Skocz do zawartości

Polecane posty

pedro2    374

Co do małżeństwa, u mnie w wiosce dziewczyna 25 lat wpadła, był ślub przeniosła się do męża do sąsiedniej wioski i po 3 mies w nocy uciekła z domu do rodziców, bo w 8 miesiącu ciąży nie chciała pracować teściowa ją cały czas mieszała z błotem, a mąż d*pa przytakiwał mamusi... Teraz toczy się sprawa rozwodowa, lepiej płacić alimenty niż wiązać się z kimś z przymusu a potem takie cyrki i życie zmarnowane...


KUPIĘ DOJARKE PRZEWODOWĄ POMPA MINIMUM 8setka. WYCINAK KISZONKI PIŁOWY 1.4-1.7m

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    98

no z tymi rozwodami to czasem tak jest, sam się spotykałem z dziewczyna która sie rozwiadła z mezem po pół roku, co ciekawe orzenila sie z chłopakiem o tym samym nazwisku co ja,

niestety wyjechała za praca i siee skonczyło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

czyli muszisz mieć bardzo pociągajace nazwisko ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Famer21    6

Nie powiem, znaleźć tą jedyną i wiedzieć, że jest odpowiednia, że akceptuje Cie jakim jesteś, rodziny sie polubią...Nie lada wyzwanie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    531

czyli muszisz mieć bardzo pociągajace nazwisko ;)

Ja mam smaczne nazwisko :D


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

farmer to co piszesz to utopia, chyba tylko nie licznym sie udaje, ale raczej jest tak że zawsze jest jakaś rysa na szkle i żeby było dobrze trzeba na coś przymknąc oko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mietek86    4

Pasować muszą sobie młodzi i to jest podstawa młodzi żyją ze sobą a rodziny nie muszą sobie zaraz wpadać w ramiona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

ale miło jest jak są poprawne relacje między nimi, bo jak się dzieci napatrzą jak rodzina walczy między sobą to powielają to w dorosłym wieku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Facet powinien być całym sercem za dziewczyna bo ona jest jego a on jest jej a mamusie to trzeba ustawić przed ślubem facet musi w końcu przeciąć tą pępowine bo nic z tego nie będzie rodzą się z takich sytuacji nieprzyjemne rzeczy trzeba poprostu dorosnąć i jasno się określić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

a wy tak na poważnie to jako darmowa siła robocza czy jako

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
konteno    1093

Czasem nie tak łatwo odciąć pempowinę jeśli rodzice na starość pod*padają na zdrowiu a chcąc nie chcąc trzeba się nimi zaopiekować na starość oraz mieszkać razem z nimi Kłótnie nieuniknione i głupio tak zostawić ich samych sobie tym bardziej za to co im zawdzięczaliśmy przez całe życie. Takim sposobem to niestety zostało w moich okolicach na wiosce sporo starych kawalerów tylko dla tego że ich rodzice są "długowieczni" a w nie najlepszej kondycji fizycznej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mietek86    4

ale miło jest jak są poprawne relacje między nimi, bo jak się dzieci napatrzą jak rodzina walczy między sobą to powielają to w dorosłym wieku

Nie mówię tutaj o walce jesli za sobą nie przepadają to niech ograniczą kontakty do minimum niech to zrobią dla dzieci i wnuków

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    366

Rówieśnicy powiadasz, 14 letnie d*podajki które idą tam w wiadomym celu nawalone na sali robią chlew... Sorry ale widać tam ludzi normalnych którzy idą się pobawić, spotkać ze znajomymi a dyskoteka jest naprawde super gdyby nie te dzieci, nie raz juz widziałem przy stoliku ohaftowana gówniarzeria, a bramkarze nie wyrzucą takiego bo się brzydzą...

 

Drugiego takiego miejsca do zabawy w okolicy ze świecą szukać, jak zrobiłem prawko to co tydzień jeździłem i zdarzały się pojedyncze przypadki, a teraz...... To by Ci nie przeszkadzało??

Po pierwsze ,to wina organizatora dyskoteki ,że jak ktoś zachowuję się nieodpowiednio pozwala mu przebywać w lokalu . Po drugie ,nic nie wspomniałeś o pijanych do 18 lat ,ponieważ to faktycznie zmienia postać rzeczy . Jednak w mojej ocenie osoby ,które zachowuje się tak jak to opisałeś wyżej w każdym wieku budzą odrazę ,nie tylko małolaty .

