Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie



Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

a szczegóły takie, ze to nie spełnia sanitarnych wymogów Unii Europejskiej :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach



Max1987    19

Jak nie spełnia sprzedaż bezposrednia jest dopuszczona:-) Tylko z kwoty mlecznej trzeba wydzielić ilość litrów przeznaczona na to:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

izolda789    12

ja może lepiej pójde sprawdzę czy nie mam gorączki, a potem ide spać żeby więcej głupot nie napisać ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

To i na mnie juz pora a skoro jeszcze dzień się nie skończył to ja też z okazji walentynek chcę Wam życzyć głównie panowie aby wasze przyszłe ewntualnie obecne wybranki były tak mądre, pracowite, obrotne i piekne jak JA i @ izolda a wtedy zycie wasze będzie jak bajka, krowy zaczną więcej mleka dawać, kury znosić więcej jaj a koguty piekniej będą piały :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach



jacus    100

14 II swietuje co roku troche mniej, podzielilem srednia dlugosc zycia mezczyzn na pol i wyszlo mi ze juz jest z gorki, jakby bylo juz blizej niz dalej, wiec co roku w ten wyjatkowy[szczegolnie dla mnie] dzien z coraz mniejsza radoscia moge powtorzyc za klasykiem-dzis sa moje urodziny :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Ropsonok    8

Dopiero od kobiety udało mi się uciec, dobrze że już po walentynkach bo chyba trzebaby zacząc jakieś witaminy brać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach



Ropsonok    8

a mówią że "najwięcej witaminy mają Polskie dziewczyny " :rolleyes:

 

Moja z Litwy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

rolstudent    94

To chyba te walentynki Izka tak na ciebie działy, ze jakaś symulacja choroby się włączyła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Szymi40    373

a mówią że "najwięcej witaminy mają Polskie dziewczyny " :rolleyes:

A na przedwiośniu witamin brakuje.... :rolleyes: :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W sumie wczorajszy dzień nie był zły rano było Matki Boskiej kasiastej a po południu miłe zaskoczenie taka niespodzianka że aż mnie scięło z nóg ale była to bardzo miła niespodzianka, moze kiedyś wam powiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach




Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@zetor nie muszisz nam mówić.. my wiemy, ze odpisała i dlatego ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×