Skocz do zawartości

Polecane posty

samczyk1991    82

Sory Michał ale pierdo... głupoty. Masz dziwny tok myślenia. Masz swoje, to nie wtrącaj nosa w cudze interesy.

A co powiesz o gospodarzach z samą ziemią bez hodowli. To co jak nie prac polowych, w aktualnym terminie to ma leżeć do góry jajami. Skoro ktoś chce sobie dorobić to czemu ktoś ma mu bronić :wacko:

Edytowano przez samczyk1991

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrek118    0

Predzej czy później te szleństwo z cenami ziemi sie zatrzyma , bo to co teraz sie dzieje przestaje być normalną sytuacją ceny płodów stoią praktycznie w miejscu koszty z roku na rok rosną a dochody maleją . Ci co pracuja poza ronictwem ziemie trzymaja głownie bo sa dopłaty , skonczą sie dopłaty i preferencyje kredyty na ziemie ludzie przestana szaleć z cenami ziemi bo mało kogo bedzie stać kupic ziemie na kredyt komercyjny. W mojej okolicy ceny ziemi dochodzą do 50 tyś za ha a dzierżawy do 2 tyś zł za ha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

hobby to można sobie kucyki hodować .. .. własnoą żywność można na ogródku tez mieć .. .. ta ziemia jesli jest to hobby albo cos co napisałem .. ona nie przynosi zysku nie pracuje na siebie ... a jeśli kogoś stać z pracy poza gospodarstwem żeby mieć hobby gospodarstwo to ma dośyć kasy żeby mieć tak drogie zainteresowania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

te głupoty to jest szczera prawda .. ale polak jest taki ze sam trzy sroki za ogon trzyma a drugi nie ma co do garnka włożyć ..

głupoty .. to idz powiec rodzinie z trójką dzieci którzy żyją z dnia na dzien dzieci na zeszyty nie mają bo ojciec nie ma pracy to są głupoty .. bo przecież ktos musi mieć do oporu a ktos z głodu zdychac

 

bo on nie jest sam tylko pracuje tam może 1oo tys ludzi którzy mają utrzymanie

 

samczyk nie zgrywaj bohatera bo cos Ci nie idzie

 

wiadomo jesli ktos ma 1 ha ziemi to z tego nie wyżyje ale ten co ma np 40 tak jak jeden gościu którego znam to juz przesada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slawek2209    78

Michał sprawiasz wrażenie zachłannego człowieka.Mało hektarów to sobie dokup,ale wątpie czy z takim podejściem ktoś Ci je sprzeda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

żeby mieć "gospodarstwo" jako hobby nie trzeba mieć dużo kasy, dlaczego ziemia niby nie pracuje nie przynosi zysku?np kupujesz zboże nowe , środki ochrony itp ,ropa , cześci bo wiadomo nic nie jest na stałe , zbierasz plon , hodujesz sprzedajesz , masarnia zatrudnia ludzi , sprzedaje do sklepu itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miki20    2

Rzadko się wypowiadam na tym forum, ale zabiorę głos, ponieważ @MIchalmeer uczepił się takich "rolników" jak ja.

Powiem tak, ziemia jest moją własnością, płacę od niej podatek i mogę z nią robić co się mi podoba, a że jej uprawa sprawia mi satysfakcję, to niby dlaczego mam ją oddawać komuś innemu, bo on ma za małe gospodarstwo? A kto temu drugiemu co ma mało pola broni iść do pracy?

A po co ta ziemię uprawiam? Bo dziadek na niej robił, bo ojciec na niej robił, bo mamy zabudowania, maszyny, ogólnie warunki żeby ją uprawiać więc dlaczego nie mogę sobie dorobić jak chce? Ja żadnemu rolnikowi nie bronię iśc do pracy, żeby sobie dorobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

rozumiem że choć by przez wzgledy rodzinne ludzie pracują na gospodarstwie .. i to szanuje ale powinno byc tak żeby jeden nie zabierał drugiemu ..

nigdzie szału nie ma i każdy grosz sie liczy ale to jest mniejsze zło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miki20    2

