Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
banan575    104

No to Tobie do 30brakuje a juz twierdzisz ze czas przychodzi ze sie niechce???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Tyle jest dziewczyn i chlopakow do wspolnego zycia zabawy itp a Wy jakos tak jestescie uparci ze ta osoba musi miec pasje i byc na gospodarke.

 

I tak to Wam to co najpiekniejsze w zyciu ucieka

 

Coś tu cicho dzisiaj, chyba wszyscy na imprezach

 

 

No romantyczne kolacje wyparowali

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
klopocik91    1

Bo to jest w sumie specyficzna branża. Jedni szukają woła do roboty, inni wręcz przeciwnie, a ja tym wołem nie chciałem być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kasek    7

Każdy żyje inaczej ja na przykład rozdzielam pracę między życie prywatne i jest idealnie korzystam ile mogę imprezy kolacje spacery czego chcieć więcej tylko trzeba chcieć rozdzielić gospodarkę a swoje życie a najlepiej jak to mówią nie przynosić pracy do domu ;) Np moim koleżankom znajomym nie przeszkadza fakt iż robię w polu nawet czasem i są ciekawe panie jak to wygląda tylko trzeba też podchodzić z humorem i na luzie do sprawy ^^ Tak więc jak to mówią dla chcącego nic trudnego B) I dobra rada nie nawijać tylko o polu przy kobietach bo jednak to nie te czasy to odstrasza po prostu znaleźć fajny temat i go rozwijać a wgl to za każdym razem inny temat dziewczyny to lubią i widzą że człowiek nie na jednym tylko się zna i nie jednym się interesuje ^^ Tak że do wszystkiego trzeba mięci dystans i wszystko będzie dobrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tylko mówicie na luzie bawić się być szcęśliwym tylko każdy jest inny każdy ma inny charakter inne podejście do życia jednemu jedno przychodzi łatwiej drugiemu nie jeden ma szczęście drugi wręcz nie i nie mówcie mi ze tak nie jest bo jest, nie każdy lubi ten rozrywkowy tryb zycia nie każdy lubi tą zabawę nie każdy lubi się wyszaleć nie każcie wrzucać wszystkich do jednego worka bo jeden jest odważny drugi nie mówicie sprubój mówicie nie bój się ale ja powiem że się boję i ciężko to mi zmienić tak mnie stworzono taki mam charakter i trzymam się rękami i nogami tego, a wy ciagle tego woła i woła że się szuka i nie znajduje jak macie pisać takie głodne kawałki to sobie oszczędzcie bo szkoda miejsca na serweże. Kolega wyrzej umiesz rozdzielić pracę od rozrywki to się ciesz ja tak nie potrafię. Banan tylko zycie to nie zabawa nie daje ci codziennie cukierka ze nie musisz się trudzić pocić, zycie codzienni kopie cie po d*pie nie oszczędza cię, mówisz nie szukać ludzi z pasja. żeby lubili co się robi, wiesz ja lubię moją pracę lubię ją wykonywać cieszy mnie jak mi coś wypali jak nie to też bo człowiek uczy się na błędach, inaczej nie wyobrażam sobie pracować w firmie na krześle przez 8 godzin bo bym tego nie wytrzymał wykończył bym się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wozak    2

widać jesteś kolego szczery w tym co piszesz,i nie zmieniaj się bo każdy człowiek jest inny jeden jest domatorem a inny lubi hulaszcze życie,,,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qatro44    2

Zetor,jestem od Ciebie sporo starszy,ale też miałem podobne problemy,'bajerować' nie umiałem,tańczyć-słabiutko,a nieśmiały

byłem jak mało kto.Na zabawy jeździć nie było z kim i nie bardzo było czym-kompletny marazm.A na nerwy ta sytuacja działała mi strasznie. I co można zrobić...

dla mnie ratunkiem było 'robić swoje' ale też nie przynaglać samego siebie,zawsze mieć 'oczy otwarte' i mieć gdzieś gdy niedoszła teściowa mówi szyderczo

prosto w oczy,że powinienem mieć dziewczynę odpowiednią do swoich możliwości :o...ja swoją żonę poznałem gdy miałem 35l. -więc masz trochę czasu,ale niech

Cię to nie uśpi...powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Power    1

Zetor,jestem od Ciebie sporo starszy,ale też miałem podobne problemy,'bajerować' nie umiałem,tańczyć-słabiutko,a nieśmiały

byłem jak mało kto.Na zabawy jeździć nie było z kim i nie bardzo było czym-kompletny marazm.A na nerwy ta sytuacja działała mi strasznie. I co można zrobić...

