Skocz do zawartości

Polecane posty

pedro2    350

Zmieńmy temat szamba na jakiś bardziej przyjemny...

 

Kobietki mam do Was pytanie, czerwone róże - banał, taniocha czy może francja elegancja?? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Dla mnie no elegancja.... :) mozesz zertwac nawet rumianki z miedzy i będzie super. Liczy się gest, pamięć a nie wartość pieniężna. Tylko jak ktoś przyjdzie do mnie i dostaję kwiatki zerwane z MOJEGO ogródka to ma przechlapane na całej linii. :D

Edytowano przez Matey
cytowanie poprzedniego posta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

Zmieńmy temat szamba na jakiś bardziej przyjemny...

 

Kobietki mam do Was pytanie, czerwone róże - banał, taniocha czy może francja elegancja?? ;)

klasyka

 

hehe Lina to u was jeszcze tak robia?? ja pamietam że dawniej i u nas takie żarty były ale to były ine czasy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
OKEY    154

Jeśli róże to i kolor ma znaczenie, każdy co innego oznacza ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

rogaliki pomiędzy Opolem a Lbn, a swoją drogą szybciej znikają niż się pojawiały ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Róża zawsze modna skakaj do kwiaciarni i kupuj bukiet z 50 sztuk. Ja jadę na giełdę kwiatową w piątek na balice i kupuję 50 róż tyle w paczce i pierwszą dziewczynę którą spotkam a kóra się do mnie uśmiechnie dostanie cały bukiet. Izolda wpadłbym na rogaliki ale jestem na diecie a tu takie smakołyki się szykują

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    373

Oj kobitki cóż wy takiego macie że z wami żle a bez was jeszcze gorzej ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    350

@Okey na przeprosiny, czerwone?? Nabroiłem troszkę i jakoś trzeba załagodzić sytuację... Dodam że dla koleżanki i nie jako walentynka :P chociaż właśnie tylko w piątek ją złapię jak bedzie wracała do domu... Na wszelki wypadek bez kolców bo może zaboleć jak się nie uda :ph34r:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    373

Ludziska są stworzeni by żyć w związkach ,- inaczej w staro-kawalerstwie/panieństwie dziwaczeją..... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miki20    2

@Szymi40

Masz 100% racji, i strasznie upierdliwi się robią, nie wiem z czego to wynika, ale często się z takim objawem spotykam, przynajmniej u facetów kawalerów po 30-stce

;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    350

Raczej bym obstawiał wersję bukietem w twarz, niż "ja ciebie tez" :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    33

To coś przeskrobał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

to mówicie że za 5 lat mi się we łbie popier.oli to nie dobrze. w planach do 30 to chcę mieć żonę i minimum z 2 dzieci :D . Pedro w walentynki miała by cię bić od tego ma cały rok a w ten dzień kto wie oj kto wie może być gorąco

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jarooo3013    1

Iza to u ciebie byl dzis tlusty poniedzialek ;) Zostal tam sie z jeden paczuszek dla mnie czy koledzy z af zjedli ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    373

Zetor masz plan 5-letni :P bierz czyjąś żonę z dzieciakami -będziesz miał bez roboty :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miki20    2

@zetorlublin734No musisz się spieszyć :)

 

Właśnie obejżałem 1 odc "chłopaków do wzięcia" mają kolesie teksty " Kobieta musi miec kolczyki, spodnie, bluzki, kolczyki.... Normalnie kobieta to drożej wychodzi jak pole obrobić, rocznie" :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
klopocik91    1

A na dopłaty nie ma co liczyć :lol: , nawet na rolno środowiskowe się nie łapie. Bez urazy dla Pań

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    373

Pole obrabiasz sam a żonę sąsiad może pomóc ;[

Edytowano przez Szymi40

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×