Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

No właśnie problem z tym, no niektórzy faceci np: mają problem że jak się dziewczyna uśmiechnie ja się robię buraczek i nic nie mogę wydukać, takze dziewczyny nie załamujcie się w tedy tylko pomóżcie człowiekowi powiedzcie to cześć pierwsze jak masz na imię , tak jak Lina mówi naprawdę nie wiejcie od razu tylko dajcie ten znak że się wam chłopak podoba nie wiem złapcie go za dłoń i mocno uciśnijcie, zapewniam że wtedy nie zwieję a i będzie mi lżej bo emocje juz opadną i się wtedy odblokuję :wub: . No małopolska piękny rejon polski, tu górka, tam lasek, jest gdzie iść pooddychać, któraś z niewiast lubi łowić ryby, bo mam 300m od domu rzekę pełną pstronga. Właśnie idę łowić bo pogoda odpowiednia, Oj będzie rybka na kolacje, świece są jeszcze brakuje fajnej dziewczyny :P .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@zetor "złapcie go za dłoń i mocno uścisnijcie" nie myslisz chyba ze dziewczyna będzie tak łapać każdego napotkanego co wpadnie w oko, bo jak kogos sie pierwsze na oczy widzi to chyba ryzykowne tym bardziej jak okaże się później że żonaty :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oj zaręczm ci że żonaty się nie zaczerwieni B) . Co mnie by było miło jakby mnie dziewczyna złapała za dłoń :P , no to jak nie za dłoń to niech uda że wpadła na mnie, ;) albo niech zakupy wypuści, to jej pomogę pozbierać

Edytowano przez zetorlublin7341

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@ szymi40 no ja nie wątpię, ze zonaty by się ucieszył ;) ale ściany mają oczy i uszy a potem żona by ganiała z siekierą po wsi, ze bałamuci jej chłopa :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

@ szymi40 no ja nie wątpię, ze zonaty by się ucieszył ;) ale ściany mają oczy i uszy a potem żona by ganiała z siekierą po wsi, ze bałamuci jej chłopa :D

 

u nas na wis już tak było co prawda facet gonił faceta ale to mały szczegół;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    531

I dogonił?? :D


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
smerfy2210    0

Witajcie :) trochę mnie tu nie było i nazbierało się kilkja fajnych mimo wszystko tematów. Wiecie co dziewczyny...nie do końca tak jest, że z okolicy nie starają się. Problem w tym, że Wy ich znacie a wiadomo, to co nieznane bardziej kusi. Nie zwracacie może do końca uwagi, kto sie przypatruje, subtelnie uśmiecha :)

Drugą kwestią jest fakt, jak same siebie postrzegacie. Jeśli widzicie tylko negatywy to po którymś razie wmówicie sobie to i przyjmiecie za fakt oczywisty, co jest błędem. Więcej wiary w siebie (od razu zobaczycie różnice, kiedy poczujecie się lepiej w swojej skórze) i w innych. Przypatrzcie się uważniej a na pewno co nie co zauważycie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biala513    68

I dogonił?? :D

na szczęscie zrezygnował z dalszej pogoni;) ale śmiechu było co niemiara :D :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mironeks    6

Powiem tak nie ma przeznaczenia sam wiem po sobie. Jak pokierujesz swoim losem taki on będzie.

 

@DIAMANT25 masz racie człowiek jest kowalem swojego losu ale tylko pod względem materialnym .

Kwestia przeznaczenia według mnie jest bo niektórym droga życia kończy sie bardzo wcześnie ( wypadki ) a inni starości dożyją .

Czy to jest głupie szczęście , fart ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    378

@ szymi40 no ja nie wątpię, ze zonaty by się ucieszył ;) ale ściany mają oczy i uszy a potem żona by ganiała z siekierą po wsi, ze bałamuci jej chłopa :D

Ale wiesz zawsze można się czegoś nowego nauczyć :rolleyes: @Biała temu co uciekał pewnie nie było do śmiechu :(:D - u nas był taki przypadek że gościu nóż ostrzył co by delikwęta wykastrować co mu się ,,niby'' mu do żony przystawiał.... :ph34r:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie to jest właśnie przeznaczeni jednemu jest pisane że umrze w wieku 100lat we śnie a drugi zabije się na motorze jako 20latek. Ale ciekawi mnie tylko czy jak ktoś jest nam przeznaczony to mieszka np 5km ode mnie, a jezeli by mieszkał nie wiem 500 to co czy jest szansa że tacy ludzie się spotkają na swojej drodze, czy to jest głupota bo czegoś takiego nie ma. O to mi chodzi jak wy na to patrzycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wozak    2

Nawet i tacy co od siebie mieszkają i nawet 500km jeśli są sobie przeznaczeni to znajdą wspólną drogę,sama mam męża i dzieliło nas 210km

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    378

Moja żona mieszkała 200 km ode mnie i jakimś trafem jesteśmy razem...... może kiedyś napisze jak się poznaliśmy <<< Wyjątkowy przypadek>> ;) -

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

To napiszcie jak to sie poznaliscie gdy nawet dzielilo Was 200km.

 

Moze inni zobacza i poczytaja jak to sie ludzie poznaja.


Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    378

@Wozak z jakiego woj. pochodzi twój mąż ? bo moja żona z Łódzkiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slawek2209    78

Dzieliło was 200 km ,ale czy kazde z was miało gospodarke?Nie było by tak łatwo jak jedna i druga strona zajmowała by się gospodarstwem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    378

W moim przypadku żona pochodzi z gosp. ale już z 5 lat przed poznaniem mnie pole sprzedali...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slawek2209    78

w Twoim przypadku łatwo poszło,ale na tym forum jest kilka dziewczyn co musza pozostac na gospodarce i nie beda zmieniac miejsca zamieszkania.Wiec temat dalej nie bedzie miał końca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Jakby nie bylo 80% dziewczyn ze wsi pochodzi z gospodarki. Ale gospodarka z gospodarka nie rowna sie.

 

Bo moze byc gospodarka co ma 5ha ziemi klasy pierwszej (co na takiej ziemi wszystko sie zrobi) , i moze byc gospodarka 5ha ziemi klasy 6 (co na takiej ziemi tylko ugory mozna prowadzic)

 

Ale tego sie nie widzi lepiej powiedziec ze gospodarz do kitu co gospodarki nie umie prowadzic

Edytowano przez banan575

Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slawek2209    78

Zastanawiam sie czy ten temat musi miec priorytet dziewczyny na gospodarke?Nie lepiej aby panie zajmowały sie praca we własnym zawodzie i były dodatkiem dla meza gospodarza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    378

I tu @ Bananku wyjątek - mam 6 ha klasa 5-6 i jakoś głodny spać nie chodzę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×