Skocz do zawartości

Polecane posty

slawek171    0

witam co do głównego tematu, oczywiście że są takie dziewczyny udało mi sie znaleść raczej to ona mnie znalazła i wtargnęła w moje życie z butami mając zaledwie 19 lat. była z gospodarki i na gospodarke poszła, tylko troche gorszą. rodzice jej maja 19 ha w 2 i 3 klasie a ja 23 ha pozakasowe i więcej kamienia niż w górach.jesteśmy razem już 7 lat,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

A juz się z taką pięknością umówiłeś??? Ze ostrzegasz innych. To chyba była udana randka??? :D

 

to ja się nie łapę bo mam 33lata

3 lata w tą czy w drugą co to za różnica;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ja nie rozumiem jednego... po co włakowany jest ten temat? skoro jak przyjdzie co do czego to raptem większość okazuje się bez gospodarki, to moze trzeba założyć tu temat facet bez ziemii na gospodarce? :D kolejny znowu nie wpasował się w wiek jakby to róznica dekady była... a jeszcze ta odległość ciagle za daleko... problem jakby co weekend trzeba było bilet lotniczy kupować.... ehhh Skończmy już z tym wizerunkiem rolnika zacofanego, niewykształconego i zaniedbanego bo to nie te czasy a jeżeli takie były to już tak nie ma. Każdy z nas siedzi na necie to chyba i każdy wie co to skype i telefon więc z rodzicami można zostac w kontakcie gdzy się czlowiek wyprowadzi, co za różnica gdzie mieszkać... chyba ważniejsze z kim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ja nie rozumiem jednego... po co włakowany jest ten temat? skoro jak przyjdzie co do czego to raptem większość okazuje się bez gospodarki, to moze trzeba założyć tu temat facet bez ziemii na gospodarce? :D kolejny znowu nie wpasował się w wiek jakby to róznica dekady była... a jeszcze ta odległość ciagle za daleko... problem jakby co weekend trzeba było bilet lotniczy kupować.... ehhh Skończmy już z tym wizerunkiem rolnika zacofanego, niewykształconego i zaniedbanego bo to nie te czasy a jeżeli takie były to już tak nie ma. Każdy z nas siedzi na necie to chyba i każdy wie co to skype i telefon więc z rodzicami można zostac w kontakcie gdzy się czlowiek wyprowadzi, co za różnica gdzie mieszkać... chyba ważniejsze z kim.

 

W 100% popieram i chyba żadnego rolnika tutaj nie znajdę :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mironeks    6

Koledzy rolnicy (farmerzy) bez własnych gospodarstw i własnych ha to jest kompletna kompromitacja :D :D :D

Nie można być rolnikiem bez gleby :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sulos    129

Kolego są różne przypadki ja np. pomagam rodzicom na gospodarstwie mam bardzo dużo swojego sprzętu ,a nie mam jeszcze swojej ziemi tzn że nie jestem rolnikiem.Bamber się znalazł <_<

Edytowano przez sulos

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sulos    129

Kolega z czego taki zadowolony , pewnie mamusia z tatusiem wszystko na tacy podają. Pochwali się co sam osiągnął.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Kolego są różne przypadki ja np. pomagam rodzicom na gospodarstwie mam bardzo dużo swojego sprzętu ,a nie mam jeszcze swojej ziemi tzn że nie jestem rolnikiem.Bamber się znalazł <_<

 

Pomagasz rodzicom ale co ich ziemia nigdy nie będzie twoja?? jeżeli ją odziedziczysz to mozesz szukac dziewczyny na tą ziemię no chyba ze masz braci i oni zgarniają ha...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sulos    129

Mam dużo młodszych braci niech któryś z nich działa .

 

Można natomiast zaliczyć glebe :D

I tak może się zdarzyć :D

Edytowano przez sulos

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@sulos a skad masz pewność, ze młodsze rodzeństwo zechce gospodarzyć?? "niech którys z nich działa" nic do ciebie nie mam ale to zabrzmiało jakby Ci nie zalerzało na ziemii, jakbyś nie przykładał do niej wagi tylko zrzucić brzemię komu innemu.... przeciez możesz zaangażować się w gospodarkę rodziców a nastepnie poprostu spłacić rodzeństwo bądź dać im jakąś część ziemii jak będą chcieli....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sulos    129

Napisałem tak ogólnie, ważne są dla mnie losy gospodarstwa,lubię robić na ziemi. Ja jestem najstarszy rodzice są jeszcze młodzi ,młodszy chce tak wyszło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

A ja Wam powiem. Ci co macie gospodarki to tez uwazajcie kogo bierzecie.

 

Bo z tego co tu czytam to kazdy co chce na gospodaarke to chce swoja d.... na gotowe posadzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    373

Ojciec znajomego [ ma on 4 córki ] mówi tak...,,pracuje się ,pracuje dokupuje maszyn -ziemi a przyjdzie zięć z głębokim gardłem i wszystko szlak trafi'' ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A ja Wam powiem. Ci co macie gospodarki to tez uwazajcie kogo bierzecie.

 

Bo z tego co tu czytam to kazdy co chce na gospodaarke to chce swoja d.... na gotowe posadzic.

 

 

Na gotowe? Nie w moim przypadku! Fakt szukam męża z gospodarstwem ale nie zamierzam rezygnować ze swoich planów i celów w życiu. No chyba, że mój przyszły mąż będzie miał wielohektarową szkółkę no to w tym wypadku wejdę na gotowe :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

forum rolnicze a tu prawie wszyscy bez gospodarstw....

Po części jest to wina że zniesiono renty strukturalne i podniesiono wiek emerytalny do 67 lat. W moim przypadku gospodarstwo jest na mamę (tylko). Gdyby te renty były to za 2 lata by się kwalifikowała a tak to...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bo tutaj o to chodzi że trzeba wziąć odpowiedzialność za to pole i gospodarkę bo pięknie się pieniądze za coś bierze z pola ale żeby juz włożyć to cieżko, a jak cos nie wyjdzie to nie moja wina. Wiadomo jak sie ma rodzeństwo to można powiedzieć że się ma problem, ale jeżeli macie nie dużo ziemi to wiecie że jak się jeszcze podzieli to już cieżko coś zdziałać, dlatego ja już mam siostrę można powiedzieć że z głowy :P .. Lina z tym biletem to super pomysł jest, samolotowe są teraz naprawdę tanie. B) Po za tym teraz faktycznie można rozmawiać praktycznie non stop, tak ze się będzie miało dość. Jeżeli panowie nie macie pola a chcecie a wiecie że nie dostaniecie swojego to co wam szkodzi spróbować z jakąś damą która ma. Odległości też nie są duże ja dzisiaj garowałem do Rzeszowa, 400km w obie strony, autostradą to nawet nie wiesz kiedy i już jesteś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mironeks    6

@rubensowskiksztalt masz dobry pomysł ze szkółką , w mojej okolicy jest pare szkółek drzewek owocowych i krzewów ozdobnych .Szkółka drzew i krzewów ozdobnych ma z 30 ha .

W swojej szkółce jakie sadzonki chciałabyś produkować i masz jakieś kontakty aby to puźniej sprzedać .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×