Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

Coś mi sie wydaje że z konta bananki pisze raz facet a raz kobieta chyba ze ona ma rozdwojenie jaźni :D Ale wiem że sobie jaja robisz bo jesteś jajcara. . No my też po grilu trafiły mi się 4 sztuki i to takie duże. Wujek zrobił pstronga w jakiejś marynacie, poprostu poezja, kiełbasa to się może usr.ć do tego. :D

Edytowano przez zetorlublin7341

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    375

Takie duże -oczy w ogonie.... :P w marynacie to rybka musi poleżeć aby dobrze przeszła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

chyba ze ona ma rozdwojenie jaźni :D Ale wiem że sobie jaja robisz bo jesteś jajcara.

 

A czemu mam rozdwojenie jazni??? :huh: No napisalam ze byl juz pierwszy gril w 2014r i byla wodeczka.

 

No ja za wodeczka nie przepadam no ale jak dziewczyny pija to czemu i ja mam sie nie napic, ;) Narazie w stanie blogoslawionym nie jestem :D wiec mozna.


Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pablo44    10

Bo kobieta na gospodarkę to juz jest co raz bardziej żadkością <_< a o mężczyznach było by za mało do pisania :P:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

albo zalozcie nowy temat

 

DZIEWCZYNA DO KOCHANIA CZY ROBOL NA GOSPODARKE


Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

albo zalozcie nowy temat

 

DZIEWCZYNA DO KOCHANIA CZY ROBOL NA GOSPODARKE

Tyle, że my zazwyczaj szukamy kobiety do kochania, a dziewczyna mająca gospodarstwo zawsze szuka chłopa, a właściwie parobka do zapierd... :ph34r:


Kawaler do wzięcia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mat22889    11

ale to ja się oferuje jako robol na gospodarke do jakiejś samotnej pani gospodarz :P zamiłowanie do gospodarki jest ale własnej brak :( a i dziewczyny też brak :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

Tyle, że my zazwyczaj szukamy kobiety do kochania, a dziewczyna mająca gospodarstwo zawsze szuka chłopa, a właściwie parobka do zapierd... :ph34r:

Kolego a Twoja wybranka będzie tylko leżec i pachnieć? Bo jakoś nie wydaje mi sie że będzie jej brakować zajęcia. Samo utrzymanie domu to już jest mały zap...dol. A co do pracy w gosp to już nie te czasy że się na piechotę z koniem orało ziemię, teraz wystarczy troszkę pogłówkować i praca staje się przyjemnością no bo chyba obsługa maszyn to już nie jest coś co wykracza poza możliwości faceta. To już kobieta sie musi więcej o zap....lać chyba że wynajmiesz gosposie co ugotuje i posprzata, zrobi zakupy i jeszcze dzieci przypilnuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bananku nie o wódeczkę mi chodziło a o te wcześniejsze sprawy damsko męskie. Aj jeden ma konia drugi traktor trzeci nic a każdy musi żyć. Póki co szukam dziewczyny dla siebie a co dalej będzie czas pokaże ^^ . Co do prac domowych to powiem pewien przykład: Moja ciocia tez narzekała że ma dosć mycia podłóg więc wujek kupił starą polerkę trochę poprzerabiał dorobił zbiorniczek na wodę i płyn, założył frotę, i pokazał żonie, ale jak próbował to mu się tak spodobało że teraz nie dopuszcza ciotki do niej, zresztą sam próbowałem dzisiaj naprawdę mop wysiada, a wszystkie brudy to chowają się od razu :lol: . Utrzymać dom i zająć się dziećmi to ogromne wyzwanie dla kobiety dlatego ja ile bym tylko mógł i pozwalał mi czas starałbym się pomóc żonie w miarę swoich możliwości. B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzesmaly    688

Widze ze izabela wie co w trawie piszczy ze gospodarstwo to nie obuz koncentracyjny tylko trzeba miezyc sily na zamiary ja pracuje sam i jakos radze ale zero animals bo nie mam na to czasu a moja kobieta ma dom do ogarniecia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

Wiem doskonale co w trawie piszczy bo sama w niej piszczę troche ;) Tomku ja też chcę taką maszynę do mycia podłogi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pogadam z wujkiem może da sie coś zrobić, trzeba by tylko jeszcze jedna podstawe załatwić i była by gotowa. Oczywiście na testy przyjeżdżam sam nie wyobrażam sobie inaczej. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konteno    1093

albo bieda na mniejszej gospodarce albo harówka, zapie*dol na większej tak więc z dwojga złego kobity raczej nastawione wybrać to drugie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny na nic nie muszą być nastawione. Od ciebie zależy jakie masz gosp, a nie od dziewczyny. Jeżeli masz głowę to na 2 ha będziesz mieć dobrze a jak masz nie głowę to i 100ha i dopłaty ci nie pomogą, taka jest prawda i tyle. Jest tyle rodzajów upraw na małe gosp, jest w czym wybierać, teraz w modzie jest ekologiczne jedzenie, i na małe obszary jak znalazł bo można z tym uporać gdzie na dużej nie dadzą rady, wystarczy tylko pomyśleć a nie zrzucać winy na to ze się ma mało pola, są zioła, są rośliny ozdobne na nasiona. U nas jeden pan ma 6 ha maciejki na nasiona, jakbyście widzieli jak to kwitnie a jak pachnie. Z tego co widzę nieźle na tym wychodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    378

albo bieda na mniejszej gospodarce albo harówka, zapie*dol na większej

 

Idąc Twoim tokiem rozumowania najlepiej usiąść i płakać że jesteś ofiarą losu i nic nie robić bo po co?? Nie opłaca się, tylko że widzisz jak masz trochę w głowie (nie tylko w du...) to i na mniejszej gosp można się dorobić, ale trzeba chcieć ;)

Raz piszesz żeby nie traktować kobiet materialistycznie, a teraz co to ma znaczyć:

" tak więc z dwojga złego kobity raczej nastawione wybrać to drugie"

Ogarnij się trochę i zmień dilera, tak jak mówiłem pisz do moda czy admina i niech te lajki znikają z mojego konta!

Edytowano przez pedro2

KUPIĘ DOJARKE PRZEWODOWĄ POMPA MINIMUM 8setka. WYCINAK KISZONKI PIŁOWY 1.4-1.7m

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Milego dnia zycze i zapierdzielu w pracy. :D


Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzięki banan, ja nie zapierdzielam, ja pracuję, ale dzieki za życzenia. Pedro dobrze mówi najgorzej siąść i narzekać, a trzeba się do pracy brać. Kończę czas na oprysk cebuli i trzeba selery sadzic. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×