Skocz do zawartości

Polecane posty

E to ja w nie waszych kliamtach. W polu pokończone prawie ale w tunelach praca pełną parą. Bananku zapraszam na kwiatki, spory wybór, dla koleżanek z agrofoto solidne rabaty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Pochodzę ze wsi i znam realia, może tu na forum jest kilka ogarniętych dziewczyn, ale to nieliczne wyjątki ;)

 

Bo może te ogarniete dziewczyny siedzą w robocie dlatego wydaje Ci się, że ich nie ma ale są tylko nie paradują po podwórzu ale siedzą w oborze ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kasek    7

No ja już po robocie wszystko zasianie opryski porobione , jeszcze tylko nawóz posiać po życie i będzie trochu czasu wolnego dla siebie :) A co do poprzednich wypowiedzi to w dzisiejszych czasach różnie to bywa , no ale ja twierdzę to zależy od typu człowieka i charakteru jeden jest taki a drugi inny , ale ostatnio zauważyłem ciekawe zjawisko każdy by chciał kasę a robić niema komu ehhh niektórzy ludzie mnie rozbrajają no ale cóż takie życie . Ja na przykład nigdy bym dziewczyny nie wsadził do traktora lub kombajnu żeby w polu zasuwała mi wystarczyło jak by obiad ugotowała i załatwiała za mnie różne sprawy bo czasem brak mi czasu na takie rzeczy a koło domu jakieś kwiatki lub coś to jak by chciała czemu nie ogółem to nawet mogła by sobie pracować w jakiejś innej branży też by mi nie przeszkadzało trzeba iści z postępem i rozmachem a nie patrzeć stereotypami takie moje zdanie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wdaniel    52

Dawno mnie tu nie było, ale widzę, że temat jak telenowela - zaglądasz po roku, a tu ta sama impreza ;) Co mnie zaciekawiło:

Dziś pryma aprilis, wszyscy pewnie sobie żarty na wsiach robią.

Jakie żarty żeście komukolwiek zrobili? Ja do szwagra zadzwoniłem o 6-tej rano, czy mu traktor pali, bo mój nie chce odpalić i potrzebował bym, by mnie pociągnął. Ten ze śpiku wyrwany obudził drugiego szwagra, zaczęli biegać z wodą, by nalać do chłodnicy, teściowa stała jak wryta i nie wiedziała co się dzieje. Po 5 minutach wysłałem sms-a z hasłem: "Prima aprilis". Zaraz do mnie dzwonili, czy ja spać nie potrafię i jak oni mnie wkręcą, to się nie pozbieram :D Ale się im nie udało :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirabelja    0

U mnie w okolicy jest tak ze ,,na gospodarke'' czyli na partnerkę dla farmera predzej się znajdzie jakas dziewczyna z miasta niż ze wsi. Znam kilka przypadków że dziewczyny(i to bardzo ładne) z miasta poszły do technikum rolniczego bo w przyszłości chcą mieć męza rolnika..

 

To logiczne. Dziewczyny, które wychowywały się na wsi wiedzą jaką ciężką pracą jest rolnictwo, a te z miasta naiwnie myślą, że rolnictwo polega na tym, że się najmuje parobka roboty za parę złotych, a samemu tylko leży brzuchem do góry i zbiera kasę z Unii na wakacje za granicą :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Bananku zapraszam na kwiatki, spory wybór, dla koleżanek z agrofoto solidne rabaty.

 

No to jakbym ja zajechala po kwiatki, to napewno bym nie mowila ze o kwiatkach wiem z agrofoto. :rolleyes: zebys nie kapnol sie ze ja to bananka :D

 

A jakie masz rodzaje kwiatkow????


Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    375

@Mirabelja cytat z 2008 roku :o - widać że przejrzałaś ,,temat'' od deski do deski......-ciekawe jaki był tego powód ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bananku byliny, cała rabata plus do tego balkonówka ;) ,. A ja powiem że z checia bym wsadził dziewczyne na traktor, radował bym się jak by chciała jeździć, zaraz bym ją nauczył orać czy co innego. Naszczęście mam kabinę dużą w zetorze to we dwoje sie spokojnie zmieścimy. Teraz wiem ze są dziewczyny które garną się do pracy w gospodarstwie i że sprawia im to przyjemnosć, wiec jeżeli by chciała mi pomóc to ja z tej pomocy chętnie skorzystam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Wy nie szukajcie traktorzystki ani kombajnistki czy czołgistki tylko drugiej połowy... czyli mam rozumieć że kobieta musi ugotować, oprać, ogarnąć dzieciaki i jeszcze zaorać pole tak? czy może te oranie to taka głowna rozrywka ma być w nagrodę za dobre gotowanie czy dbanie o dom :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tworkowiak    103

No już "od biedy" jak to mówią to tak, ale na ogół kobiety mają wystarczająco roboty w domu, więc pole facet musi ogarnąć sam. ;)


...McCORMICK... and ...URSUS... B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    98

Poprostu fajnie jest czasem pojezdzic razem traktorkiem. Ja tez nie chial bym drogie panie zebyscie całymi dniami w polu siedziały. Ale czasem potrzebujemy waszej pomocy. Choc by takiej drobnej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie ma co wymagać żeby kobieta jeszcze w polu robiła... Fajnie jak dobrze sie zajmie domem , dziećmi , troche ogarnie urzedy i dokumentacje, w wolnym czasie jesli ma ochote moglaby sie zajac ogrodem bo milo czasem spedzic czas w pieknym zakoatku a i dzieci powinny miec gdzie pobiegac....grila odalic z rodzina i znajomymi... orac powinien facet... ja mam 45ha i daje rade a kobieta to moze co najwyzej w zniwa traktorem pojezdzac albo snopki ukladac na przyczepie... aale raczej juz nie ma takich :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

Punkt dla Robo ;)

Ehhh, skoro tak panowie myślicie to gdzie wy jesteście ;)

Ja uczestnicze w każdych pracach polowych, ale jak już bedę w końcu miała dziecko to dopóki nie pójdzie do przedszkola to raczej w pole bym nie poszła, ale później czemu nie. Ważne jest to jak kobieta widzi sens w tym co robi mąż to i nauczy sie wszystkiego i czas znajdzie. Obiektywnie rzecz ujmując uważam, że jako kobieta sporo potrafię zrobić w gospodarstwie i myśle że stać mnie na więcej, dopiero się rozkręcam ale to też mi tak od razu nie przyszło. Najpierw się zabierałam do gospodarki jak pies do jeża ;) ale z czasem dostrzegłam, że to ma sens.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ej napisałem jak rolstudent ze miło czasem by było razem pojeździć w traktorze, z tą orka się śmiałem, w tym sensie, a czy wam by nie było miło jakby wasz facet z wami okna wymył, albo uprał coś, takie łączenie pracy z przyjemnością, czemu mają być razem tylko w swoich ramionach, jak mogą coś razem zrobić z pasją. Czy panie byly by poruszone jeżeli bym razem z wami sadził kwiatki w ogródku, pielił rządki, nie wiem przewijał dziecko jezśeli bym chciał uczestniczyć w waszych pracach, a nie tylko kobieta do garów i dzieci, i nie szukam traktorzystki, szukam drugiej połówki. napisałem ze miło by było razem pojeżdżić w tym sensie, a nie że wsadzę ja jeszcze na traktor i w pole.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kasek    7

No to teraz powiem tak jestem sam i jak czytam to się dziwie z nie których wypowiedzi ja ogarniam czyli wszystko sprzątanie mycie pranie obiad i jeszcze pole i maszyny i mam czas na inne rozrywki , czyli tak jak prędzej wspomniałem dla mnie dziewczyna nie musi wcale nawet traktora dotykać od tego to ja mam ludzi jak jest nawał roboty i tak ma pozostać ;) A dziewczyna to po prostu może jak dla mnie robić to co lubi i na tym polega szczęście ja robię swoje a ona swoje , ja na przykład o dzieciach nie myślę bo życie jest zbyt piękne a po drugie ciężkie czasy , czyli ogółem trzeba korzystać z młodości ile się da :) Ogólnikowo stwierdzam że nic na siłę to wszystko będzie dobrze a z czasem się okaże co i jak ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
daremw    128

kolego kasek, chyba nikt nie oczekuje zbyt wiele, ale samemu ogarnąć większe powierzchnie, czasami jest trudno i taka pomoc jak tylko przejechać na pole ciągnikiem jednak mile widziane, dla przykładu żniwo, zajeedź na pole (dalsze) i wracaj chociażby z buta po ciągnik z przyczepą, nikt tu nie mówi o pracy w polu a jedynie o podjechaniu, także tyle chyba nie powinno być kwestią sporną.

