Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Michalmeer    366

szczerze wzystko sie przydaje nawsi fizyka geometria matematyka polski bioligia chemia .. wszystko sie przydaje


Ziemia to skarb , który trzeba pielęgnować i chronić .!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ropsonok    8

ale w wersji podstawowej. bedziecie liczyć całkę od ceny pszenicy albo klonować pomidora?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawid3p    359

Nie wrzucajcie wszystkich do jednego worka !!!! :oi nie mogę tego słuchać że na gospodarstwie jest ciężko, ciężko to było kiedyś jak nie było kombajnów

etc gospodarstwa są zmechanizowane, w większym bądź mniejszym stopniu ale zastanówcie się gdzie taka dziewczyna ma lżej stać na taśmie 12 godzin, zapier*alac w biedronce za grosze, :wacko: czy pracować u męża, u siebie gdzie sam każdy decyduje co kiedy robi, a to jest teraz kwestia przełamania się do tej pracy, B) u wielu dziewczyn jest jeszcze w samej krwi stereotyp, że praca na gospodarstwie to dziadostwo itd to jest własnie najgorsze <_<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ropsonk uparłeś się tej fizyki jak nie wiadomo czego. Nawet w mieście bez studiów ciężko znaleźć dobrze płatną pracę nawet na kasę do supermarketu wymagają już wyższe, wielkie bezrobocie jest to stawiają wymogi bo kto im zabroni. Po za tym jeżeli komuś wystarczy zawodówka to jest tylko jego sprawa, niektórzy mają większe aspiracje i tyle. Kto przedtem dodawał do kiszonki bakterie kwasu mlekowego, albo stosowanie EM-ów to wszystko było opracowane najpierw na uczelniach a potem przychodziło do rolnika. Ja skończyłem ogrodnictwo i wiele się dowiedziałem jak podwoić wydajność papryki z tunelu czy też jak walczyć z chorobami, to tylko takie przykłady ale wiedza bardzo pożyteczna. Izolda u was orkiestry dente nie chodzą od domu do domu aby grać, bo u nas tak juz sami się ludzie pytają kiedy będziemy chodzić, wierzą ludzi ze jak sie dobrze ugości to zdrowie i dobrobyt będzie w roku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawid3p    359

a w gospodarstwie wykształcenie zdobyć najważniejsze jest zawodowe rolnika najlepiej technik a studia to indywidualna decyzja, na pewno nie zaszkodzą a jak ktoś się postara to da się ogarnąć gospodarkę i studia :rolleyes:

 

Niestety trzeba przykro stwierdzić że niestety cała ta edukacja to zdobycie papieru który nam pozwoli zdobyć robote, chyba że ktoś sam będzie pracodawcą to wykształcenia nie potrzebuje, słyszałem o wielu przedsiębiorców którzy pokończyli technika założyli firmy po przemianach i teraz zatrudniają magistrów B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nynka87    0

A ja Wam powiem. Tu nie chodzi o gospodarke czy dziewczyne na gospodarke, tu chodzi o kase oto zeby tylek posadzic na gotowej grzedzie.

Gdzie dobrze prosperujaca gospodarka to i dziewczyna sie znajdzie.

tak by było najprościej przyjść na gotowe i niczym się nie martwić, ale ja wychodziłam za męża a nie za gospodarstwo i wizja tego że trzeba je będzie rozkręcić jakoś mnie nie przerażała :)

Do nyka 87

Czasy mieszkania z teściami już dawno mineły, ja nawet z rodzicami nie mieszkam, postawiłem dom w pobliżu bo żona się wychodzi za męża a nie za teściów dziadków albo jeszcze rodzeństwo. na wsi często tak jest ze w jednym domu mieszka kilka pokoleń. a jak opisali gospodarstwo to nie powinni się do niczego wtrącać

no to macie fajnie, bo niestety nie każdy może sobie na to pozwolić... mój mąż miał na siebie gospodarstwo i 240m dom 10 lat przed ślubem, gdyby gospodarstwo było duże i dobrze prosperowało to chętnie jeszcze przed ślubem kazałabym postawić nam oddzielny dom, a co, pewnie że chciałabym mieszkać oddzielnie, ale jestem realistką, niestety nie zadłużę się na budowę domu na nie wiadomo ile lat mając 12 krów i 20ha ziemi kiedy nie bardzo jest czym w polu robić bo maszyny stare albo ich nie ma i inne potrzeby są na pierwszym miejscu.... ja uważam dokładnie tak jak Ty, że skoro oddali gospodarstwo to powinni się już nie wtrącać a i tak rządziła się przez cały ten czas kiedy gospodarstwo było już na syna, po ślubie chcieliśmy z tym skończyć i dlatego dla mnie chore było to co ona robiła i nie mogłam tego zrozumieć, ale wiesz, nie znasz mojej teściowej i nie wiesz jakim jest człowiekiem, jest we wszystkim najmądrzejsza, uważa że skoro dała synowi gospodarstwo to należy ją do śmierci po rękach za to całować i zawsze będzie miała tam najważniejsze zdanie... powinniśmy jej dziękować za to co jest i broń boże nie rozkręcać gospodarstwa no bo po co... nikomu takiej nie życzę, ale wychodziłam za męża a nie teściową, ona niestety była gratis :D jedyne co mnie pociesza to to, że nie będzie żyła wiecznie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawid3p    359

