Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
jarooo3013    1

jak ktos ma nierowno pod sufitem to zaden wypadek ani lekcja pokory nie pomoze. a zwlaszcza pijaczkom zasiadajacym po raz kolejny za stery po alko. Maniek Mietek polowa nagrody mi sie nalezy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miki20    2

Dzień mnie nie było, a tu natrzaskane 12 stron, macie tempo ;)

Co do sytuacji na drodze macie racje, przydają się czasami takie zdarzenia, żeby człowiek nie poczuł się za pewnie za kółkiem, kilka takich sytuacji miałem, po których zacząłem się zastanawiać, czy nade mną naprawdę nie czuwa jakiś anioł stróż ;) Ludzi jeżdzących po alko wogóle nie rozumiem. pal licho jak sami siebie załatwią, ale ilu niewinnych ludzi przez nich ginie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

jarooo nie zgadzam się z Tobą, w większości przypadków wydarzenia mają wpływ na kształtowanie psychiki, to prosty mechanizm i działa od narodzin aż do śmierci

 

a tych pijaczków o których mówisz to ja nie zaliczam do kierowców, to są bandyci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miki20    2

A ja się zgodzę z Jarooo, sam mam kumpla, który już się dobre kilka razy rozwalił, i może przez chwile zaczął jeżdzić woleniej, ale po pewnym czasie znów zasuwał ile się da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

widocznie nie którym trzeba ciągle przypominać :P, ja też miałam po kursie kilka lekcji pokory ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    94

ale ja nie miałem wypadku za kółkiem, miałem wypadek w gospodarstwie, drzwi spadły z szyjny i trzasnęły całym ciężarem na mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miki20    2

Albo jak dopiero stanie się coś naprawde poważnego, ale tego nikomu nie życze. Choć pokusa szybkiej jazdy zawsze wraca ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

uu to musiało boleć... a w gospodarstwie to juz wogole na każdym kroku sie czai niebezpieczeństwo często niestety jest lekceważone a potem płacz i zgrzytanie zębów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jarooo3013    1

iza789. ale ja napisalem ze jak tos ma nie halo w glowie,Bo wtedy i swiety Boze nie pomoze. Fakt przebyte nie mile sytuacje drogowe i nie tylko sprowadzaja ku refleksji. Sam doswiadsczylem takiej sytuacji gdzie pijany rowerzysta wpadl mi prawie przez przednia szybe do auta. I teraz ilekroc mijam kogos na rowerku to zwieracze odb...tu tak sie zaciskaja ze szpilki by nie wsadzil :D;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    94

oj to drzwi jeszcze z czasów PRL, mróz zrobił swoje i podniusł je do góry, i podczas odsuwania spadły i na mnie, na poczatku bolalem duzo mniej zreszta cały tydzień pracowałem, ale dzis to niemoge wytrzymac z bolu,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

iza789. ale ja napisalem ze jak tos ma nie halo w glowie,Bo wtedy i swiety Boze nie pomoze. Fakt przebyte nie mile sytuacje drogowe i nie tylko sprowadzaja ku refleksji. Sam doswiadsczylem takiej sytuacji gdzie pijany rowerzysta wpadl mi prawie przez przednia szybe do auta. I teraz ilekroc mijam kogos na rowerku to zwieracze odb...tu tak sie zaciskaja ze szpilki by nie wsadzil :D;)

a to ty tam próbujesz coś wkładac ?

 

oj to drzwi jeszcze z czasów PRL, mróz zrobił swoje i podniusł je do góry, i podczas odsuwania spadły i na mnie, na poczatku bolalem duzo mniej zreszta cały tydzień pracowałem, ale dzis to niemoge wytrzymac z bolu,

no bo dziś to powinieneś mieć kogoś kto ukoi ból

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mat22889    11

chociaż jak wiadomo mężczyzna już przy tem. 36.7C woła o kartke i coś do pisania żeby spisać testament :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    94

no powinienem, i pewnie jak wyzdrowieje to taki ktos sie znajdzie, poki co jestem sam, a chata wolna, nikogo niema,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miki20    2

