Skocz do zawartości

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Miodek_75    0

Pozostaje jeszcze opcja: "towar z importu". W moje okolice dużo przyjeżdża osób na truskawki, głównie z Ukrainy. Jest kilka małżeństw, przeważnie Polak-Ukrainka. Niedawno rozmawiałem ze znajomym, który ma żonę Ukrainkę i bardzo sobie chwalił. Może macie jakichś znajomych w takim układzie: ciekaw jestem ich opinii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tracker    56

A pewnego pięknego dnia bidny chop obudzi się z taką lekkością i obaczy że owa piękna Ukrainka trzyma mu nóż pod gardłem ... i że już mu sosik cieknie ... prawie jak z MTZ, to już lepiej Chinki lub Kambożanki - tanie w utrzymaniu i nożem nie będą wymachiwać raczej ... tylko miska ryżu dziennie ... włosów nie farbują, silikonów nie wstawiają i smrodzidłami się nie smarują - po prostu ideał. Rano budzisz się ... słyszysz odgłos chodzącego ciągnika .. wstajesz ... patrzysz ... a tam w Twoim nowym super żółtkowatym tractorsie z napędem 4x4 z darmową klimą siedzi łona skośnooka priekrasnaja dziewoczka ze wschodu ... Cuda się zdarzają w kraju Don Alda Tu 154 M.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miodek_75    0

Tracker, nie ma co demonizować. Patrzysz przez pryzmat rzezi wołyńskiej? Sam sezonowo zatrudniam ukraińców i Ci powiem, że niczym się nie różnią od nas. Przynajmniej ja widzę w nich LUDZI.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tracker    56

Faktycznie moi dziadkowie pochodzą ze wschodu i znają te klimaty, ja też, daleki jestem od uogólniania ... ale część Ukraińców to LUDZIE od siekiery, natomiast inna część to tacy że przyjeżdzasz bez zapowiedzi i dają ci jeść, pić coś mocniejszego i spać i dzięgów za to nie wezmą - LUDZIE wschodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miodek_75    0

... ale część Ukraińców to LUDZIE od siekiery

 

Jak w każdym narodzie, zawsze się jakaś czarna owca trafi.

 

Iza, na jesieni zacząłem szykować pole... :P

Edytowano przez Miodek_75

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Ja nie rozumiem.

 

 

Macie dziewczzyny w zasiegu rek, a Wy szukacie kolorowych jajec.

 

To co macie obok siebie tego nie widzicie, a to trzeba poprostu tylko odkryc to piekno co sie kryje.

 

Tak jak z ziemniakami, zarywasz dziewczyne zapraszasz na kolacje. I tu jest myk. BEZ UZYCIA SLOW MOWISZ ZEBY DZIEWCZYNA ZALOZYLA SUKIENKE; A :D jak???

 

Przyjezdzasz w garniturze. ;) Tylko ta dzisiejsza mlodziez chyba nie wie jak to robic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

ale w kazdej czesci polski mozesz kobiete zaprosic na kolacje. I tu nie trzeba lubelskiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

A co do wschodu jest taka opcja koszt 2tys euro i można poznać miłą ukrainke ;p jak by co moge pomuc ;D

Edytowano przez Michalmeer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miodek_75    0

koszt 2tys euro

 

Powiedz wędkarzowi żeby poszedł do rybnego po co będzie moczył kija. Co Ci odpowie? :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

koszt 2tys euro i można poznać miłą ukrainke ;D

 

 

Wolalabym sie sama sprzedac z workiem ziemniakow niz komus za 2tys euro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Uziu92    1411

Pozostaje jeszcze opcja: "towar z importu". W moje okolice dużo przyjeżdża osób na truskawki, głównie z Ukrainy. Jest kilka małżeństw, przeważnie Polak-Ukrainka. Niedawno rozmawiałem ze znajomym, który ma żonę Ukrainkę i bardzo sobie chwalił. Może macie jakichś znajomych w takim układzie: ciekaw jestem ich opinii.

 

az sie cisnie na usta " cudze chwalicie , swego nie znacie" przeciez polskie dziewczyny sa najpiekniejsze i najfajniejsze :)

Edytowano przez Uziu92

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miodek_75    0

polskie dziewczyny sa najpiekniejsze i najfajniejsze :)

 

Kiedyś też tak myślałem. Kubeł zimnej wody mnie otrzeźwił :wacko:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marcin91    280

Nie chce tutaj ujmować dziewczynom z Polski ale niektóre Ukrainki są naprawdę piękne.

 

W Niemczech nie byłeś, bo jakbyś był to byś dostrzegł urodę Polek ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Nie chce tutaj ujmować dziewczynom z Polski ale niektóre Ukrainki są naprawdę piękne.

 

Fakt ukrainki sa piekne bo to tez slowianki.

 

A polki???? polki tez sa ladne tylko ta moda nowoczesna je oszpecila.

 

Jak polka ma ladnie wygladac jak nie potrafi sie ubrac nalezycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miodek_75    0

 

Jak polka ma ladnie wygladac jak nie potrafi sie ubrac nalezycie.

 

 

Jeśli mi się dziewczyna podoba to może być w gumiakach i waciaku i nadal będzie atrakcyjna. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Uziu92    1411

Kiedyś też tak myślałem. Kubeł zimnej wody mnie otrzeźwił :wacko:

 

domyslam sie ze Cie jakas niewiasta zdradzila lub jeszcze cos innego odwinela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Michalmeer    366

To nie jest zadne sprzedawanie ... a ludzi jak zakładaja konta na portalach randkowych to tez sie sprzedają ? Austryjacy którzy szukają pań jako żon udają sie do pewnego biura gdzie za opłatą dostają wyjazd na ukraine tygodniowy pobyt w hotelu i w tym czasie są wieczorki zapoznawcze .. nitk tak nikogo nie sprzedaje to odbrowolny wybór ...

A co do wędkowania niektórzy nie maja kija wiec lepiej chyba sobie pomóc niż do konca chodzic po rybnych targach

 

coraz trudniej o dobry materiał na żone bez betoniarki w domu i plakatówek w torebce ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×