No właśnie jeden drugiemu nie zabierał, a Ty chcesz zabrać tym mniejszym i dać tym większym. Jak sam zauważyłeś każdy grosz się liczy, więc dlaczego ja mam sobie od garnka odejmować i dawać innemu? Tym bardziej, że nie dostaje tego za darmo, tylko cięzko na to pracuje, bo nie trzymam ziemii tylko dla dopłat. A i ogólnie wychodzę na lekki plus więc nie jest to kosztowne hobby, conajwyżej czasochłonne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
slawek2209    78

Bo drugiego w tyłek kole że nie chcesz mu oddać.A on chciałby więcej.Jest tak bauer nie daleko mnie któremu mało.Pojechał na wiosne siać patrzy a tam jeszcze ma zboze na polu nie zkoszone z zeszłego roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

jak juz napisałem wczesniej tyczy to sie tych którzy mają po 20, 30 40 ha i do tego pracują .. z 5 ha nie da sie wyżyć no chyba ze jest produkcja specjalna .. mój kolega ma niecałe 2 ha a ma taki obrót kasy ze niejedno gospodarstwo 25 ha takiego nie ma

 

Bo drugiego w tyłek kole że nie chcesz mu oddać.A on chciałby więcej.Jest tak bauer nie daleko mnie któremu mało.Pojechał na wiosne siać patrzy a tam jeszcze ma zboze na polu nie zkoszone z zeszłego roku.

 

 

to jest już zachłanność ale duzo jest tego przykładów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miki20    2

@slawek2209

Masz racje. U nas w okolicach, też są tacy co ciągle chcą więcej i więcej, potem to wszystko niedopilnowane, plony są jakie są i zamiast mieć trochę mniej i w sumie taką samą kase z tego mieć, to nic tylko więcej i więcej. I nie pije tutaj do ludzi którzy rozsądnie rozwijają swoje gospodarstwo, tylko takich co nabiorą a potem z niczym się wyrobic nie mogą.

@Michalmeer

Ja nie mam producji specjalnej, ogólnie rolnictwo to taka bardziej lokata dla mnie, trochę wsadze kasy, a potem na raz mam jakąś większą sume na jakaś inwestycje, czy jakiś remont np. w domu. Żyć z tego nie żyjemy bo się nie da. U nas jak ktoś ma 40 ha to raczej nie pracuje, ponieważ jest jednym z największych gospodarzy we wsi , uroki małopolski ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samczyk1991    82

A mój ojciec się załapał. Ma 17ha ok 25 rogaczy plus dorabia sobie na etacie. Ma czas, chce żyć w lepszym standardzie, więc dlaczego ktoś ma mu tego zabronić ;[

 

Idąc tokiem myślenia kolegi. Ktoś kto ma sprzęt na gospodarstwie i sporo wolnego czasu nie powinien świadczyć usług tym sprzętem bo odbiera pieniądz innym. Masz hejktary to je obrabiaj. Dobre sobie :wacko:

A ojciec by musiał cepem zboże młucić bo nie posiada kombajnu :wacko:

Edytowano przez samczyk1991

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

A tak poza tym to jakie kwiaty są najlepsze do koleżanki? Bez okazji

 

nikomu pracy nie bronie i tez nie che jej zabrać ale chyba lepiej zeby wszyscy mieli po trochu i wmiare zyli na poziomie ( juz zaznaczam ze ci co maja gospodarstwo i pracują mają kokosy i im coś zabrać ) tylko nie moge patrzec jak jakieś dziecko nawet na świeta nic chodż by najmniejszego prezentu nie dostanie bo rodziców nie stać ( i to sie nie tyczy do wszystkich .. tylko tych co naprawde przeginają )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miki20    2

Takie które lubi najbardziej ;) Ciężkie pytanie, najbardziej uniwersalna to chyba róża. Tyko teraz pytanie czy to taka koleżanka - koeżanka, czy taka koleżanka w zwiążku z którą liczysz na coś więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

Tylko koleżanka inaczej przyjaciółka taka od serca naprawde zawsze mozna na nią liczyć .. a teraz jakoś urodzinki bedzie miała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marc    17

Skoro przyjaciółka to powinieneś wiedzieć jakie lubi kwiaty :P Daj jej róże, chyba wszystkie kobiety je lubią, tylko nie pytaj o kolor :D

 

