Skocz do zawartości

Polecane posty

Gość czacha17   
Gość czacha17

pracować trzeba wszędzie ,czy to w rolnictwie czy w innym zawodzie ,nikt poważny nie mówi że "chłopa śpi ,a jemu rośnie" no chyba że w innym znaczeniu jak rolnictwo ;)

niektórzy tu się śmieją że gospodarka ,hektary ,ciężka robota na wsi ...Rolnik przynajmniej ma stałe źródło dochodu i ma za co utrzymać siebie i rodzinę .Ciężarem dla Państwa są tacy co mówią że gospodarka się nie opłaci ,z tego nie ma zysku ,zwiążą się ze sobą dwa dziady z takim tokiem myślenia ,zrobią trzeciego ,czwartego ,piątego ...dziada,i pyta w banku co miesiąc "rodzinne jest ?" ;[ ,a swoje pole odda drugiemu,bo sie nie opłaci .

 

 

chłopaki trzeba być sobą i nie udawać kogoś lepszego ,nie wstydźcie sie tego że jesteście ze wsi jak rozmawiacie w realu z dziewczyną ,jak dla takiej blond lalki jesteście mało atrakcyjni to od razu mówcie "baj ,baj torbo ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

 

 

aaaa ogłoszenie dla wszystkich forumowiczów... Tak Matrina jest zajęta i sądzę, że nie będzie już wolna, aby można było ją podrywac, więc wiecie chłopaki, nie jestem zazdrosny, ale żeby nie było, że nie mówiłem ;) , "o pogodzie" możecie porozmawiać ;)

 

 

 

No na reszcie FINN bo "myszy zaczęły już harcować" :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

no kolego @andrzej2110, to wiesz ja mam do Martiny 600km i to mi nie przeszkadza i nie bedzie przeszkadzało, no chyba że moim 4 literom po 8 godzinach jazdy samochodem, no ale to szczegół z resztą mało istotny, bo dla takiej Kobiety jak ona to warto pokonać każdą odległość... wink.gif

 

aaaa ogłoszenie: http://uslugi.nie-spamuj.eu dla wszystkich forumowiczów... Tak Matrina jest zajęta i sądzę, że nie będzie już wolna, aby można było ją podrywac, więc wiecie chłopaki, nie jestem zazdrosny, ale żeby nie było, że nie mówiłem wink.gif , "o pogodzie" możecie porozmawiać wink.gif

 

ale się udały nasze odpowiedzi jedna pod drugąbiggrin.gif

To tym bardziej gratuluję.smile.gif Nie pamiętam ile jest odemnie ale mniejsza z tym.

Edytowano przez andrzej2110

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
globus512    17

Jestem pełen podziwu dla was, że tak duża odległość nie stanowi dla was problemu. :rolleyes: Z takich ludzi trzeba brać przykład :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

no @mat ja jestem cierpliwy, ale do czasu... ;) nie bede najeżdżał każdego kto bedzie rozmawiał z Martiną, bo przecież to jest forum ogólno dostępne, ale wiecie tak ze zdrowym rozsądkiem... ja cały czas trzymam rękę na pulsie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janusz20    105

Ale w tym przypadku jedynym pulsem na którym rękę biedziesz miał okazje położyć jest puls MARTINY :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

a ciekawe czy uwzględniło czekanie na przejście po pasach,stojąc na czerwonym... ;) ja według zumi mam 510km, ale praktycznie wyszło 600...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
globus512    17

Zastanawiam się, dlaczego tylko Martina reprezentuje zasłużenie płeć piękną. Ponieważ mało jest dziewczyn udzielających się na forum, przynajmniej tak mi się wydaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
martina    23

@andrzejk2110 Ale se rypłes podpisa "wieczny kawaler....były moderator". Co straciłeś nadzieję??

Edytowano przez martina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

słuszna uwaga @globus512, ja poznałem Martinę dzięki temu ,że wypowiadała się w temacie, i jak czytałem jej posty to odważyłem się napisac na gg jak widziałem , że była dostępna. Więc dziewczyny wypowiadajcie się jak najwięcej, a to wam lepiej pomoże jak dawać ogłoszenia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

@andrzejk2110 Ale se rypłes podpisa "wieczny kawaler....były moderator". Co straciłeś nadzieję??

