Skocz do zawartości

Polecane posty

WHATEVER
Wybrane dla Ciebie

banan jesteś mężata widać wszystko już w życiu widziałaś i to nie jest ci opce ja jakbym wypalił z tekstem z tymi ubraniami to znając moje szczęście skończyło by się źle, ciekawe co lina sobie by pomyslała jakby to usłyszała zboczeniec wywiezie mnie gdzieś do lasu. Xawier z wolnym miejscem to ok że sie ja podwiezie i odwiezie bezpiecznie do domu aby się nie bała no chyba ze lina ma 2metry wzrostu i mieśnie jak marit bjorgen to w tedy nie musi się bać niczego. Lina jak dożyję do lata to obiecuję ze przyjadę do ciebie i cię zaproszę na wiejską potańcówkę w tym roku mamy 100 lecie orkiestry i 15 śierpnia robimy całodniowy festyn, a zabawa nie jakieś tam elektro prawdziwy zespół z prawdziwymi instrumentami z zarąbista muzyką do tańczenia a nie same łubu duu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Xawier    33

Zapytaj @Line. @Linka odpowiedz tym chlopom co bys zrobila no bo oni nie wierza.

 

A teraz @Xawier zapytam.

 

Jak Twoja przyjezdza lub przyjedzie do Ciebie 700km to tez przyjedzie w ciuchach jednych czy wezmie inne na zmiane.

 

Co innego jeśli ludzie są w związku lub się chociaż raz widzieli a co innego jeśli by się w ogóle nie widzieli i nie znali. A Ty mi powiedz czy pojechałabyś we swoim obecnym mężem jeśli wcześniej by do Ciebie nie wydzwaniał prawie dwa lata i tak po jednym telefonie zaproponował żebyś jechała z nim na wesele? Pojechała byś??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mietek86    4

<p>

Jechać na same targi to co innego jak zabrać drugi komplet ciuchów i dodając, że już się było na takich targach czyli można wywnioskować, że zależy mu nie na targach a na niej tj ma konkretny plan związany z nią a będąc na jej miejscu bym się zastanawiał o co może chodzić facetowi którego się nie zna i który każe zabrać drugi komplet ciuchów... Co innego jakby po prostu powiedział że ma miejsce wolne i może ją zabrać po drodze na targi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

banan575    104

To jest ten Wasz problem, jak nigdy nie sprobujesz to NIGDY sie nie dowiesz jak to dziala.

 

Bylam na weselu n moim i to samo uslyszalam wez sobie druga sukienke i szpilki, na co nie mowil. Ale sie przekonalam na wlasne oczy bo po szybkim tancu zle stanelam i obcas zlamalam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Xawier    33

Banan nie rozumiesz mnie czy nie chcesz mnie zrozumieć...??? Pisałem, że jeśli wcześniej by do Ciebie tyle nie wydzwaniał to czy też byś z nim pojechała? Uwierz mi ja nie mam problemu ze spróbowaniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

banan575    104

Ale Wy sie mnie nie pytajcie co bym ja zrobila, zapytajcie sie @Liny czy by Ona pojechala.

 

 

Ja Wam tylko napisalam jak Ja bym to zrobila.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

fragles1    3

@banan i @xawier nie kłóćcie się, oboje macie rację. Panna, kawaler będą szukać potencjalnych problemów, a czy to mnie podrwią i wykorzystają czy może nie? :unsure: A mężatki, wdowy czy rozwiedzeni, a to może mnie porwą i wykorzystają :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Xawier    33
Napisano (edytowany)

Ale Wy sie mnie nie pytajcie co bym ja zrobila, zapytajcie sie @Liny czy by Ona pojechala.

 

 

Ja Wam tylko napisalam jak Ja bym to zrobila.

 

A mnie ciekawi Twoja odpowiedz. Sama mi zadałaś pytanie i na nie odpowiedziałem. Teraz Ty możesz zrobić to samo.

 

Koleżanka Lina też mogłaby odpowiedzieć jakby się zachowała w danej sytuacji

Edytowano przez Xawier

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Wszyscy macie rację :) A ja też zgodze się z @banan. Jak ktoś by mi napisał weź koronkową bieliznę to tak wystraszyłabym się i dołączyła taką osobę do czarnej listy ale skoro deklarowałby się ze sam weźmie garnitur i krawat... no no poważnie brzmi... a moze się oświadczy ;) (Zartuję trochę) kobiety chcą być kochane za charakter i osobe a nie za wygląd a wnioskuję, że jak chłopcy nie widzą dziewczyny to z góry zakładają ze nie warta zachodu....

 

Ps: sorry za przewrazliwienie ale jestem świeżo po rozstaniu i będę łapać za słówka wszystkich :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

banan575    104

Wiec odpowiem, siedzialam na czateri i jakis zboczeniec :D nic mnie nie pytal tylko chcial moj nr tel. Ja mu nr dalam.

 

Po czasie 3miechach ktos dzwonil nie wiedzialam kto i skad ma moj nr i prosil mnie na wesele.

 

Znow ta sama osoba chciala zebym zrobila dla niego przesylke, (tak jakby sam nie mogl sobie jej zrobic) i zrobilam .

 

Po czasie on chcial odebrac ta przesylke osobiscie, Ja chcialam poczta przeslac a on ze osobiscie odbierze.

 

 

Poprostu trzeba czasem zaryzykowac. :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

izolda789    12

Banan drugiej takiej odważnej ze świecą szukać.