Super podejście masz nynka87 :huh: najlepiej starać się mimo wszystko dogadać i szukać rozwiązania bo jak wiadomo nie od dzisiaj zgoda buduje, a starym ludziom do końca życia będzie się ciężko pogodzić z tym ze ich życie się kończy i teraz już młodzi decydują, moja babcia ma 80 lat i nie pracuje 15 lat w gospodarstwie a jeszcze interesuje się co tam w obejściu, i próbuje za wszelką cenę rządzić, a takie coś trzeba przemilczeć i robić swoje B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mateo169    0

daj mi na nią namiary to ją kopne w sranie aż uklęknie a twojego faceta w torbę że jest ciota i tak murem za Tobą stoi ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ropsonok    8

nynka87 20-30 lat (mooże dłużej) szybko minie, a z czasem może się przyzwyczaisz, tylko im będzie starsza teściowa tym będzie gorzej. A jak się zestarzeje i się położy do łóżka to zgadnij kto będzie musiał przy niej chodzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

Po głębszych przemyśleniach doszłam do wniosku, że te nasze problemy wynikają z tego że zawód rolnika jest specyficzny. Wiąże się niestety z mniejszą lub większą izolacją od otoczenia. Bo np przez urzędy czy sklepy przewija się codziennie setki osób, a rolnik zazwyczaj widuje domowników i sąsiadów. Co nie oszukujmy się ale zmniejsza szansę poznawania nowych ludzi. Masa ludzi w miastach poznaje swoje drugie połówki w pracy, a tu na codzień albo widzi tylko zwierzęta albo się tkwi cały dzień w polu, a jak już sie gdzieś człowiek wyrwie to nie zawsze wie co zrobić z ta wolnością i czasem się zdarza stworzyć wrażenie dziwaka :P podobny problem mają nauczycielki i informatycy. Także chyba nie ma co generalizować że ludzie się boją wiązać z rolnikami choć tak tez sie zdarza tylko trzeba jak najwięcej czasu spędzać gdzieś w terenie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

A moje zdanie jest takie ZE ZA MLODZIENCZYCH LAT TRACICIE CZAS NA BZDETY, NIKT WAS DO GOSPODARKI NIE PRZYWIAZAL i wtedy poznawac ludzi i kontakty sobie robic, one nigdy nie zanikna.

 

 

Co do izolacji od otoczenia to czlowiek sie izoluje jak sie ozeni albo ma dziecko. Wtedy trzeba pracowac zeby bylo co do gara wlozyc i dzieci wychowac.

 

Wtedy nie ma czasu na wypady po knajpach koleszkach czy kolezankach, wtedy jest to inne zycie tzw odizolowane

 

Ale jak ktos potrafi to wszystko ogarnac to i jeszcze czas znajdzie na cos romantycznego :rolleyes:


Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ropsonok    8

ja osobiście mam żonę i dzieci, poprostu piszę jak jest. ożeniłem się jeszcze na studiach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Nie jest jak w mieście że odwalił 8 godzin i wolność, nie ma urlopów czy świąt

 

 

Ale zadajcie sobie jedno proste pytanie.Czy ktos Was zmosil zostac na gospodarce

 

Kazdy sam sobie los pisze gdzie chce byc


Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bartko944    5

ludzie w jakich w czasach w żyjecie,myślicie ze na wsi to jeździ się taczka a w domu jest stary tv?!!! teraz w każdym domu jest net, na placu minimum 2 samochody i nie pieprz... ze nie ma kontaktu z ludźmi bo sie w mieście bywa w sumie codziennie, i na imprezach i najwiekszych miastach w wawie czy łodzi !!! a jak ktoś ma coś do rolnictwa to ciekawe co byscie żarli w tym mieście jak by nie było rolników !!!:P:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ropsonok    8

a potem się wymaga od dziewczyny żeby się dostosowała do ciebie

 

wstań o 4 podoj krowy, jedz do warszawy, o12 wróć obiad dać krowom, jedź do łodzi i wróć na 5 na dojenie. nie zapomnij w międzyczasie sprawdzić pare razy czy któraś się nie cieli, nakos trawy, zbeluj troche

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

ludzie w jakich w czasach w żyjecie,myślicie ze na wsi to jeździ się taczka a w domu jest stary tv?!!! teraz w każdym domu jest net, na placu minimum 2 samochody i nie pieprz... ze nie ma kontaktu z ludźmi bo sie w mieście bywa w sumie codziennie, i na imprezach i najwiekszych miastach w wawie czy łodzi !!! a jak ktoś ma coś do rolnictwa to ciekawe co byscie żarli w tym mieście jak by nie było rolników !!! :P :P

wyobraź sobie że mieszkam na wsi i mam tv i nawet internet i też czasem bywam w miescie, jednak to nie to samo co w nim mieszkać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

artur125 tzrmam sie i nie puszczam:) jesli bedzie chciała pracowac w miescie jakims to prosze bardzo sa samochody czemu nie:) a wiem ze mnie kocha i tez łatwo nie odpusci:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×