracę na gospodarstwie ,

a jak już takie się pojawiają to co ciekawe biją na głowę w wielu dziedzinach sporą część męskiej części użytkowników forum i nie tylko ,

a o dziwo i co gorsza są niestety samotne w tym co robią :(

Czyżby coś było nie tak ???

Edytowano przez konteno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×