Skocz do zawartości

Polecane posty

WHATEVER

rolstudent    94

zima jest a wy tynkować będziecie, to już lepiej ogłosić na AF ogólna akcje radowania, i na walentynki zaprosić agrofotowiczki na kolacje każdy ze swojego regionu,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

izolda789    12

Komercja komercją ale jak ktoś jest samotny długo albo świeżo po rozstaniu to się naprawdę może zdołować, a jak się ma kogoś do kochania to już sie inaczej na tą komercję patrzy ;)

 

a na kolację dałabym sie porwac, czemu nie ;) ale znając życie w piątek was będe zasypywac swoimi wywodami jak ja to nie lubie walić tynków :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

iza on mi mówi ja chodzę tylko dwa razy do roku na świeta no i chyba że się coś wydarzy na tacę też nie daję niech wyślę swoją do roboty je tej kiur.y utrzymywać nie będę ty zbierasz całe życie nieraz na co a on jak zbierał na dach to zrobił połowę i samochód sobie kupił. Radę parafialną rozgonił bo stwierdził że kasę umie sam liczyć. Denerwuje mnie ich bogactwo takie pokazywanie że on jest panem a ty najgorszą chołotą która ma tyrać na nich. Jak było bierzmowanie gralismy na przywitanie Ryczana to podjechał najnowszym typem leksusa za 250tyś ja się pytam po co im to nie lepiej te pieniądze przeznaczyć na biedne dzieci. Mam nadzieję że Franciszek zrobi z nimi porządek. Napisałem smerfetce ale sie nie odzywa pewnie nawet nie spojrzała n prywatne a może dałaby się zaprosić do kina

Edytowano przez zetorlublin7341

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

izolda789    12

No jak taki egzemplarz sie trafi na parafii to w sumie nic fajnego. Ale mimo wszystko nie wolno wrzucac wszystkich do jednego worka, bo zdarzają się wsród księży naprawdę wartościowi i z powołania. Sama kilku takich poznałam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

rolstudent    94

je też bym z chęcią zaprosił jakaś sympatyczna koleżankę, ;-) Izka masz przepełniona skrzynkę odbiorcza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


rolstudent    94

Obejrzyjcie sobie film ,,W Imie,, z Sochą w roli głównej, nagrywany w ojej okolicy, nawet wiem w czyjej kukurydzy się tam ganiają, od razu mówię film nie jest za smaczny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

farm    84

@rolstudent z tą akcja na AF to dobry pomysł .!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

dobra namówiliście mnie w walentyki przyjdę na AF a co tam zaszaleję w doborowym towarzystwie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

skoter    1

widzę że muszę zaprosić izę na kolecje jest z mojej okolicy? chyba gdzieś koło Bełżyc ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach




rolstudent    94

Dobrej nocy wam życzę ;-) myślcie nad tym kogo zaprosić, a dziewczyny wy tez możecie kogoś zaprosić ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


elwis2    11

Hm Ja to teraz mam problem , odezwała się do Mnie moja była ex i żałuje tego że ze mną zerwała , a Ja jestem już z inną i mamy już tam jakieś plany... Czuję że do tej obecnej nie czuję tego tak mocno jak powinienem. Co mam zrobić teraz zrobić, poradzcie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

izolda789    12

No to masz problem, dużo zależy od tego z jakiego powodu zerwaliście, ogólnie się mówi że powroty nie są fajne ale nie ma na to reguły, jedno jest pewne że nie da się z kimś być na siłę, choćby nie wiem co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


mietek86    4

Elwis poczekaj jeszcze niech ona teraz zobaczy jak to jest czuć taki ból. Jeśli macie plany to na pewno jest wam ze sobą dobrze nie odwracaj się bo to nić dobrego wiem bo trocę przeżyłem

 

Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

izolda789    12

mi przez rozstania i powroty i dawanie drugiej i dziesiątej szansy 5 lat przeleciało i co z tego mam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach




Szymi40    373

Hm Ja to teraz mam problem , odezwała się do Mnie moja była ex i żałuje tego że ze mną zerwała , a Ja jestem już z inną i mamy już tam jakieś plany... Czuję że do tej obecnej nie czuję tego tak mocno jak powinienem. Co mam zrobić teraz zrobić, poradzcie?

Jak to mówią - stara miłość nie rdzewieje.... ;) a TY Izka po tych rozstaniach jesteś bogatsza o doświadczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×