Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
banan575    104

No ale zeby tak rozmawiac np o weselach to trzeba osobiscie w 4oczy albo w towarzystwie.

 

Poprostu trzeba zaczac taki temat nawijac i jak inni zalapia tez beda nawijac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ech banan dobrze ci mówić bo masz to za sobą, jeżeli osoby są sobie pisane to myślę że jakoś się ze sobą dogadają i będą wiedzieć o czym mówić, ewentualnie można przez całą randkę patrzeć w oczy i się upajać widokiem wtedy nie trzeba nic mówić mam nadzieję że dziewczyna w tedy zrozumie, bo wiecie jakby facet się zawiesił to go szturchnijcie bo moze nie kontaktować. Banan twoje zdjęcie czasem nie z netu bo już kiedyś widziałem podobną kobietę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LUSI    2

tu sie troszke mylisz. Byly % no ale jak w ciagu godziny poszla 1flaszka na 12osob no to nie mialo co dymic % w glowie.

 

Poprostu to jest najlepsze w rozmowach, przeszlosc i ciekawe sytuacje wesela i imprezy.

 

A na takim czyms kazdy byl i kazdy ma cos do powiedzenia. :rolleyes: Zreszta to trzeba sprobowac zeby sie przekonac o tym

 

 

Bo rozmawiac o PRZYSZLOSCI to nic nigdy nie wiadomo co bedzie jutro.

Jedna flaszka w godzinę na 12 osób, ale nie sprecyzowałaś jakiej pojemności. W końcu butelka butelce nierówna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    33

A ja wam panowie powiem (tak jak ktoś mi to bardzo mądrze mówi) że za dużo myślicie. Idźcie na żywioł. Boicie, że się zatniecie? Jeśli dziewczyna jest mądra i normalna to to zrozumie. Nie decydujecie przecież podczas pierwszego spotkania czy macie spędzić ze sobą resztę życia. Lepiej zaryzykować niż w ogólnie nie próbować. Ja należę raczej do tych milczków ale staram się przełamywać. Nie oczekujcie od każdej nowej znajomości, że to będzie to ta jedyna ukochana. Może spotkacie prawdziwą przyjaciółkę lub przyjaciela. Oni też są ważni w życiu. Zagadajcie. Zróbcie pierwszy krok. Najwyżej wasze ego trochę ucierpi. Ale to mała strata w porównaniu z tym co możecie zyskać- miłość do końca życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafals2    1

Czasami jeden krok za dużo a później chłopak się zastanawia po co mu to było skoro jej wcale nie kocha a ona się zakochała i nie wie jak zerwać :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    33

Nie zniknęła :) przynajmniej ja ją widuję od czasu do czasu jak mamy chwilę dla siebie. Aktualnie uczy się całymi dniami i nocami do sesji i nie ma czasu tu zaglądać a jak ma wolny czas to jest ze mną :P jak znajdzie chwilę to na pewno tu się pojawi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Słuchajcie Xawiera a daleko zajdziecie :D Mój chłopak też się bał podobno do mnie podejść ale się jakoś przełamał, a że podszedł i zaniemówił to mało istotne bo jak mnie zainteresował na pierwszy rzut oka to sama wyprowadziłam rozmowę na właściwy tor.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Uziu92    1411

no dokladnie, dobrze mowicie , podejsc i zagadac cos spontanicznie ale dla niektorych jest to rzecz niewykonalna i wtedy juz nie jest tak rozowo.

 

p.s widze ze co raz wiecej dziewczyn gosci tu na forum :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chlop    0

Nie szukajcie dziewczyn na gospodarkę, lecz kobiet dla siebie. Jak zmienicie punkt widzenia to możne dostrzeżecie wartościowe kobiety wokół siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Aj aj aj łatwo się pisze ciężko wdraża w czyn, trzeba mieć poglądy liberalne i nowoczesne za radą banan nie mówię w cale co robię tylko normalnie ze pracuje po 12h na powietrzu daję tylko do zrozumienia że potrafię się utrzymać z swoich zarobków, i więcej póki się dobrze nie zapoznamy nie dowie się żeby jak to koleżanka banan mówi nie przestraszyć dziewczyny. Ech jaskiniowcy mieli lepiej jak się chłopakowi dziewczyna spodobała to maczuga w głowę i po robocie :D, (proszę nie brać tego dosłownie to żart) a dzisiaj trzeba niestety robić podchody i kombinować. Banan jak widzę twoje zdjęcie to nie dziwię się ze twój chciał cię zobaczyć w wieczorowej sukni oj nie dziwię się :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedro2    350

W tych podchodach i kombinowaniu jest cały urok właśnie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafals2    1

A może wy tutaj dacie mi dziewczyny radę jeżeli dziewczyna się bawi mną w takim sensie że raz daje sygnały że chce być ze mną a raz gniewa się za byle co. O co to może chodzić mam sobie dać spokój z nią ? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

Nie jestem dziewczyną ale pomoge ci ;) kiedy o na tak robi znaczy to tyle co nic .. nie okresli sie zachowania dla ogółu ale kiedy Ty chcesz z nia miec to bądz jak facet nie miękki i rozlazły bo to tylko odstrasza dziewczyny .. poznaj ją , nie zadawaj głupich pytan , tylko pytania celowe co coś wniosą do waszej znajomosci . Zagadujesz pierwszy musisz obudzic w niej kobiete która chce ciebie .przejmij inicjatywe .. z tego co napisałem wychodzi na to ze ona moze i coś by chciała ale to ty musisz zrobic pierwszy krok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ewaawe3    6

Może poprzez te gniewanie chce sprawdzic jak zareagujesz, i może gniewa sie ale oczekuje Twojej bliskości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    33

Chłop to tylko babę zrozumie, prawdziwą kobietę to tylko prawdziwy mężczyzna potrafi zrozumieć choć nie zawsze jest to takie łatwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mietek86    4

Bo tak trochę dwuznacznie to zabrzmiało kobieta to trochę dziwne stworzenie ale potrzebna jest do życia jak powietrze :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ewaawe3    6

czemu tak jest ze tylko dziewczyna jest uważana za ,, jakąś dziwną'' trzeba wiedziec, ze każdy ma swój charakter i przyzwyczajenia i trzeba się do tego przyzwyczaić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×