dla mnie ratunkiem było 'robić swoje' ale też nie przynaglać samego siebie,zawsze mieć 'oczy otwarte' i mieć gdzieś gdy niedoszła teściowa mówi szyderczo

prosto w oczy,że powinienem mieć dziewczynę odpowiednią do swoich możliwości :o...ja swoją żonę poznałem gdy miałem 35l. -więc masz trochę czasu,ale niech

Cię to nie uśpi...powodzenia

 

 

ale go pocieszyłeś :o normalnie aż ja też się załamałem jeszcze niecałe 10 lat musze czekac :/ hehe a potem na stare lata, d*pa szaleje a głowa siwieje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qatro44    2

Power,ja nie powiedziałem,że trzeba czekać,dla mnie tak wyszło...ale te sprawy to nie zakupy,nie ma że ja chcę TERAZ,to płace i biorę

chodziło o to,że czekanie nie może nikogo przygnębiać, -pewnych żeczy nie 'przeskoczysz;i co zrobisz jak,mimostarań tak się układa.

Obyś Ty tego nie doświadczył,staraj się bracie staraj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
smerfy2210    0

Panowie, spokojnie :) Przecież nikt nie poddaje Was żadnej presjii. Nie możecie słuchać tego dokładnie, co każdy mówi, pisze. Jakby na to nie spojrzeć to jest Wasze życie a więc i Wasze decyzje. Musicie postępować ale w zgodzie z własnym sercem, a jestem pewna, że niejedna to doceni :) Czy zmusza ktoś kogoś do wskakiwania do przysłowiowej studni? otóż nie, a jeśli ktoś się już zdecyduje na ten skok to ma być decyzja prosto z serca. Uważam, że warto poczekać na kogoś wartościowegpo, nic na siłę, bo z czasem zaczniecie się męczyć, jeśli to będzie pod presją. Człowiek decydujący się na związek musi sam czuć, że po pierwsze jest na to gotowy oraz że to TA/TEN jedyna/y.

Pragnę jedynie zaznaczyć jeszcze, że nie można tylko siedzieć w domu i się "umartwiać", bo szczęście samo Was nie znajdzie, trzeba troszeczke mu pomóc :) Każdy wiek ma swoje prawa jak i obowiązki- trzymam kciuki oraz smacznego przy porze obiadowej (jeśli ktoś to będzie czytał) :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wozak    2

Dziewczyna na gospodarkę to na obecne czasy towar deficytowy,teraz dziewczyny chcą żyć bez zmartwień,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Kiedys to samo @Wozak wspominalam

 

Apropos @Wozak widac juz????? :D

 

 

Tez zycze smacznego.

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    373

Dziewczyna na gospodarkę to na obecne czasy towar deficytowy,teraz dziewczyny chcą żyć bez zmartwień,

Czyli Twoim zdaniem życie na gospodarce to zmartwienia...... ciekawe stwierdzenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Oj dziewczyny mam sąsiada do wydania lat 40 bardzo majętny miedzy innymi na 50 krów,maszyny,ziemię,dom jest zapracowany na nic nie ma czasu jak jest jakaś chetna to chętnie wysfatam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

antoni no majetny ale co mu brakuje ze nie znalazl swojej milosci?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miki20    2

"Damom marzą się butiki, biały rycerz nie włóczykij,

ziomom damy i kurwiki, dom, interes i kluczyki.

One szukają sielanki, luksusów i elegancji, chcą fantazji i kolacji,

takich jak z muzycznych stacji. Z romantycznych restauracji do żon nowej generacji,"

 

O Tym niestety teraz marzy większość kobiet. poprostu chcą łatwego lekkiego życia, a tego raczej na wsi nie znają ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Te niektóre rady Wasze :D

- a dlaczego mowicie że nie wolno z dziewczyną rozmawiać o polu, ziemii, samochodach? ja chcętnie na takie tematy porozmawiam i nawet gdy to jest randka, w końcu chyba o to chodzi,żeby mieć własne zainteresowania :) Kazdy jest inny i o tym pamietajcie

- jak już ktos bliżej 30-stki to już na siłe niech idzie na dyskotekę bo już kryzys wieku średniego czy co?? Jedni potrzebują dłuższej wolności drudzy nie.... ja sama szybciej wezmę się za kawalera 37 niż rozwodnika 26. wiec pośpiech nie zawsze jest wskazany.

- i nie uwazam ze musowo trzeba chodzic na dyskoteki, bo to nie tamte imprezy o których opowiadali rodzice.... organizatorzy chcą zarobić i akcje typu czym krótsza mini lub wyższe szpile wchodzą darmo to mało mnie cieszy. Rozbierac to ja sie mogę przyszłemu męzowi ale nie lansować na okolicy. Dlatego w pełni rozumiem domatorów, bo jak sama sie napatrzyłam na niektóre dyskoteki to wolę siedziec w domu.