Lina pisze że jest świeżo po rozstananiu, mnie ten sam powód to przywiódł... widzę że to forum to taki azyl dla zranionych :) mam nadzieje że wszyscy jakoś znajdziemy to nasze szczęście

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Xawier    33

Banan sama widzisz że chciałaś wysłać pocztą a nie spotkać się z nim ale on się uparł. I nie, nie czepiam się. Zgadzam się z wami obiema- czasami warto zaryzykować. Wszystko zależałoby od użytych słów w zaproszeniu do @Liny. Banan z jakiego woj jesteś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jarooo3013    1

ehhh wodki nie przepijesz a baby nie prze..... gadasz i tak zawsze maja racje chociaz jej nie maja ;) a co do drugiej pary ciuszkow jak kaze wziasc to zaden strach przeciez, moze zechce ja zaprowadzic do obory :P . gorzej jak by miala brac jakies seksowne patalaszki lozkowe,ale jak samotna wyposzczona to tez nie stracila by na tym raczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Napisano (edytowany)

o a z @izoldą założę funclub bo na jednym wózku jedziemy :)

Edytowano przez Lina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


izolda789    12

ehhh wodki nie przepijesz a baby nie prze..... gadasz i tak zawsze maja racje chociaz jej nie maja ;) a co do drugiej pary ciuszkow jak kaze wziasc to zaden strach przeciez, moze zechce ja zaprowadzic do obory :P . gorzej jak by miala brac jakies seksowne patalaszki lozkowe,ale jak samotna wyposzczona to tez nie stracila by na tym raczej.

odnoszę wrażenie że wyposzczony to chyba Ty jesteś :D

 

Lina na ten wózek to chyba tu więcej chętnych będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

banan575    104
Napisano (edytowany)

Wszyscy macie rację :) A ja też zgodze się z @banan. Jak ktoś by mi napisał weź koronkową bieliznę to tak wystraszyłabym się i dołączyła taką osobę do czarnej listy ale skoro deklarowałby się ze sam weźmie garnitur i krawat... no no poważnie brzmi... a moze się oświadczy ;) (Zartuję trochę) kobiety chcą być kochane za charakter i osobe a nie za wygląd a wnioskuję, że jak chłopcy nie widzą dziewczyny to z góry zakładają ze nie warta zachodu....

 

Ps: sorry za przewrazliwienie ale jestem świeżo po rozstaniu i będę łapać za słówka wszystkich :P

 

Tak @Lina jak ktos nie widzi jak druga osoba wyglada to nie za bardzo sie interesuje.

 

 

No i jakbysmy z @Lina pojechali no to wiadomo tam by sie pozwiedzalo itp itd, no i przyszedl by czas na powrot.

 

No i tu potrzebny komplet ciuchow ( nie konieczny z koronka) Wracamy zajezdzasz do restauracji i walisz prosto z mostu ze ZAPRASZASZ JA NA KOLACJE.

 

W samochodzie mowisz ze sa troche ekstremalne warunki, ale ze ide sie przebrac w toalecie zeby w restauracji nie widzieli ze jakas wies przyjechala.

 

Mowisz @Linie ze po to wzioles garnitur. Co by Lina zrobila tego sie nie dowiecie :D

 

Potem przy kolacji rozmawiasz i opowiadacie co Was zaciekawilo i rozbawilo na targach.

 

Po kolacji jedziecie w Wasze regiony, i pytasz czy zgodzila by sie pojsc na zabawe taneczna. Jak sie juz dzis bawic to na calego.

 

Po zabawie odwozisz i dizekujesz za mily spedzony dzien i wieczor i dziekujesz za wszystko.

 

A MOZLIWE ZE PO TYGODNIU JESTES JUZ U @LINY NA KAWIE; A wszystko zaczelo sie tylko od zwyklej wystawy a zakonczylo sie niezwykla zabawa :D

 

 

Do odwaznych swiat nalezy

 

@Xawier jestem z tego samego woj co Twoja wybranka

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


izolda789    12

Lina Ty i tak masz lepiej, mnie Bananek chciał sprzedać razem z workiem kartofli :D

 

o solidarnosci plemników też słyszałam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach




Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

co według was znaczy męska solidarność?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

banan575    104
Napisano (edytowany)

Tak panowie mieliscie @Line podana na tacy (bo sama sie deklarowala ze pojechalaby i nawet jako kierowca mogla by robic) tylko ze nikt nie potrafil tego zaczac i wykonczyc.

 

Biorac @Line to tylko Ty bys wiedzial co planujesz, @Lina by sie po czasie domyslila :D A wspolny wypad na targi to po to zeby poznac zobaczyc i porozmawiac, A jadac 500km to jest troche czasu zeby rozmawiac.

 

W restauracji??? Gdybys ubral garnitur a ona sukienke czy wysciowy komplet, to wiedzialbys ze to pod Ciebie sie ubrala zebys sie nie wstydzil.

 

Gdyby sie zgodzila na zabawe taneczna to juz bys wiedzial ze ona milo spedza z Toba czas. I chce jak najdluzej sie bawic sie w Twojej obecnosci

 

 

I tak jak pisalam na koniec odwozisz do domu, dziekujesz za wspolny mile spedzony czas

 

 

Na tym chlopie nigdy bys nic nie stracil. ;)

 

@Lina mam nadzieje ze nie jestes zla na to co napisalam. Ale ja tak bym Cie poderwala.

 

I gwarantuje ze jakbys robila tak jak napisalam to po tygodniu KAWE BYM PILA U CIEBIE

Edytowano przez banan575

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

dobra było minęło, po targach już :D bo głupio mi jak tak o mnie piszecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×