Skocz do zawartości

Polecane posty

Xawier    34

A jak jest u was z sąsiadami?? Czy to tacy że jak trochę słomy podczas żniw na drodze leży to od razu wielka afera nie wspominając już o jakimś błocie od ciągnika czy też o oborniku... Rozmawiacie z sąsiadami? Pomagacie sobie? Spotykacie się?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PawelMU20    0

dzieki za rade;d tylko jak to zrobić aby natury od Bozi nie naruszyc;d a poza tym u nas to raczej same po 50-tce pielęgniarki tak ze ten pomysł odpada;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    34

A coś między wami się wydarzyło? jakiś spór?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    375

A pielęgniarki jak po 50-ce to emeryturka zaraz kasa na wsi zawsze się przyda... :P

 

Jak w [sami swoi ] o miedzę ale bez przesady nie o 3 palce....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jarooo3013    1

hehe tak jak izolda789 pisze to temat zeka. Sasiedzi zeby mieli gore zlota na podworku to i tak malo,bo bardziej go zadowoli jak ci sie noga podwinie,sprzet naje..ie itp. A jak jestes troche dziany :ph34r: to juz masakra gula mu rozd*pca :D Taka jest teraz mentalnosc ludzka. Oczywiscie sa i ok.ale to tacy ktorzy wiedza co to jest prawdziwa praca na wsi. Ps. a kolezanka Izolda moze stanu wolnego ;) ????? Pooozdro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pumpitup3    0

Patrz bo ta starsza wypoczęta może zatrzeć młodego napoczętego hehe ja znam taką kobietkę (41 roczków) że sołtys wraz z radnym nie dali rady, biedni popadali jak muchy po agicie :P a Pani potem mówiła że co to teraz za wybory były że samorząd jednej niewiaście wyposzczonej rady nie dał :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    34

Jak w [sami swoi ] o miedzę ale bez przesady nie o 3 palce....

 

Dużo wjechał? Mi sąsiad wjechał tak że pługiem 4 skibowym Unii za drugim przejazdem dopiero zahaczył o kamień graniczny... bo takich typowych granic gdzie chwasty rosną to juz dawno zaorane są.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mietek86    4

Jak to mówią na starej piczy młody h*j się ćwiczy brutalne ale czasem prawdziwe :D

Im wyższy plot tym lepszy sąsiad :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    375

Bardziej chodziło w tym przypadku o drzewo -było moje wyciołem [zezwolania z gminy -komisje ] a że jestem pamiętliwy ciche dni do dziś ale co była wojna to była.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czytam i dowiaduję się że istnieją jeszcze dziewczyny wyznające stare zasady że przed ślubem nic. I dobrze przynajmniej w poślubną można poszaleć na maksa. Znaleźć też dziś dziewicę t tez graniczy z cudem. U nas sąsiedzi w miarę spoko w paradę się nie wchodzi, granice są więc jest ok, na ziemie też każdy przymknie oko na drodze więc jest ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

ale mozna i przed slubem w lozku poszalec :D

 

Przeciez jak sie spotyka chlopaka lub dziewczzyne to czlowiek odrazu nie bierze slubu.


Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    34

Xawier a moze swoje odebral ;)

Niee,to u mnie miał 6 skib wjechane...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miodek_75    0

U mnie z sąsiadami spokój, chociaż mam ich chyba ze 20-stu. Z jednym jak przejął pole po dziadku było trochę kłopotów ale już jest ok. Zawsze wychodziłem z założenia, że lepiej mieć stu przyjaciół niż jednego wroga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lemysz1    96

najważniejsze mieć kogo przyjąć

 

No chyba żartujesz. Co tam u was nie ma ludzi we wsi?

Edytowano przez lemysz1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    374

Niee,to u mnie miał 6 skib wjechane...

 

 

To chociaż jest o co się czepiać. U mnie sąsiad podał nas obu do sądu że z ojcem nasypaliśmy mu 20 cm na 6m długości kamieni remontując drogę, gdzie wcześniej to nie była droga tylko rowy w kolano, błoto... I sprawa się ciągnie juz 2 lata minęło :D


KUPIĘ DOJARKE PRZEWODOWĄ POMPA MINIMUM 8setka. WYCINAK KISZONKI PIŁOWY 1.4-1.7m

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    34

Widać sądy nie mają co robić zajmując się tak długo taką sprawą. U mnie to nie ważne gdzie jest granica, ważne kto pierwszy kosi :)

Edytowano przez Xawier

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    374

No zawsze, wszędzie trafi się jakiś przygłup bez tego byłoby nudno na wsi, wioskowe reporterki emerytki by umarły z nudów :lol: Dla nich takie sensacje to jak tlen ;) Wieczorem idziesz przez wioskę to wszystkie w oknach, a jak jeszcze wypity to dzwonią jedna do drugiej żeby przypadkiem nie przeoczyła :P


KUPIĘ DOJARKE PRZEWODOWĄ POMPA MINIMUM 8setka. WYCINAK KISZONKI PIŁOWY 1.4-1.7m

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A tak zmieniając temat to są u was wesela w remizach? bo w moim regionie to teraz tylko do lokalu i to już nie to samo więc jak mogę to nie chodzę na takie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×