Właśnie, przemęczyłem ostatnie 12 stron ;) Pozwolicie, że wrócę do głównego wątku, czyli, że dziewczyny nie chcą na wieś. A ja się tak zastanawiam, czy to właśnie wieś jest tym problemem? Ja mimo wszystko na miejscu co poniektórych( nie mam tu nikogo konkretnego na myśli) , zacząłbym się zastanawiać, czy może we mnie nie ma jakiegoś problemu, czegoś co sprawia, że jakoś te dziewczyny nie chcą ze mną być.Bo czasami odnoszę wrażenie, że kobieta to taki brakujący element do tej gospodarki, a tak żeby było uprane posprzątane itp. Któraś dziewczyna zapytała co macie do zaoferowania poza hektarami. No właśnie, ja rozumiem, że to ciężka praca i sewgo rodzaju pasja, ale to wciąż tylko praca, czy stolarz który robi to z zamiłowania nie ma czasu na nic innego? Pozatym kolejną sprawą jest, że tą wybrankę trzeba gdzieś poznać, no właśnie gdzieś, a tu sobota i 12 stron tematu ;) Nie chcę tutaj nikogo urazic, bo sam do jakiś strasznych imprezowiczów nie należę, ale jak też wyczytałem wcześniej, ktoś napisał, że nic się nie zmienia od na d...e siedzenia. Większość z was to przecież młodzi ludzie, więc ja się pytam jak nie teraz to kiedy chcecie użyć trochę tego życie, gdzieś być, coś zobaczyć kogoś poznać? Teraz kiedy, mieszkacie z rodzicami, kiedy jeszcze wszystko nie jest na waszej głowie, a rodzice wieczni nie są, wiem coś o tym, potem tak łatwo nie będzie, Ktoś powie, że nie lubi imprez, disco polo, czy innego techna, no ale czy w waszej okolicy naprawde nie ma innych miejsc gdzie można się udac, nie ma kin, teatrów, jakiś koncertów, normalnych knajp, pizzeri gdzie można się udać na piwo ze znajomymi itp? Zdaję sobie sprawe, że czasu wiele nie ma na gosp. ( mam tutaj na myśli np. wakacje) i sam w tyg przeważnie nie mam zbyt wiele wolnego czasu, ale czy przez weekend nie można wygospodarować czasu na jakieś wyjście, wiem, że popołudniu też trzeba iść do zwierząt i mnie wkurza jak po raz 10 sie ze mna umawiają na piwo na 16 ;) Ale już o 19-20 można iść. A prawda jest taka, że dziewczyna sama do domu nie przyjdzie ;)

To tyle, sorki za taki wywód ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

Ja się dzis zapisałam na wyjazd do Rzymu na kanonizacje, to będzie taka moja pielgrzymka w wiadomej intencji, a co do wychodzenia z domu to jakoś nie za bardzo mam taki znajomych z którymi można wyjść bo większość dzieci bawi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kawakawa    3
Napisano (edytowany)

miki20 masz poniekąd rację, ale pomyśl, że a. zimą nie chce się ludziom szwędać poza domem :D b. na wsi pewnie nie ma wiele miejsc,by wyjść i poznać. Mieszkam w mieście, ale tu też łatwo nie jest, ale jest internet i tą drogą można wiele zdziałać, przynajmniej na początek.

Edytowano przez kawakawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    94

zawsze można wygospodarować czas, ale czasem jest tak jak w sobotę tydzień temu, człowiek się skręca chce wyruszyć na dyskotekę a tu nagle spojrzenie w górę i widzę drzwi lecą, uciekam a mimo wszystko dostaje już na leżaka, mija chwila otwarte oczy i pierwsza myśl czy jestem cały czy nabiorę powietrza , okazuje się ze jestem przybity, wypuszczam powietrze w krzyku z bólu i słyszę głos Tomka żyjesz, ja to podniosę a ty wyłaź, do dziś nie wiem jak on to podniósł, drzwi wazą jakieś 500 kg, i tak wszystkie plany poszły na bok, do dziś kolana bolą a zebra są chyba złamane, łażę i pracuje dalej, bo co mam robić, ale wszystko sprawia mi ból, minie pewnie dużo czasu zanim wrócę do pełnej formy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miki20    2
Napisano (edytowany)

Tak, w zimie zimno, na wiosne, w lecie i na jesien robota i w sumie nie ma kiedy ;) Ja sobie zdaje sprawe, że na wsi za wiele rozrywek nie ma, no ale czy naprawde do najbliższego miasta macie po 50 km? Nie wiem, może w moich okolicach jest inaczej, ale Wadowice to nie jest jakieś bycze miasto, a poleciłbym Ci conajmniej kilka spoko miejsc gdzie można w zimie wyjść, i dla lubiacych disco i dla lubiacych rocka i dla lubiacych siedziec na tyłku ;) No właśnie na początek internet jest doby i ułatwia kontakt, ale popatrz, ile tu takich co co pisze ze chcieliby poznac dziewczyne itp, a taka koleżanka Lina chciała jechać jak się nie mylę na polagrę i co nagle nie ma nikogo kto chciałby ją zabrać ;)

A tam magiczna sobota ;)

@rolstudent wiesz nie chodzi mi o to, że co weekend trzeba gdzieś latać, ale siedzieć tylko w domu i na gosp się nie da.

Edytowano przez miki20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    94

sa rozrywki, trzeba tylko sie zgadać, ogniska, kuliki, piwko nad jeziorem, trzeba sie tylko zgadywac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miki20    2
Napisano (edytowany)

@ kawakawa

jest takie powiedzenie, że krowa która dużo buczy.....

@ rolstudent

No właśnie, kwestia organizacji, przecież zebyu fajnie spędzić czas to nie trzeba wypasionych knajp i klubów, nie ważne gdzie, ważne z kim :)

Edytowano przez miki20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×