Skocz do zawartości

Polecane posty

izolda789    12

na te targi w łodzi mam nawet jakies wejsciówki ale nie moge namówić nikogo, do kielc moze sie uda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

po mojemu to kościoły też powinny być opodatkowane... przejdzie się taki kilka dni w roku po ludziach i ma tam te załóżmy 45 tys zł. do tego jakieś msze, chrzty, pogrzeby, wesela. dlaczego ma tak po prostu to wszystko garnąć dla siebie? a na kościół rzuci te 8 tys tylko na jakieś kwiatki.

I wtedy ksiądz powie to samo kwoty tylko doda "+ vat" i zamiast zapłacić 1000 zł zapłacisz 1230......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

w kosciele jak wszędzie są ludzie z powołania i karierowicze, a naszym zadaniem jest robić swoje i myśleć swoje a nikogo nie oceniać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    96

Parafia to wspólnota ludzi, i to na parafie daje się większość kasy, My mamy akurat bardzo w porządku księdza, stara się wiec mu nikt niczego nie żałuje, A do kościoła chodzę się modlić a nie dla księdza,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
330CUrsus    0

rozumiem, jakby coś robił... wcześniejszy ksiądz był naprawdę miły. jeździł maluchem, organizował najmłodszym wycieczki, wybudował budynek parafialny, miał w planach dzwonnicę. a ten? jak przyszedł miał primerę, po jakiś 10 miesiącach audi a8. więc pytam się, skąd ma na to kasę jak nie z parafii? biskup mu wypłatę daje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

Ksiądz człowiek jak każdy inny, ma swoje słabości ;) ale nie nam ich oceniać, sąd ostateczny ich również dosięgnie. U mnie w parafii teraz akurat mamy bardzo fajną obsadę. wiadomo że wtedy aż chce się iść do kościoła, ale jak by nie było powinno się tam iść dla siebie a nie dla księdza. Przecież w każdej branży są czarne owce nie tylko w kosciele. Troszkę odbiegamy od tematu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

I pomyślcie sobie.. po co się żenić, wychodzić za mąż jak ksiądz za ślub skasuje, potem za chrzest skasuje, :D i co nadal szukacie partnera??? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

ta...nie ma to jak na kocia łape, bez ślubu bez chrztu i rozwodu, i po co to niepotrzbne ryzyko ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    96

u nas za chrzest chrzestny płaci to się nikt zbytnio nie przejmuje, Jak trzymałem Borysa do chrztu to dla księdza nie pożałowałem to powiedział ze jeszcze za cała rodzinę się będzie modlił, A na ślub chrzest i dzieci kasy niema co żałować, niech wszystko będzie jak być powinno, ja tam się chce tylko raz żenić i ani razu rozwodzić, nigdy też nie stroniłem od pracy przy kościele, jak trzeba było to cały dzień łopata kopałem, bruk się układało, a ile godzin teleskopowka zrobiłem to nawet nikt nie policzy, i uważam ze to był dobrze zainwestowany mój czas,

 

a jak Lina chcesz takiego chłopaka no to nikt ci nie pożałuje, chłopak przynajmniej na pierścionku zaręczynowym zaoszczędzi no bo po co CI

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

U mnie we wsi jedną małżeństwo dostało niedawno unieważnienie małżeństwa. Chłopak niedługo bierze ślub kościelny drugi raz (cywilny już ma)

 

Ja niedawno zostałem chrzestnym i za chrzest ksiądz dostał 50 zł. Koleżanka jest matko samotnie wychowującą dziecko i powiedziała że na więcej jej nie stać :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adamek21    16

A po co przejmować się opinią innych ludzi ? Ważne że sami sobie dobrze żyją. ;)

 

Swoją drogą mam kolege, który ma dziewczyne z hektarami a nie chce sie z nią żenić, mimo ze ma już 18 lat. Dziwak jakiś nienormalny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
330CUrsus    0

może mam taki uraz po tym jak byłem ministrantem i mi powiedział że krzywo chodzę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

bo wszystko zalezy od dojrzałości psychicznej... jedni ślub biorą w wieku 18 a drudzy później albo tylko dlatego bo muszą :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

wolny wieczór to trzeba spędzać na randkach a nie w necie, to sie nazywa samotność w sieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

co jak co ale lepsze to co jest niz by miał byc tu islam

najlepsze jest to ze do 2050 roku wiekszosc europy bedzie islamska i to jest powazne zagrozenie dla nas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    96

przez ostatnie 2 lata wyszedłem z obiegu randkowego, 2 miesiące temu rozstałem się z dziewczyną tak ze jakoś na randki jeszcze nie mam ochoty, po za tym jakoś dziś wyjątkowo żebra mnie bolą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

Rozumiem Cię, każdy ma taki okres w życiu kiedy najchętniej zaszył by się 4 ścianach, ale trzeba szukać miłości zanim jak to koma mówi nas muhamedy opanuja do reszty ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W polsce islamu nie będzie bo żaden arab nie jest głupi i za psie pieniądze tyrać nie będzie co innego zachód tam jeżdzą za robotą ściągają rodziny i rozmnażają się jak króliki. U nas jest taki złodziej ze większego nie ma powoli traci się zaufanie do kościoła skoro uczy cię o moralności a sam robi co mu żywnie się podoba, idziesz do spowiedzi opowiadasz mu a on że niemoralnie się prowadzisz a on sam wyprawia ze swoją że piekło się otwiera. Lina pozytywne podejście nie ma co sobie życia utrudniać. Jak tam piątek się zapowiada będą walentynki czy się będzie walić tynki :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

to mówisz że sie niemoralnie prowadzisz ;) dobrze wiedzieć :P ja tam będę walić tynki w pt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

ja tam do spowiedzi nie chodze i na tace nie daje -_-

jeszcze tego brakowało zebym sie spowiadał jakiemus ......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marcin1832    3

Walentynki to juz czysto komercyjne świeto ;[ Prosta sprawa nie mam nikogo nie obchodzę,a nawet jak cos to coś od serca :wub:

.

można przygotować albo kupic drobiazg bliskiej osobie :rolleyes: a islamizacja tak szybko nienastapi,chociaż coraz więcej muzułumanów w Europie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
koma666    162

islam = zło

islam to nie jest religia, to fanatyzm, przyzwolenie na zabijanie, w koranie sa takie fragmenty ze włosy deba staja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×