Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
samczyk1991    82

Mam pytanko do kobiet. Gdy facet którego świeżo co poznałyście chciał was po raz pierwszy zaprosić gdzieś w celu bliższego zapoznania to gdzie najchętniej byście poszły: kawiarnia, pizzeria, a może poprostu do parku na spacer ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Albo siedzą w polach do późna. :D . Samczyk nie znam się na tych sprawach też bym miał z tym problem, moze spróbuj ją podpytać co lubi gdzie lubi spędzać czas, albo zaproponuj jej że ty ją zapraszasz ale ona miejsce wybiera, może zaskoczenia nie będzie ale pójdziecie gdzie ona lub ty lubisz, najgorzej chyba wybrać miejsce gdzie by nie chciała pójść. Nie wiem tak sądzę tak bym zrobił. Tylko dziewczyny proszę nie najeżdżajcie na mnie za moje zdanie. Wiem że lubicie być zaskakiwane ale tak na pierwszy raz ciężko wybrać co innego jak sie już znają

Edytowano przez zetorlublin7341

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    96

prace w polu wre, coprawda o sianiu zboża jeszcze nie myslimy ale uprawki mozna robic, i te kamienie, pogoda przyja mozna cwiczyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

To jest trudniejsza sprawa. Ja tą panią słabiutko znam. Poznałem ją jak zapisywałem się na prawo c+e. Rozmawiałem z nią kilka razy przed rozpoczęciem wykładów i może warto zainteresować się koleżanką :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

To nie nowość, że każda kobieta jest inna :) musicie panowie poprostu wyczuć instynktownie gdzie dana osoba chce się spotkać.... a jest to na tyle trudne że jak pójdziecie na spacer do parku to moze sobie pomysleć: ale z niego sknerus nawet na kawę nie zaprosił. Jak zaprosicie do pizzeri to znowu pomysli: jakby innych miejsc nie było łomatko znowu przytyję więc jak naprawdę nie znacie dobrze osoby to najbezpieczniej będzie do kawiarni tam jest wiekszy wybór zeby nie zaliczyć wtopy. :D Albo umowicie sie pod kosciołem i powiesz jej... umówiłem się z tobą tu aby Bóg był mi swiadkiem ze jestes jedyną kobietą która zdobyła moje serce na zawsze :D i to wersja dla hardcorów :D :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

No właśnie. Do tej pory spotykałem się z koleżankami, które dłużej się znało, a że były swojskie dziewczyny ze wsi to na browar się zapraszało i nigdy nie było problemu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No właśnie, nigdy nie wyczujesz co siedzi w głowie kobiety. Tak Lina tą ostatnią wersję powie a dziewczyna pójdzie w długą. :D. Kawiarnia to chyba miejsce najlepsze na pierwsze spotkanie porozmawiacie, takie najbardziej bezpieczne. Samczyk masz do nie nr tel, jak masz spróbuj ja wybadać tylko wiesz delikatnie bo dziewczyny są strasznie cwane, duzo bardziej niz my. ;) Najlepiej jakby facet wiedział czego pragną kobiety jaki świat był by łatwiejszy, nie panowie.

Edytowano przez zetorlublin7341

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ja kończę prawko to pod byle pretekstem mogę iść pogadać, bo koleżanka pracuje w biurze osk :D

 

to jak pracuje w osk to już masz sprawę ułatwioną :D poprostu musisz zapisać się na kolejne kategorie i będziesz miał czas na podryw :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kafar191    7

samczyk a wiesz czy wolna?? powiem ci że romantyczna komedia a potem spacer do pizzeri lub kawiarni czy restauracji i wieczór się zleci szybko :) A po filmie idzie zawsze wyczuć dużo zainteresowań kobiety ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

szczerze to ja bym nie chciała iść na komedię romantyczną.... lubię ten gatunek i iść z narzeczonym czy chłopakiem jak najbardziej ale z jeszcze obcą mi osobą nie bardzo.... pierwsze spotkanie ma cel zapoznawczy, spotkac sie pogadać, wyczuć osobowość, charakter osoby. Bez obrazy ale zacznijcie myśleć bo kino dla mnie to takie coś na odwal to tylko wejść w ciemną salę, potem dwie godziny nic nie mówić tylko oglądać, po filmie ona powie już późno chcę do domu i tyle zespotkania :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

samczyk a wiesz czy wolna?? powiem ci że romantyczna komedia a potem spacer do pizzeri lub kawiarni czy restauracji i wieczór się zleci szybko :) A po filmie idzie zawsze wyczuć dużo zainteresowań kobiety ;)

Wiesz, trochę tak niewygodnie wyskoczyć z pytaniem: wolna jesteś ?

Ale wiem mam pewność, że nie ma ;)

Dziś niestety zbrakło czasu aby zawitać do niej, ale od poniedziałku urlop to będziemy działać ^^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kafar191    7

Wiesz, trochę tak niewygodnie wyskoczyć z pytaniem: wolna jesteś ?

Ale wiem mam pewność, że nie ma ;)

Dziś niestety zbrakło czasu aby zawitać do niej, ale od poniedziałku urlop to będziemy działać ^^

Nie no nie bezpośrednio. Ale zawsze wiesz można zabajerować jakoś że sama powie.No albo na necie poszukać. Weekend tuż tuż to możesz spróbować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Twój chłopak to ma szczęście że trafiła mu się taka piękna dziewczyna. Samczyk nie zapisuj sie na kategorie tylko oblewaj egzaminy to znowu bedziesz siedział u niej pod okienkiem, a moze z czasem zacznie ci współczuć a ty w tedy czy się nie spotka z tobą. Moze taki dziwny pomysł ale może załapie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

zetorlublin7341

Liczyć na współczucie ? :wacko:

Bezsensowny pomysł, tym bardziej, że egzamin kosztuje 250zł i wolałbym ten pieniądz wydać na coś przyjemnego.

Najprostsze rozwiązania uważam za najlepsze i nie będę kombinował tylko pójdę i normalnie zagadam bez sztucznej bajery ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Robiłem sobie jaja B). Spytaj sie czy po pracy nie umówi się z tobą na kawę i na ciacho, albo powiedz że słyszałeś że jest bardzo dobra z przepisów i czy by cię nie podszkoliła trochę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co prać, gotować nie umiesz a może koszuli nie umiesz wyprasować, żeby cie miała doszkalać :lol:. Ze względu na to że na forum jest duża liczba płci pięknej lepiej niech nie domyślają się o co ci chodzi bo może być piekło B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×