Ten podpis jest od hmmm co najmniej wiosny. Co do nadziej to napisze Ci na gg. Publicznie nie będę wszystkiego pisać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

no @mat ja jestem cierpliwy, ale do czasu... ;) nie bede najeżdżał każdego kto bedzie rozmawiał z Martiną, bo przecież to jest forum ogólno dostępne, ale wiecie tak ze zdrowym rozsądkiem... ja cały czas trzymam rękę na pulsie ;)

 

Nie no o mnie możesz być spokojny. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chomik111    18

wiecie co przestańcie pi.....rzyć głupoty i ciągle męczyć Finna i Martine i weźcie się za siebie zamiast siedzieć na forum.... nie każdemu trafi się okazją by spotkać tutaj tą jedyna/jedynego wybraną/wybranego trzeba czasami znaleźć czas i poświecić go znajomym czy znajomym znajomych a naprawdę wtedy dużo rzeczy można osiągnąć......

 

ludzie nie bójcie się zagadać do nieznajomej czy tak samo dziewczyny nie bójcie się zrobić pierwszego kroku do nieznajomego to nic nie kosztuje ani jednej ani drugiej strony a naprawdę czasami można wiele zyskać....... a bywają takie okazję że późnej żałuje się do końca życia.....

 

 

P.S "panowie tego kwiatu jest pół światu" jak mówi stare przysłowie,, a w dzisiejszych czasach ze statystyk nawet wynika ze kobiet jest więcej niż mężczyzn więc nie powinno być problemu ze znalezieniem drugiej połówki...

 

Powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

wiecie co przestańcie pi.....rzyć głupoty i ciągle męczyć Finna i Martine i weźcie się za siebie zamiast siedzieć na forum....

 

Forum jest po to ażeby porozmawiać ze sobą na różne tematy, tu nikt nikogo nie męczy, chce ktoś to piszę nie to nie, a Ty nas nie ucz co mamy robić. ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
globus512    17

Nikt nikogo za język nie ciągnie i nie zmusza do pisania, ani do wypowiadania się. Każdy zarządza swoim czasem w zależności ile go ma. Jeśli więcej to spotkanie ze znajomymi, jakieś kino, impreza lub coś w tym stylu. Lecz jeśli mało mamy czasu to wieczór w domu przed tv, książką, komputerem czy też w inny sposób ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chomik111    18

ja nikogo nie pouczam co ma robić, nikomu nic nie każe tylko po prostu nie lubię tego polskiego narzekania, że się nie da, że nie ma czasu, że się nie opłaca i itp.....wszytko się da zrobić znaleźć i być szczęśliwym ale niestety od siedzenia i pisania i narzekania samo nie przyjdzie.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

Ja teraz mam taką przejeb... pracę, że oprócz weekendów to nie mam życia prywatnego, a na af siedzę jadąc w tramwaju do pracy (w tej chwili nawet jadę do pracy) więc nie ma czasu na spotkania itp. W weekendy nawet nie chce się z domu ruszyć bo po męczącym tygodniu myśli się tylko o odpoczynku. Panny też nie mam zamiaru tu szukać bo bez sensu wiązać się z kimś na pół roku, chyba że bez zebowiązań :)

Na wiosnę jak wrócę na stałe do siebie na wioche dopiero zacznę na poważnie myśleć o związku, a puki co pozostaje telefon i gg. Bycie samotnym bywa męczące i prędzej nie wytrzymam psychicznie niż fizycznie bo życie jak pustelnik jest przej... :(

 

Dziś przez cały dzień nikogo nie było ze znajomych na gg. Tylko siedziałem, męczyłem telefon i tankowałem małpki ehhh :(

Edytowano przez samczyk1991

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Madzia20    16

Najważniejsze to być sobą :P:)

nie udawać nikogo, nie obiecywać złotych gór i może też z góry nie zakładać że dziewczyna, żona ma być tylko babą do roboty- bo z takim podejściem chyba żaden facet daleko tu nie zajdzie :)

Zawsze przecież żona może sobie pracować a w gospodarstwie facet niech robi :)

Choć to pewnie zależy kto jaką ma produkcję,i jaką ewentualnie kobieta miałaby pracę poza rolnictwem- bo czasem lepiej aby i kobieta robiła w domu niż gdzieś tam,..

 

Ale jak ktoś tu napisał, nie bać się zagadywać do dziewczyn :)

najwyżej powiedzą spadaj :P

ale któregoś dnia któras umówi się na kawę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slawny    6

pani Magdaleno czytając Twoje posty ma się nieodpartą chęc zaprosic Panią na właśnie wspomnianą kawę;), pozdrawiam.

Edytowano przez slawny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×