Co do cen ziemi, bo ktoś wcześniej pytał. U mnie nie dawno ARR robiło przetarg na ziemie. Ceny dochodziły nawet do 120tys za ha :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Michał na siebie mam 3,5 ha tata ma 3,5 ha siostra 3ha, do tego dzierżawa 4 ha i powiem że zapie.dol konkretny, nie mam jakiś wariackich upraw a takie które wymagają ręcznej roboty bo jest bob, czosnek, rzodkiewka, szczypiorek, koperek, ogólnie same warzywa, zboża mało bo 2ha co roku, do tego 6 świniaków na własne potrzeby, powiem że nie narzekam budynki są ok teraz postawiona przechowalnia, w środku selery, pietruszka, cebula i pekińska, w gosp pracują 4 osoby, ja, tata, mama, siostra która jest na zaocznych, szukała pracy ale stwierdziliśmy ze się za 1500zł nie opłaca iść bo w gosp dorobi sobie więcej, dom jej postawiliśmy mieszka już w nim, teraz przejęła od taty działy specjalne. Ogólnie nie narzekam na swój byt jest dobrze, więcej pola może tylko z 4 ha z\zeby więcej zboża wsiać na płodozmian, także z zapowiedzi polityków i innych już od 20 lat nie powinniśmy istnieć a na razie się trzymamy dobrze. Ps hektar pola teraz kupowałem ziemia 1 cena 15tyś, a z dzierżawy płacę 150zł plus gość składa sobie dopłaty. Także jest dobrze jakby jeszcze dziewczyna była a może później żonka to i dla niej robota by się znalazła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawidki16    21

Dobra, koledzy zmieńmy temat bo troszkę odeszliśmy od niego. Z dziewczyn na hektary. Pewnie dlatego, że dziewczyny przestały się tu udzielać :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

A tak poza tym to jakie kwiaty są najlepsze do koleżanki? Bez okazji

 

nikomu pracy nie bronie i tez nie che jej zabrać ale chyba lepiej zeby wszyscy mieli po trochu i wmiare zyli na poziomie ( juz zaznaczam ze ci co maja gospodarstwo i pracują mają kokosy i im coś zabrać ) tylko nie moge patrzec jak jakieś dziecko nawet na świeta nic chodż by najmniejszego prezentu nie dostanie bo rodziców nie stać ( i to sie nie tyczy do wszystkich .. tylko tych co naprawde przeginają )

 

Szczerze jak dla mnie dziewczyny cieszą się z każdej niespodzianki, więc kwiatki obojetnie jakie , ale róże są bardziej odpowiednie. Ja przynajmniej tak mam, raz dostałam kwiatki polne i też się cieszyłam ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie oszukujmy się, praca na roli jest wymagająca, zapachy czasami nieciekawe, a życie na wsi to nie bajka. Kobieta na wsi powinna wiedzieć, że czasami wstawanie o 5 rano czy wycieczka po zabłoconej drodze to chleb codzienny. Ale za to jest dużo pozytywów, przyroda, zwierzęta, mniejsza społeczność. Żadna pani nie powinna się nudzić ;)

Ja mam czwórkę starszego rodzeństwa w tym dwóch braci, ale teraz się okazuje,że to ja chyba mam zostać na gospodarstwie. Wcześniej jakoś nigdy o tym mowy nie było, pomagałam w domu zawsze tyle ile mogłam, ale też się uczyłam,żeby iść na studia, o których marzyłam.Ale zwierzęta kochałam zawsze, na pola lubiłam jeździć. Obecnie studiuje na kierunku technicznym, ale jeżeli rzeczywiście przejmę gospodarstwo to później zrobię sobie np . Zootechnikę. Tak się przyzwyczaiłam przez ostatnie dwa lata,że nawet myślę ,że ciężko było mi by żyć bez tego wszystkiego co jest na wsi mimo,że to ciężka praca. Jakoś mnie ta praca nie przeraża, krówki kocham, wstawanie o 6 rano to nie jest dla mnie problem,żeby je wydoić, a pomaganie bratu na polu choćby balotowanie to było dla mnie coś normalnego, oranie, sianie kukurydzy, zboża - można się nauczyć tylko trzeba chcieć. Teraz to jak ma się sprzęt na poziomie to jest o wiele łatwiej, a jak gospodarstwo dobrze prosperuje to chce się pracować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×