Skocz do zawartości

Polecane posty

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Pewnie się przyzwyczai, oby nie za bardzo, żeby nie powiedział - żono zrób mi remont kapitalny ciągnika bo nie mam czym robić :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Famer21    6

Moja z miasta, a takie drobne rzeczy jak zatankować kombajn czy traktory, wymienić olej, dolać to robi ze mną czasem tak do spędzenia czasu zabawnie ;) ale żadko bardzo.. ostatnio nauczyła obsługiwać tur 4 w fendcie vario 714 z belami słomy, wprawdzie 1 układała 20 min przyczepie, ale.. :D :D

Edytowano przez Famer21

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Uziu92    1411

i w tym momencie przyszla mi do glowy taka rzecz...

ile dziewczyn jest z chlopakami nie dla milosci tylko dla pieniedzy ? ?

p.s jak ktos obcykany to wpadnie na to samo :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

uziu92, na pewno nie są to pojedyńcze przypadki, ale to jest sprawa tych którzy są z takimi...

a mówiąc "ile" miałeś na mysli ile procent ile osób, czy jak bo nie rozumiem... ;)

 

@mat912, no na pewno się przyzwyczaję, bo wiesz tyle lat samemu się robiło, a tu nagle taka pomoc, dodam , że bardzo Piękna pomoc... ;) , że nawet ciężko jest się skupić na robocie... ;)

ale jak wymieniałem przewód hamulcowy w Finnce, to raczej byśmy się we dwoje nie pomiescili pod ciągnikiem... a i z drugiej strony nie chciałem aby Martina za dużo nie pracowała, bo nie przyjechała do mnie w tym celu...Fakt, że wszedzie jeździliśmy razem, po baloty, czy ładować żwir to wiadomo jak to jest we dwoje, jest zawsze raźniej. A co do remontu silnika, to jak takowy bedzie to bedziemy robić razem jak juz...:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Famer21    6

Co z tego, że piękna, każda się może trochę ubrudzić ;) Moja czasem jak się umaże olejem po twarzy jak włosy z twarzy odgrania to ucieszona, że mi w czymś pomogła hehe. Takie drobne rzeczy mi pomaga, zatankować maszyny, nabić łożysko (chociaż mam tłoczek to samo wchodzi) takie lekkie sprawy dla wspólnego spędzenia czasu..

To Twoja przyjeżdża do Ciebie 600km i pomaga Ci w lekkich pracach gospodarczych ? Trafiłeś dobrze widzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

 

 

@mat912, no na pewno się przyzwyczaję, bo wiesz tyle lat samemu się robiło, a tu nagle taka pomoc, dodam , że bardzo Piękna pomoc... ;) , że nawet ciężko jest się skupić na robocie... ;)

A co do remontu silnika, to jak takowy bedzie to bedziemy robić razem jak juz...:)

No pewnie że Piękna, Ty by spróbował powiedzieć inaczej i to jeszcze na Forum to Martina by Cię jak kaczkę na obiad oskubała :lol: a co do remontu, no nie wiem nie wiem, jak tak będzie z tuzin małych Finnków po podwórku buszować to czy będzie miała czas na remonty maszyn :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

mat912, spokojnie nie rozpedzaj sie ;) tuzin to chyba przesada... :lol: o małych Finnkach pamietałeś, a o małych Martinkach, to juz nie?? oj nie ładnie tak ;) co jak co , ale nie jestem zwolennikiem duzej ilości dzieci, parka wystarczy.... :)

 

Farmer21, Martina nie przyjeżdża po to aby mi pomagać w pracy, tylko aby spedzac ze mną jak najwiecej czasu, i jak jest jakaś robota, to jest wtedy ze mna, bo jak sie nie widzi 2 miesiace to chce się spedzać, ze sobą jak najwiecej czasu.... ty tego i tak nie zrozumiesz....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No wiesz ja tak ogólnie -"małe Finki" no bo Nazwisko będzie chyba Twoje, ale sam powiedz czy nie chciał byś mieć własnej drużyny piłkarskiej? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Famer21    6

 

Farmer21, Martina nie przyjeżdża po to aby mi pomagać w pracy, tylko aby spedzac ze mną jak najwiecej czasu, i jak jest jakaś robota, to jest wtedy ze mna, bo jak sie nie widzi 2 miesiace to chce się spedzać, ze sobą jak najwiecej czasu.... ty tego i tak nie zrozumiesz....

 

Eh nie wyłapałeś żartu w tym zdaniu lub nie chciałeś... No tak, bo ja mojej zapinam pasy i w polu orze pługiem.. Nie zrozumiem tylko odległości i widzenia się raz na 2 miesiące, nic po za tym. Nie wiem jak u Was, u mnie w mieście dużo ładnych dziewczyn jest, więc po co mi z innego województwa jak mam tutaj..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Kolego Ty chyba nie rozumiesz że szuka się tej jedynej, choćby na końcu świata, to nie chodzi o to byle by były MAJTKI .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

mat912, no musze ciebie zmartwić, ale nie chciałbym mieć takiej drużyny... dwójka wystarczy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Rozumiem że chłopiec i dziewczynka :P Oj Martina chyba da nam popalić jak przeczyta co my tu planujemy :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FINN    994

Mat, no nie wiem jak Tobie, ale mi to raczej nie da popalić.... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

No może po koleżeńsku też mnie oszczędzi. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Uziu92    1411

sobota wieczor na dyskoteke a nie na agro siedzicie ! :D i szukac dziewczyn B) auto wypucowac i w lans :lol:

panowie wróćcie do tematu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
meteorek91    1

ni ma weedendu z imprezami dzisiaj ;/

kobiet tez nie ma sasiadka z domu wyjśc niechce :(

 

Ja mam do takiej samej sąsiadki 100m a też do ludzi wyjść nieche:D ale widzałem ją przedwczoraj jak... zrzucała zboże do dmuchawy :rolleyes: a do pola to zdala ;)

Edytowano przez meteorek91

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Filipoo    14

no ja mam ciut ponad 450 metrów a ta ani do zborza ani pola bo nie maja starzy gosp a jak by było to nie wiem ale ona młoda a ja takiej niechce :Dgosp hmmm moja była mnie wyzywała jak mówiłem gospodarstwo powtarzała kilka razy mów farma farma farma bo to lepiej brzmi :D

Edytowano przez Filipoo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
meteorek91    1

Tera zczaiłem "moja była".. ja nie miałem, nie mam a czy bede miał?? jestem pozytywnej myśli że starym kawalerem nie będe :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×