- a że sama jestem ze wsi to wiem ze nie zawsze da sie oddzielić pracę od życia. Jest możliwe i oddzielam jak się da bo innaczej bym zdziczała ale lepiej to tez swiadczy o pracowitości bo po co mi chłopak co objezdza wszystkie imprezy jak gospodarka ledwo mu przędzie bo nie dopilnuje. To moja opinia więc sorry taki mamy klimat :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miki20    2

Te niektóre rady Wasze :D

- a dlaczego mowicie że nie wolno z dziewczyną rozmawiać o polu, ziemii, samochodach? ja chcętnie na takie tematy porozmawiam i nawet gdy to jest randka, w końcu chyba o to chodzi,żeby mieć własne zainteresowania :) Kazdy jest inny i o tym pamietajcie

- jak już ktos bliżej 30-stki to już na siłe niech idzie na dyskotekę bo już kryzys wieku średniego czy co?? Jedni potrzebują dłuższej wolności drudzy nie.... ja sama szybciej wezmę się za kawalera 37 niż rozwodnika 26. wiec pośpiech nie zawsze jest wskazany.

- i nie uwazam ze musowo trzeba chodzic na dyskoteki, bo to nie tamte imprezy o których opowiadali rodzice.... organizatorzy chcą zarobić i akcje typu czym krótsza mini lub wyższe szpile wchodzą darmo to mało mnie cieszy. Rozbierac to ja sie mogę przyszłemu męzowi ale nie lansować na okolicy. Dlatego w pełni rozumiem domatorów, bo jak sama sie napatrzyłam na niektóre dyskoteki to wolę siedziec w domu.

- a że sama jestem ze wsi to wiem ze nie zawsze da sie oddzielić pracę od życia. Jest możliwe i oddzielam jak się da bo innaczej bym zdziczała ale lepiej to tez swiadczy o pracowitości bo po co mi chłopak co objezdza wszystkie imprezy jak gospodarka ledwo mu przędzie bo nie dopilnuje. To moja opinia więc sorry taki mamy klimat :D

- Moim zdaniem nie chodzi o to, żeby nie rozmawiać w ogóle o gosp, ale żeby nie rozmawiać TYLKo o polu, krowach świniach itp :)

- Co to wieku, to się z Tobą zgodze, sam nie mam 18 lat, ale jakoś nei panikuje z faktu iż nie posiadam drugiej połówki, choć coraz częściej ludzie dogadują, że już czas, ale ja niemam zamiaru z tego powodu panikoować, nie spac po nocach i wiecznie się tym zamartwiać, zakładając moją rodzinną tradycje powinienem się ożenić w wieku 33 więc czasu a czasu ;)

- Ja tam nie uważam, że trzeba chodzić na dyskoteki, tam z resztą ciężko poznać kogo tak na poważnie, ale gdziekolwiek trzeba od czasu do czasu wyjść, a ja mam wrażenie, że dla niektórych, to właśnie disco jest jedyną znaną formą rozrywki, ale siędząc tylko w domu to jednak ciężko kogoś poznać.

- Tutaj się zgodzę, wpierw obowiązki później przyjemności, jakąś hierarchię tego wszystkiego trzeba mieć ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wozak    2

Witaj koleżanko @banan575 widać i czuć czasami zastanawiam się czy do drużyny piłkarskiej będzie stratować ,a pojutrze jadę po krowę aż pod lubelskie,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kasai ma 42 lata powiedział ze będzie do tąd skakał aż nie zdobędzie medalu na olimpiadzie Jego motto brzmi: "Nigdy się nie poddawaj, a marzenia się spełnią", śmiali się z niego że dziadek a on jakby skoczył pól metra dalej to by było złoto nigdy nie należy się poddawać i odpuszczać ja chcę taką dziewczynę która mnie pokocha takim jakim jestem nie zamierzam jej składać pustych obietnic `bo po ślubie tylko pretensje a to ze mi złote góry obiecywałeś jak cię pokocha biednego to będzie z tobą całe życie, a mnie umowy krótkoterminowe nie interesują w cale. Smerfy jak tam po dysko wybawiłaś się jeżeli tak to fajnie (nawiasem mówiąc szałowe zdjęcie wiesz nie mówię że nie ale w blond ci do twarzy B) ), mnie po wczorajszym wszystko boli trzeba się rozruszać, idę kolarkę odpalić i wio na miechowskie góry tak myślę ze z 50km to mi dobrze zrobi. Trzymcie się ludzi i na razie i jak kasai nie poddawać się

Trzemu macie takie parcie na szkło na te dyskoteki, a nie ma gdzie indziej iść, na lodowisko, są kręgielnie, kino do jakiegoś dobrego pubu, ja lubię bardzo kino nie ma jak rozsiaść się w fotelu i pooglądać popcorn zjeść pół filmu jesz a pół dłubiesz w zębach

Edytowano przez zetorlublin7341

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×