Skocz do zawartości

Polecane posty

Astronom    0

Nie dość, że sama to jeszcze jedynaczka :/ Po przeczutaniu wielu wypowiedzi na tym forum nie wiem, czy się czuję pocieszona czy zmartwiona. Zawsze jest miło wiedzieć, że jest ktoś w podobnej sytuacji, ale cieszyć się, tak dużo ludzi ma problem to chyba nieetyczne :)

 

Chodzi mo o to, że każdy kto gospodartwo nawet jak poznałby tą idealną dziewczynę i zakochałby się na zabój to przecież dla niej nie zmieni miejsca zamieszkania, gospodarka wiąże i to na całe życie.

 

Tak zgadzam się z tobą.

Są może jakieś koleżanki z woj. łódzkiego?

 

Jak już kolega pyta, to jestem z łódzkiego :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    373

A ja myślałem że to chłopy mają przechlapane - dziewczyna z hektarami............ :rolleyes: gospodarke można powiększyć i żonka jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

Nie rozumiem osób którzy dosłownie uciekają z gospodarstwa , lekko nie jest .. żeby wmiare żyć na poziomie i tak tak trzeba pracować no nie ma inaczej .. kazdy mówi gdzie szuka pracy żadna praca nie hańbi ja też tak uważam ale przyjdzie co do czego to nie wiadomo jakie wymagania ..

 

Ja osobiście Kocham to co robie i nigdy nie pozwole żeby ktoś obraźił moj zawód .. nie obchodzą mnie wylelanie panie z paznokciami na mert bo wiem ze takie paniusie marnie kończą .. jest też dużo sytuacji gdzie kobieta udaje wielką miłosc zachodzi w ciąże zostawia rolnika bo alimenty nie wiadomo jakie jej sie należą .. uwarzajcie na to ..

rozstałem sie z dwiema dziewczynami bo nie chciały być na kospodarstwie ale teraz wiem że dobrze sie stało bo tak naprawde żadna z nich nie była godna aby pracować na ziemi .. ziemia to nasza matka kiedyś ludzie to zrozumieją .. kiedy znajde kobiete która bedzie miała szacunek do ziemi i do tego co robie wtedy bede wiedział że to ta! inne mnie nie obchodzą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No to teraz problem ze znalezieniem odpowiedniego faceta przez dziewczynę mającą gospodarstwo zaczyna dorównywać problemowi z brakiem dziewczyn chcących być z rolnikiem.A gdzie tu mówić w ogóle o takiej prawdziwej miłości o której pewnie wielu marzy. Chociaż niektórzy twierdzą,że miłość przychodzi z czasem...

Edytowano przez Mika26

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaco25    262

@jaco25 czyżbyś miał na myśli klub Armagedon w Krośnie??

 

Tak chodziło o armę w Krośnie :) Były dwie imprezy na Szczepana i w sobotę zaraz po drugim dniu Świąt, dużo było ludzi ale jak dla mnie za młode towarzystwo, ale z tego co wiem teraz chyba nie robią imprez w sobotę tylko chyba okolicznościowe jakieś ostatki czy Szczepan.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xawier    33

 

Chodzi mi o to, że każdy kto gospodarstwo nawet jak poznałby tą idealną dziewczynę i zakochałby się na zabój to przecież dla niej nie zmieni miejsca zamieszkania, gospodarka wiąże i to na całe życie.

 

 

 

Dlaczego nie miałby zmienić miejsca zamieszkania? Jeśli kocha to może się poświęcić (choć wg mnie słowo poświęcić jest nie na miejscu a raczej wybrać miłość naszego życia i po prostu zmienić adres w dowodzie)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szymi40    373

@ Michalmeer żebyś tylko całe życie nieszukał -żebyś jeszcze zdążył [Michałków ] narobić.. :D i jeszcze je odchować. Tego Ci życze ;):P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

Moja sytuacja się nie zmieniła, ale postaram się żeby coś drgneło.

Co do przeprowadzek to mój ulubiony temat ostatnio :) przekonałam się, że to nie jest wcale takie złe, bo od razu można poznać czy z daną osobą będzie można dojśc do porozumienia czy też nie i czy uczucie jest dojrzałe, czy też wogóle go nie ma. Przechodziłam to 2 razy i za każdym razem byłam stawiana przed wyborem: albo facet, albo mieszkanie w domu. Gdzie jest miłość nie ma miejsca na takie stawianie sprawy. Ktoś mądry kiedyś powiedział że jak się chce to sie szuka sposobu, a jak się nie chce to się szuka pretekstu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janek231990    3

Astronom- ja tez jestem sam, jedynak, więc

nie mam lekko ale to szczegół przeraża mnie myśl ze zostanę sam.a skad dokladniej jestes? łódzkiego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

hehe nie długo bedzie 1000 stron tego tematu rzeka, ciekawe czy choć z 1 osoba która tu marudziła znalazła połówke :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawidki16    21

@jaco25 mieszkam jakieś 30km od Krosna i chodzę do technikum w Krośnie i z tego co się orientuje to tam są ogólnie chyba imprezy co piątek. Na pewno w ten piątek jest. Wiekowo to tam dla mnie idealnie tyle, że brak prawka powoduje, że nie bywam tam zbyt często :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I tak rolniczka znajdzie szybciej połówkę niż rolnika tak to jest to my musimy na rzęsach stanąć abyście to wy dziewczyny nas zauważyły to my musimy wyprzedzać konkurencję, dławić ją nieraz i likwidować :D . Ech koleżanki żebyście dawały jeszcze jakieś sygnały jak wam się facet podoba ale takie widoczne. No nie śmiejcie się ze mnie jak ktoś mam małe doświadczenie z dziewczynami to tak jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×