Skocz do zawartości

Polecane posty

miglanc88    110

Iza masz u mnie + za wierność tej marce . wreszcie dziewczyna z dobrym podejściem. wyjdziesz za mnie ??hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawidki16    21

nie wiem jak w audi tt czy r8, ale z tego co mi wiadome to audi typu a3, a4, a6 to instalacje elektryczną ma słabiej zabezpieczoną od C-330 :D wiem bo kuzyn handluje częściami od marek takich jak VW, audi, bmw i twierdzi, że jest bardzo duży na to popyt ;) a jak się płaci dużą kasę to chyba każdy szczegół powinien być w miarę dopracowany. A ogólnie co do audi czy innych drogich marek to nie twierdzę, że są złe lecz nie każdego na nie stać i muszą się zadowolić np. fordem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    341

Dawid jeżdżę A6 i na razie odpukać w żadnej nie miałem problemu z instalacją ,ale zgodzę się z Tobą bo czym nowsza tym więcej bajerów czasem niepotrzebnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mlody3595    2

Dawid jeżdżę A6 i na razie odpukać w żadnej nie miałem problemu z instalacją ,ale zgodzę się z Tobą bo czym nowsza tym więcej bajerów czasem niepotrzebnych.

 

Tylko napisz jeszcze, który rok tej Twojej A6...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawidki16    21

źle mnie zrozumiałeś, ja nie posiadam a6 tylko piszę to co się dowiedziałem od kuzyna który handluje i rozbiera auta na części

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Henius91    584

no i wtedy narzekają że nie mogą znaleźć dziewczyny :P jak zaczną gadać przy nich na temat gospodarstwa tak jak tutaj o tych samochodach to nie ma sie co dziwić że dziewczyny nie chcą rolników

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    373

Koledzy rozszyfrowałem coś ! [ Izolda] da da da = buziaka da lub po buziaku :rolleyes: :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz78    341

Drodzy koledzy wiążąc temat aut i dziewczyn ,to chyba dziś trudniej jest umówić się ,niż dojechać na randkę :P .

młody 99r.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

Moze i audi jest fajne i dobre ale w jednym nie ma szans z fordem :P

Audi nie ma forda mustanga :D

Edytowano przez Michalmeer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

Koledzy rozszyfrowałem coś ! [ Izolda] da da da = buziaka da lub po buziaku :rolleyes: :P

Kolego nie przeginaj tylko z tym rozszyfrowywaniem. I powolutku nam się tutaj następny fan klub Audi tworzy, jak ktoś ma ochotę to polecam LKAudi. A co do nowych o starych samochodów i nie tylko to chyba zauważyliście że lepszy stary samochód obojętnie jakiej marki niż jego nowy odpowiednik. Chodzi mi o jakość wykonania i awaryjość. Ja jeżdżę starym audi b4 i skoro ten samochód wytrzymuje mój styl jazdy to jak najlepiej o nim świadczy :D zawsze znajdzie się jakiś opozycjonista co będzie pisał na przekór że elektryka bla bla bla... mieliśmy poloneza rok starszego niż to audi którym jeździmy i po poldku śladu już nie ma audi nastepne 20 lat pojeździ. Sąsiad ma młodsze mondeo i rdza go pobiera.

"Wiele serc, jedno bicie. Tylko audi ponad życie" :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wujek posiada poloneza atu plus z 1997r z silnikiem 1,4 rovera, jest zakonserwowany nie ma wcale żadnej rdzy ma zrobione 750tyś km silnik chodzi jak złoto nieraz go odwożę jak z tatą popiją, miejsca na nogi dużo przyspieszenie ok, tylko za szybko nie da się w zakręt wejść albo trzeba się przechylać w drugą stronę, także jak się dba to się ma. Nieraz żal mi nowych traktorów za grubą kasę jak nie ma na nie miejsca tylko cały rok stoją pod chmurka po tych deszczach kuzyn na new hollandzie ma 3cm warstwę lodu, wczoraj zastanawiał się jak wejść do niego czy kuć czy zostawić do wiosny. Ja posiadam ciapka z 83r, zrobione 23tyś mtg chodzi jak rakieta paliwo i wio. Sam się nieraz śmieję jak by robili takie blachy na nowych autach jak na ciapku to blacharze by z głodu padli. Co nowe to morze fajnie wygląda ale taka fura nie ma szans wytrzymać 30 lat to już niestety nie to co kiedyś było robione na zapas na całe życie. Mam franię z 63r pierze się tam ubrania z smarów i takie co by automat ducha wyzionął a tamta wszystko przerobi i żadnego wrażenia na nie robi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Jestem pełen podziwu dla przebiegu tego Poloneza i stanu licznika w c 330,ciekawe jak licznik w trzydziestce mógł wskazać tyle mtg, Zobacz dlaczego

72512051_1_644x461_obrotomierz-licznik-c330-oryginal-c360-ursus-mth-zegar-zegary-wolomin.jpg

 

Oby tylko ludzie w poznawaniu się na wzajem nie popełniali błędnych ocen

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Henius91    584

Krzysiek, jeżeli to jego jedyny właściciel to mógł to sobie obliczyć po tym ile razy licznik obrócił się dookoła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawidki16    21

Ford też nie jest wcale taki zły. Mój tata ma Fieste z 2005 roku i jakby nie to, że raz mu sarna wbiegła na drogę a drugim razem koleś pod sklepem wycofał swoim starym czerep w nasze to by było w niej wymieniane tylko 2x łożysko na tylnym kole i oleje. Fakt faktem, że jest garażowane, myte prawie po każdym zabrudzeniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek231990    3

Taki przebieg w c330 jest nierealny.

Mam c328 z 65r jestem 2właścicielem a od nowości był w PGR przez 10 lat i nawet 20 tys nie zrobil.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mazury    0

stan licznika tej 330 nic nie ma do stanu faktycznego bo np. linka mogła sie urwać i licznik nie kręcił mtg :)

 

a co do poloneza z silnikiem rovera to fakt silniki maja super tylko skrzynia nie wytrzymuje i siadaja łożyska

to ich taka wada fabryczna :)

za duże obroty silnika i skrzynia z czasem siada :)

ale szacun dla poldka jak 750 cyknął

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×