W szanującej się dyskotece czy innym lokalu ,ochrona nie wpuszcza pijanych ,źle zachowujących się ludzi do środka . To że będąc w tej dyskotece ,jesteś zmuszony oglądać odrażające widoki ,świadczy o mimo wszystko niskim poziomie tego lokalu . Właściciel po prostu nie dba o jakość tylko idzie na ilość , a to nie wróży długiego ''grania ''.

Przypomniała mi się otworzoną parę lat temu w mojej okolicy dyskoteka o jakże trafnej nazwie ''Piekiełko ''. ;) Nie wiem czy rok się utrzymała . Raz tylko tam byłam i to faktycznie było piekło na ziemi . :ph34r:

Edit:

Czasem nie tak łatwo odciąć pempowinę jeśli rodzice na starość pod*padają na zdrowiu a chcąc nie chcąc trzeba się nimi zaopiekować na starość oraz mieszkać razem z nimi Kłótnie nieuniknione i głupio tak zostawić ich samych sobie tym bardziej za to co im zawdzięczaliśmy przez całe życie. Takim sposobem to niestety zostało w moich okolicach na wiosce sporo starych kawalerów tylko dla tego że ich rodzice są "długowieczni" a w nie najlepszej kondycji fizycznej.

A ile jest takich przypadków ,gdzie ci starzy kawalerowie zostają przy rodzicach ,żerując niejednokrotnie na ich emeryturach ,ponieważ od zawsze ambicje owych starych kawalerów zaczynały się i kończyły na butelce taniego wina czy innego specyfiku ?

Już aby nie pisze ,że aż tak się poświęcili dla tych rodziców ,bo to co ja niejednokrotnie widzę w koło siebie nijak się ma do tego co wyżej napisałeś .

Edytowano przez Meg5

Jedyną rzeczą jaką mam naprawdę [...] , jest moje własne życie i mój własny punkt wiedzenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
330CUrsus    0

tyle że jakby z tych dyskotek wyganiali małolatów to dyskoteki by upadły, przynajmniej w moich okolicach :D większa połowa to 15-17 lat. mi akurat jest ciężko kogokolwiek znaleźć do dzielenia się chwilą... raz że obarczony jestem pewnymi wadami, a z drugiej strony chyba hobby niezbyt przychylne dla "dam" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

ja robie rogaliki kruche do kawy także z rekami oblepionymi ciastem mam ograniczone możliwosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    374

Meg tak jak kolega niżej napisał, gdyby nie wpuszczali małolatów to mieli by straty bo połowa nie ma 18... A z drugiej strony jakby "normalni" ludzie się dowiedzieli że jest selekcja na Milano to chętniej by tam jeździli...

 

Wiesz co inaczej wygląda osoba dorosła która przesadzi z % niż dzieciak, nawalił się to jego sprawa nikt mu nie zabroni, a miejsce jest naprawdę fajne i znane. Super klimat ale wszystko psuje brak selekcji i tracą na tym reputację, grają już ho ho od wieków najlepsze imprezy, dziwne że nikt jeszcze nie zrobił porządku dzieciom alkoholu nie sprzedają, ale zawsze znajdą kogoś dorosłego i chleją...


KUPIĘ DOJARKE PRZEWODOWĄ POMPA MINIMUM 8setka. WYCINAK KISZONKI PIŁOWY 1.4-1.7m

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piacio    0

Tylko kto prowadzi i zarabia na dyskotekach. Juz nie mówiąc o takich co konkurencje podpalają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

Bizulek kawę też mam, także wszystko jest aby Ciebie nie ma, oczywiście wszystkich zapraszam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marecki2922    16

Wiecie co wam powiem , róbcie co możecie aby znaleźć sobie tę drugą połowę

Mam kolegę właściwie przyjaciel co nie mógł opędzić się od dziewczyn nie jest specjalnie wybredny ale jak mówi nie trafił na swoją i tak dotarł do 40 l

A teraz co na mózg mu padło to nie wnikam ale cieszę się że mnie to omineło ,ma swój świat dziwna gatka itp :unsure:

Bez nałogów ,pracowity może jeszcze dałoby się go uratować ? ;)


Sprzedam siewnik do kukurydzy Kuhn Maxima czterorzędowy z 2013 r jestem pierwszym właścicielem , stan idealny zasiał około 400 ha 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×