Skocz do zawartości

Polecane posty

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No nie gadaj jak nie Posejdon to kto?? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mietek86    4

Ale wnioski na przyszłość jest z czego wyciągnąć i trzeba je wyciągać bo nic w życiu nie dzieje się na darmo i bez przyczyny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

Ale jaka przyszłość?? Nie oszukujmy się, ale raczej mnie czeka staropanieństwo, bo nie dość że juz nie mam gdzie i z kim wychodzić, to i tak w mom przedziale wiekowym wszyscy zajęci, po za tym co sobie pomyśli facet ? Ma 28 lat i jest sama- więc coś musi być z nią nie tak. A nawet jeśli bym kogoś poznała to pewnie zaraz mi postawi warunek że mam rzucac wszytsko i gdzies iść mieszkac w jakimś bloku albo Bóg wie gdzie jeszcze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    33

Izka weź się za jakiegoś młodszego :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

młodsi wolą młodsze, po za tym po tych doświadczeniach już nie jest tak łatwo zaufać i się zakochac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    96

No właśnie a co to przeszkadza, kilka latek młodszy czy starczym, mój brat ma narzeczona o prawie 4 lata starczą od siebie, i w sierpniu ślub biorą, kurcze a ile jest kawalerów takich koło 30, czemu sie boisz zostawic to co masz? a może tam to pójdziesz będzie lepiej? nie trzeba zakładać złych scenariuszy, a 28 lat to nie tak aż dużo, moja kuzynka w tym wieku brała drugi ślub a po 8 latach się rozwiodła, i co zrobisz,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

No jak mi nie wypali plan A to będe musiała wcielić w życie plan B, ale póki co trzymam się tego pierwszego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

A ja Wam kochani powiem tak, marnujecie swoja mlodzenczosc na tym temacie dziewczyna na gospodarke.

 

Ja jak jestem tu 6lat na tym forum to jeszcze nie slyszalam zeby ktos tu sie poznal i wzieli slub.

 

Wezcie odejccie od internetu i jak macie wolny czas udajcie sie w teren na potancowki itp. Poznawajcie ludzi a to zaowocuje z czasem.

 

A tak to siedzicie na tym AF i tracicie to co jes w zyciu najlepsze. Mlodzienczosc.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    335

Dokładnie banan ,tracą to co najcenniejsze - czas który można spożytkować na zawarcie znajomości w realu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

No tak jak my teraz Tomaszu to mozemy tu do smierci siedziec. :D Bo to nam pozostalo. :lol: Bo jest albo maz albo zona i dzieci, i jedyny co mamy czas to mozna przeznaczyc na AF lub inne fora.

 

Bo przeciez na randke nikt nigdzie nie bedzie szedl.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kawakawa    3

Internet to zapełniacz czasu wtedy,gdy nie ma gdzie wyjść. Przecież nikt nie siedzi tu cały czas ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bystra    26

Ale wy szybko zmieniacie tematy że za wami nie można nadążyć :P Mam nadzieję że jutro miejsce dla mnie się znajdzie w gronie singli :D

Nie każdy ma gdzie wyjść i samemu to tak głupio.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Ja jak bylam mloda nastolatka jak chodzilam na wesela to zawsze sama, wybawilam sie poznawalam fajnych ludzi, a zawsze chodzilam sama bo wstydzilam do mojego domu kawalera zaprosic.

 

Mojego meza tez sie wstydzilam zaprosic, ale sie przelamalam zaprosilam i tak zostalam jego zona. :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

banan ja jak byłam nastolatką to też się tak zachowywałam, różnimy się tym że ty trafiłaś na odpowiedniego a ja nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafczyk    0

tak to już jest, na początku i czasem przez ileś lat wydaje się że wszystko będzie jak najlepiej, nie wszystkie wady się widzi i chce widzieć a potem w życiu okazuje się że popełniło się ogromny błąd co do tej "kochanej" osoby . . .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kawakawa    3

Czy jest portal randkowy podobny jak na Sympatia,ale dla ludzi,którzy chcą życ na wsi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bystra    26

Izolda789 dla mnie nic innego nie zastało jak walić tynki :P komercjalizm tego święta mnie dobija gdzie nie patrzę tam tylko czerwone serca widać nikt nie myśli że po świecie chodzą też ludzie samotni i takie reklamy ich dołują. Dla równowagi mogli by zrobić święto singla ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To ja się też zapisuję na te wasze walenie tynków, a moze by tak zrobić jutro taka szybką randkę na priv dajmy na to po 10 minut człowiek by się czegoś ciekawego o drugim dowiedział poznał moze to zaowocowało by czymś co wy na to co. Banan nie każdy ma szansę na związek jedni są tak skonstruowani że cieżko może brakuje tego kopa w d*pe ale tak niestety jest to ze tobie się banan udało to tylko pozostaje się cieszyc ze ci sie układa i że masz męża ciekawe jak byś nie miałą co byś mówiła. Iza jak masz ochotę isć na zakonnicę to poczekaj na mnie ja pójdę na księdza i załozymy spółke zoo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sawo10    1

a ja jestem żywym przykładam, ze na AF można znalęść drugą połówkę :)

Jesteśmy razem 5 lat i w życiu bym nie pomyślała że przez problemy z ciagnikiem znajdę chłopaka a nie długo....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×