Skocz do zawartości

Polecane posty

WHATEVER



corrado    217

Trochę mnie tu nie było, egzaminy trzeba było zaliczać, a tu widzę tematy o olimpiadzie. Graniu na saxofonie i śpiewaniu. Same ciekawostki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach



corrado    217
Napisano (edytowany)

Niestety :). A prawo i końcówkę informatyki :)

Edytowano przez corrado

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

co niestety? przecież egzaminy to sama przyjemność :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

smerfy2210    0

to ja się dołączę ze swoją matematyką :D jutro egzamin a ja standardowo pierdołami się zajmuje :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

miki20    2
Napisano (edytowany)

Yhy, kocham to poprostu jak mnie uświadamiają na nich, że nic nie wiem ;) Ja mam jutro z przedsiębiorczości, a w niedzielę z Logistyki. Choć w sumie lubię ten okres, zawsze wszystko wtedy mam porobione :)

Edytowano przez miki20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@smerfy to normalna reakcja... to znaczy, że wszystko z Tobą ok :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

smerfy2210    0
Napisano (edytowany)

spontan fajny jest :P

@Lina ha ha nie wiem czy ktoś po tym wydziale jest normalny bo ja już czuję postępy w tym kierunku :P

co do reakcji no jak nic nie chce mi się dzisiaj, nie po to są poprawki by zdawać w pierwszych terminach :D

Edytowano przez smerfy2210

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


miki20    2

Ja tam za was mogę trzymać, ale coś się boję, że jeśli o mnie chodzi to same kciuki moga nie wystarczyć ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach



miki20    2
Napisano (edytowany)

Zero spiny są drugie terminy ;)

Jedyny problem to takie, że to 2 ustne egzaminy ;)

Edytowano przez miki20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach




smerfy2210    0

odbiegając od tematu sesji ;) większość osób wmawia, ze striptiz musi być wulgarny, a tu się nie zgodzę. Może być z klasą ;) (i klasyka też w tle) sami zobaczcie-polecam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach



smerfy2210    0

no cóż...to tylko utwierdza w przekonaniu iż typowe "plastiki" nie mają prawa bytu, ceni się subtelność, czarującą kobiecość i delikatność w dobrej formie a niżeli wyuzdanie i wulgaryzm nagości..

Panowie-otwierajcie oczęta swe dla takich kobiet, bo warto:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×