Skocz do zawartości

Polecane posty

smerfy2210    0

już miałbyś masaż tyłka :D przez dwa dni nie siadłbyś na nim ;P ha ha to gwarantowane.. i to jest właśnie sztuka negocjacji-podać "ofertę" nie do przebicia :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
smerfy2210    0

nie napisałam dlaczego byś nie siadł ;) weź pod uwagę i ten fakt :D choć interpretacja zawsze jest taka co samemu by się zrobiło :P wole nie wnikać w Twe myśli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krisma    11

Ja tam mam fotel wygodny, pneumatyczny regulowany we wszystkie strony, więc mnie to nie grozi ^^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lolek201991    0
Napisano (edytowany)
nie napisałam dlaczego byś nie siadł ;) weź pod uwagę i ten fakt :D choć interpretacja zawsze jest taka co samemu by się zrobiło :P wole nie wnikać w Twe myśli

hahahah lubię to:P

Edytowano przez lolek201991

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lolek201991    0

Pewnie każdy lubi muzykę która przez dźwięk wywołuje emocje. A klasyczna często taką jest:P Ale czy jej słucha... Ja lubię polską klasykę typu Grechuta:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
smerfy2210    0
Napisano (edytowany)

szkoda,bo jest piękna...

ja bardziej miałam na myśli klasykę wiedeńską: Strauss. Bach, Chopin oraz wiele polskich znakomistości jak choćby polonezy Ogińskiego czy też znany z filmów (trylogia sienkiewiczowska) polonez husarii Dębskiego.

Podrzuce na "próbę" :)

Edytowano przez smerfy2210

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Lubi ktoś muzykę klasyczną/poważną?

 

Ja lubię... bo ja wogole poważna osoba jestem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lolek201991    0

Muzyki tego typu warto posłuchać na żywo, kiedy to dźwięki pochodzą bezpośrednio z instrumentów wtedy człowiek odczuwa ją zupełnie inaczej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
corrado    217
Napisano (edytowany)

Każda muzyka no może wykluczmy tu elektroniczną :) na żywo smakuje inaczej zwłaszcza poważna w która można się tak bardzo wsłuchać.

Edytowano przez corrado

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
smerfy2210    0

dla osób nieprzekonanych do tego typu muzyki polecam na początek spróbowania Filharmonii Dowc*pu z Malickim na czele. W dość niekonwencjonalny sposób pokazuje muzyke klasyczną, polecam gorąco bo sporo koncertują :) byłam, więc z czystym sumieniem zachęcam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    96

kiedyś był taki album wydany klasyka na wesoło, mi najbardziej zapadło z tego lot trzmiela, ogólnie to lubię muzykę wieku poprzedniego,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
smerfy2210    0

Miło zobaczyć, że ktoś słucha takiej muzyki. W moim przedziale wiekowym to jestem dziwna co najmniej, z racji swoich upodobań muzycznych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    96
Napisano (edytowany)

chyba w naszym przedziale wiekowym, wiesz większość z nas usłucha tego co leci w radiu, wiec słuchamy tego co dna stacja nam puszcza,, zazwyczaj są to reklamy ;-) dlatego lubię radio nocą, teraz na chorobowym to nawet bardzo lubię

 

edit

 

beztrosko sobie śmigam po necie a tu takie ładne dźwięki, Siostrzyczka odkurza chyba pianino, lobie tego schylać

Edytowano przez rolstudent

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
smerfy2210    0

Sama słucham też tego co w radiu leci, aczkolwiek miłą odskocznią jest pofatygowanie się i puszczenie czegoś bardziej ambitnego :) Bynajmniej nie ma nic lepszego niż relaks w gorącej wannie z lampką wina a w tle klasyka płynca z głośników...mhmm :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rolstudent    96

A ja bym z chęcią poszedł na imprezę tyle ze po kontuzji tańczyć nie mogę a ścian nie lubię podpierać, dziś szalałem z miotłą i teraz niestety trzeba wypoczywać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

No ja wlasnie przybylam, wezma se drinka zeby humorka zlapac, a co Wy panowie tacy sztywni?????

 

 

Dzis to Wam dziewczyny napisze jak tego SAMCA poderwac w bardzo proste sposob.

 

I odrazu zrobi sie automatyczna selekcja Czy chlopa interesuja hektary, wol do roboty, czy kobieta na malzonke do wspolnego zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×