Skocz do zawartości

Polecane posty

WHATEVER


Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@smerfy święta racja ale w rzeczywistości jest trochę innaczej.... jak się kapną co tracą to dopiero mają świadomość :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

miki20    2

Jest taki dowcip apropo plastików - Panie Boże widzisz i nie grzmisz, na co pan Bóg odpowiada " widzę i grzmię tylko plastik prądu nie przewodzi"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


miki20    2

NIe nie mylisz się, A pozatym człowiek już za stary jest żeby tylko na wygląd lecieć ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ale nas tu plastikizm nie dotyczy :D my słowianie doceniamy swoje wdzięki :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


smerfy2210    0

no Lina a my przecież rodowite słowianki :D czy ktoś może interesuje się muzyka słowiańską, korzeni naszych? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

skad ja wiedziałam że ktoś walnie teledyskiem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

miki20    2

I dlatego się cieszę, że jestem polakiem :) Polki naprawdę są pięknymi dziewczynami. Byłem kiedyś na wakacjach w Chorwacji, gdzie większość plaży to były niemki, więc wiem co mówię ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No właśnie i po co jeździć na wakacje?? a zawsze ja narzekałam że mam żniwa i nigdzie nie moge jechać....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

miki20    2

Lepiej w lecie zajechać na polską wieś ;) A pozatym, ja też mam gosp. co prawda nie wielkie, pracuje na nim prawie sam i jakoś znalazłem czas, więc da się jechać tylko trzeba chcieć ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


banan575    104

no wlasnie wakacje sa zeby odpoczac, jak dobrze sie wszystko poustawia to mozna jakis czas (1tydzien) na wakacje znalezc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

miki20    2

Fakt jest problem jak się ma zwierzęta, ale i to idze jakoś zorganizować. Tak samo nie ogarniam, że niektórzy nie mają czasu wyjść do ludziii, bo są zajęci gospodarstwem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

smerfy2210    0

albo ja mam takie wrażenie, albo większość dzisiaj nieobecna duchem i małorozmowna :P chyba, że dalej ta ceremonia trwa... :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


miki20    2

Wkuwają na jutrzejsze egzaminy ;) A tak z Ciekawości studiuje ktoś w Krk?? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

banan575    104

Nie maja dzis o czym pisac.

 

 

A ja dzis wpadlam na ciekawy pomysl. Jak go opracuje to Wam dziewczyny napisze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Ale jak to jest, ze niby większosć zostaje na wsi ale i tak na studia idzie, gdyby to mgr w oborze coś pomagał no nie :D Więc moja puenta to: przestańcie zakuwać :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

izolda789    12

Linka dlatego żeby nikt nie powiedział że na wsi jest tylko ciemnota. Na szczęście szanse się wyrównały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


izolda789    12

Nie maja dzis o czym pisac.

 

 

A ja dzis wpadlam na ciekawy pomysl. Jak go opracuje to Wam dziewczyny napisze.

Niech zgadnę : nowa strategia podrywania, np jak poderwać dziewczynę w kolejce do lekarza :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

miki20    2

Ja niestety nie mam tak dobrze, żeby się utrzymywać z gospodarstwa, więc muszę coś kombinować, żeby lepszą pracę mieć. A pozatym, moim zdaniem może w samej oborze nie ale ogólnie w prowadzeniu jakby nie patrzeć własnej firmy już tak :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

smerfy2210    0

nie zgodze sie z Tobą Lina. otóż studia nikomu nie przeszkadzają w pozostaniu na gospodarstwie. Jest to swego rodzaju alternatywa dla ludzi, nie jesteś w stanie przewidzieć co nadejdzie za kilka lat a wtedy może się okazać, że będzie to bardzo przydatne. Poza tym robię coś dla siebie i to stanowi mój byt po części, bo kreuje sama siebie, rozwijam się i jest to moją pasją. Czy broni ktoś komuś cytować Szekspira w trakcie pracy na polu? albo jak ja liczyć całki lub tworzyć nową gałąź nauki? Można wszystko i ze wszystkim, bez względu na to gdzie mieszkasz, gdzie pracujesz, czym się zajmujesz. Ważne, byś pozostała w zgodzie z samą sobą-to jest najcenniejsza umiejętność. Ja postawiłam na rozwój, czego nie żałuje i będę zawsze gorąco zachęcać innych. Jednak każdy postępuje wedle siebie i mierzy swoją miarą. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×