ja sam prowadzę gospodarstwo i czasami takiego niby drobiazgu brakuje ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@kasek sam sobie odpowiedziałeś w tym temacie. Masz rację ogarniasz na raz dom i pole bo jestes sam. Sprzątasz po sobie, gotujesz dla siebie więc tak każdy da radę ale my (kobiety) odnosimy się przyszłosciowo... zająć się domem to zadbać o dzieci które będziemy miały, ugotować dla całej rodzinki itp. Ja się zgadzam z niektórymi wypowiedziami że fajnie jak dziewczyna umie podjechać traktorem, wrócić do domu za kombajnem itp i uwierzcie my się tego nie boimy... ba ja nawet wolę wsiąśc pojeździc po polu niż stać przy garach ale wiadomo chodzi o te uzupelnianie się bo po charówie w polu chyba zupką chińską z torebki się nikt nie zadowoli... tu potrzeba kawał mięcha dobrze przyprawionego czy poprostu treściwy posiłek który w 15 minut chyba sie nie zrobi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tworkowiak    103

tomeklodzkie pewnie tak dla przykładu napisał o tym podjeżdżaniu i układaniu paczek na przyczepie. Nie chce mi się wierzyć, że na tylu ha zbiory w paczki prasuje, zamiast w bele.

 

Tomek (zetorlublin) ma rację - fajnie byłoby robić coś razem np. sadzić kwiaty w ogrodzie. Niech kobieta się cieszy, że jej facet nie tylko wymaga pomocy, ale również jej udziela nawet przy takich typowo kobiecych zajęciach.

 

kasek jak tak wszystko sam ogarniasz to może kobieta by Ci tylko przeszkadzała w domu. Co do dzieci -dla mnie z dziećmi życie też może być piękna, i kiedy są lekkie czasy, żeby pozwolić sobie na dzieci? W Polsce to od kilkudziesięciu lat ciężkie czasy z różnych powodów, ale każdy się stara mieć przynajmniej jednego potomka.


...McCORMICK... and ...URSUS... B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
margaret742    0

Myślę że każdy ma rację jedynie trzeba się odpowiednio dobrać, ja mogę robić w polu a mój przyszły mąż w domu, jak ma taką chęć na odmianę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    98

@kasek sam sobie odpowiedziałeś w tym temacie. Masz rację ogarniasz na raz dom i pole bo jestes sam. Sprzątasz po sobie, gotujesz dla siebie więc tak każdy da radę ale my (kobiety) odnosimy się przyszłosciowo... zająć się domem to zadbać o dzieci które będziemy miały, ugotować dla całej rodzinki itp. Ja się zgadzam z niektórymi wypowiedziami że fajnie jak dziewczyna umie podjechać traktorem, wrócić do domu za kombajnem itp i uwierzcie my się tego nie boimy... ba ja nawet wolę wsiąśc pojeździc po polu niż stać przy garach ale wiadomo chodzi o te uzupelnianie się bo po charówie w polu chyba zupką chińską z torebki się nikt nie zadowoli... tu potrzeba kawał mięcha dobrze przyprawionego czy poprostu treściwy posiłek który w 15 minut chyba sie nie zrobi :D

 

Lubie to

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A tam nie musi być zaraz kawał miecha na obiad. Ja lubie zupę nie wiem jak w waszych rejonach się nazywa bo u nas fitka, albo bieda, a ja nazywam bióro rzeczy znalezionych, lub zupa na winie co się na winie to do garka 20 minut i obiadek na całego, a na pierwsze pierogi albo knedelki, kopytka, hmmm ale sie rozmarzyłem szkoda ze dzis piątek, a jak by była owsianka to też dobrze, bo bardzo lubię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×