Skocz do zawartości

Polecane posty

robo1980    42

jak oboje mają gospodarstwa i dzieli ich odległość to nie wiem czy będzie tak łatwo jednej stronie zostawić wszystko i iść do drugiej osoby...u mnie jest we wsi chłopak co poznał dziewczynę co prowadziła samotnie gospodarstwo i jak przyszło do ślubu to sie rozstali bo jedno z nich musiało by sprzedać swoje gospodarstwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Multi-test   
Gość Multi-test

Sorry, źle przeczytałem i edytowałem posta, ale i tak nie ma co określać słowem "jedynie" ponieważ są jeszcze inne wyjścia, zawsze były.

Edytowano przez Multi-test

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

I tu @ Bananku wyjątek - mam 6 ha klasa 5-6 i jakoś głodny spać nie chodzę...

 

No glodna ja tez spac nie chodze i tez mam 6klase , ale to co uchowam mam tylko dla siebie, bo zeby z tego miec zysk to jednak nie bedzie.

 

Ale podam przyklad posadzilam 2sadzarki ziemniakow dla siebie do jedzenia, a ukopalam metr ziemniakow.

 

Nie liczac sadzenia, pielegnacji, opryskow, wykopek, paliwa to wykopanie 100kg ziemniaka to byla jedna wielka wtopa.

 

Darmowa polroczna praca zeby miec ziemniaki, taniej bylo by kupic. Tylko zeby kupic to tez trzeba i w innej pracy pracowac zeby te pieniadze byly na zakup byle czego

 

jedyne wyjście nie szukac dziewczyny z gospodarką tylko na gospodarkę

 

A jak ktos szuka dziewczyny tylko po to zeby miec wiecej tych ha to co wtedy.????? Bo tak tez bywa

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pawik_PL    0

Jedyne wyjście to posprzedawajcie te gospodarki w cholere i znajdźcie normalną pracę ;) Chyba , że wolicie paprać się w krowich odchodach do usranej śmierci ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Aha czyli praca rolnika jest nienormalna ? Dla ludzi nienormalnych ? :o Pierwszy post kolegi Pawik_PL i się dowiedziałam ,że mam nienormalną pracę . :wacko:

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Te pawik wiesz gdzie się puknij, z takimi radami to sobie możesz wsadzić. Bananku a kto powiedział że na 6 klasie nie można pieniędzy zrobić, czy zaraz musi to być uprawa polowa. Jest tyle możliwości, zioła, kwiaty, tunele, trzeba tylko mieć smykałkę i do przodu nigdy do tyłu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mironeks    6

@Pawik PL dobry pomysł podsuwasz sprzedać ha i znaleść dobrą prace za 1200zł miesięcznie super pomysł <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szaman1    38

Tu się zgodzę zetor znam ludzi co mają 50 ha piachów i jakby nie dopłata to nie mieli by co do gara włożyć. Ale i są tacy co na 6 umieją godnie wyżyć wiadomo że nie siejąc zborze. Jest nawet takie powiedzenie Masz łeb i ch...j to kombinuj

Banan z tymi sadzeniem kilku rządków czasem tak jest że co wsadzisz to zbierzesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli będziecie kiedyś w okolicach Krakowa polecam przejedźcie się przez zagłębie kalafiorowe trasa Sandomierz- Kraków, miejscowości Igołomia, Pobiednik, Tropiszów, Czernichów są i inne ale zmierzam do końca tam mają nie więcej niż po 6ha a jak sa co mają 15 to bambry diabelne, klasa ziemi od 1 do 4, no pojęcie mają ludzie do biznesu, naprawdę, niby nie dużo obszaru a uprawiane są po 3 razy w roku. Mnie np korci truskawka ale u mnie nie chce rosnąć, więc spróbuję pod tunelem albo na słomie albo w rynnach. O właśnie ma ktoś jakąś dobrą odmianę do takiej uprawy. Za radę będę zobowiązany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sulos    129

Kolego PawikPL fajnie że masz nas za nienormalnych <_< żeby nie wieś to byś chyba tynk ze ścian gryzł :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mietek86    4

Jedyne wyjście to posprzedawajcie te gospodarki w cholere i znajdźcie normalną pracę ;) Chyba , że wolicie paprać się w krowich odchodach do usranej śmierci ;)

Jak ty masz takie podejście do sprawy to takie rady zachowaj dla siebie tu trzeba ludzi z pasją a nia takich co na wszystko mają wyj...e od takich rad to ty nie będziesz miał co do gara włożyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szaman1    38

Jedyne wyjście to posprzedawajcie te gospodarki w cholere i znajdźcie normalną pracę ;) Chyba , że wolicie paprać się w krowich odchodach do usranej śmierci ;)

chyba sprzedałeś niedawno i poczułeś się bogaty chwilowym zastrzykiem gotówki. Powiem Tobie tak u nas też tacy cwaniacy byli mówili ja nie będę hodował bo się nie opłaca, w polu też się nie chciało robić , w końcu sprzedali a dzisiaj je...ią za parobków przy bydle tym co sprzedali. Nie chcieli robić przy swoim gównie to robią przy obcym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mironeks    6

@zetorlublin7341 pare lat temu przejeżdżałem przez to zagłębie warzywne wczesną wiosną i było mnóstwo ziemniaka pod osłonami . Kraków blisko i jest gdzie

sprzedać warzywka , nie wszędzie można warzywka produkować bo nie ma rynku zbytu tak chłonnego . Most na Wiśle w Nowym Brzesku dosyć nietypowy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bardzo nietypowy, jeden pas i światła. Człowieku gdzie by obi sprzedali tyle, kraków nie ma szans tego zjeść, tam w promieniu 22km jest koło 50 skupów warzyw, i pchają za granicę sporo, na ruskich, i europę. A czy ja mówię ze same warzywa, są inne uprawy. Tam najwięcej to jest ale kalafiora

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Witam,

Zauważyłam, że główna idea tego tematu odeszła na boczny tor. No więc powracam do sedna tego tematu :rolleyes:

 

hejka!!

czy wogóle są takie laski które związały by sie z rolnikiem??

 

Są i tą kobietą jestem ja!!! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No panowie to juz macie podane jak na dłoni więc działajcie... :) to jeszcze koleżanka musi powiedziec czy chce iść na gospodarkę czy szuka kogoś do siebie i w jakim przedziale wiekowym chce kandydata :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No panowie to juz macie podane jak na dłoni więc działajcie... :) to jeszcze koleżanka musi powiedziec czy chce iść na gospodarkę czy szuka kogoś do siebie i w jakim przedziale wiekowym chce kandydata :)

szukam Pana do 30 lat z własnym gospodarstwem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sulos    129

Hej ,no to ja też nie pasuję bo chciałbym do dziewczyny na gospodarstwo ;)

Edytowano przez sulos

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

I jak Wam panowie dogodzić? 30 lat a 33 to co za róznica... trzeba działać a nie zachodzić od ogródka bo inny wam sprzątnie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×