Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Meg5    351

Sądząc po minie Szymi-ego ,to sąsiad pomaga .. :D

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@ Meg5 kobieca intuicja no nie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
klopocik91    1

Dlatego pole trzeba mieć blisko domu a dla żony dużo pracy żeby nie miała czasu dla sąsiadów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    94

Hej wszystkim,

 

tekst dzisiejszego dnia załyszany przy luznych rozmowach

 

Ale to co zadnej tylko jedna dziewczyne miec, to jak by nic nie howac ;-) ale sie usmiałem

Edytowano przez rolstudent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

Szymi masz racje z tym dziwaczeniem, Jaroo rogaliki jeszcze sa ale szybko ich ubywa bo w moim domu mieszka ciasteczkowy potwór, Zetorku podobno jak się bardzo bardzo czegoś pragnie to się uda, kolega dobrze podpowiada żeby wziąc od razu w pakiecie z dziecmi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    351

@Meg5 jesteś moją sąsiadką ! ! ;) :P

Nie ...

Ale powiedz uczynni u Ciebie sąsiedzi ? :D

Dlatego pole trzeba mieć blisko domu a dla żony dużo pracy żeby nie miała czasu dla sąsiadów

Ale sąsiad może mieć czas dla żony i chęć niesienie pomocy .. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    330

A na dopłaty nie ma co liczyć :lol: , nawet na rolno środowiskowe się nie łapie. Bez urazy dla Pań

Ale jak na ekologię by chłop postawił to może coś by się skóbło :P .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    349

Xawier nie powiem bo Meg mnie śledzi cały czas i jak przeczyta to mnie ukamienuje :P

 

Złośliwość losu, znalazłem się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
klopocik91    1

Tomasz78 w agencji ciężko to uzasadnić. Trzeba wszystkie zabiegi podać jakie trzeba wykonać żeby wszystko było w odpowiedniej kulturze. A u kobiet to ja ich nie potrafię zliczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    373

"To Ci pomogę" :D

A w czym chcesz pomagać ? i komu ? ja zapraszam na siano-kosy :D :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale to odnosi si.ę również do kobiet po 30 samotnym paniom też się w główce cos dzieje. E tam brać na głowę kobietę z dziećmi musiałbym się nie wiem jak zakochać :D. Moje sąsiadki to takie koło 50 także do niczego już się nie nadają

Edytowano przez zetorlublin7341

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miki20    2

Ta 30- stka to jakaś magiczna liczba normalnie ;) Ech to ja jeszcze przez 5 lat będe normalny. Co do kobiet z dziećmi, to jednak samo "robienie" dzieci niczym nieprzyjemnym nie jest, to po co ktoś ma sobie odbierać ten zaszczyt?? ;) A pozatym to jednak co swoje to swoje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BIZULEK    7

Jaki kto jest to taki jest obojętne czy po 20tce ,30tce ,czy po 50tce .Poprostu taki się urodził

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miki20    2

Nie zgodzę się, człowiek się zmienia, życie go zmienia. Fakt, jest pewien pakiet cech które zostają z nami przez całe życie, ale jest wiele wydażeń które zmieniająTwoje życie, wywracają je czasami do góry nogami i wtedy często już inaczej podchodzisz do pewnych spraw. Nawiązując juz nawet to tego starokawalerstwa, to jednak ktoś kto chce być w małżeństwie, to inaczej patrzy na to mając 20 lat, bo sobie pomyśli " a mam dopiero 20 lat to czasu a czasu mam" a inaczej ktoś po 30 gdy już zdaje sobie sprawę, ze pasowało by już może jakoś się ustatkować ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

Niedawno rozmawiałam z moim kuzynem (singiel 40 l. ) Imię zmieniam. Pytam go Krzysiek kiedy jedziemy na impreze? - Wiesz co Iza, po 40-tce to już się nie chce. A ja na to: Krzysiek a przed 40-tką Ci się chciało ? :D I zieja :D

Także staropanieństwo i starokawalerstwo to w większości przypadków stan ducha, takim się chyba człowiek rodzi. Oczywiście są sytuację kiedy po prostu życie sie tak jakoś potoczyło że nie wyszło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sylwianna    0

dużo jest tych kawalerów, jedni sie starali badziej inni mniej, czasem to nie ich wina,

 

https://fbcdn-sphoto...474326611_n.jpg

 

No racja czasami to nie ich wina, ale w niektórych przypadkach to wygląda tak: kiedy miał 20-30lat imprezował ile wlezie a teraz bedzie sam na stare lata, ale u innych był to np. brak czasu bo "robote w polu trzeba zrobić". Także chłopcy miejcie nie tylko czas na prace, ale dla swoich kobiet również :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hania1993    5

bo tak jest bo ktora jakas ladna laska bedzie ci pomagac w gospodarstwie.....

no to bys sie zdziwil , :P malo widziales :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    94

mi kiedyś szczena opadała jak ładna dziewczyna ubrana w biała koszulkę podkreślające jej wdzięki w niebieskich ogrodniczkach, cofała ciągnikiem z 20 tonowa przyczepą krańcowa pod kosz przyjęciowy, szło to jej jak jazda do przodu. ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×