Skocz do zawartości

Polecane posty

Heidi88    48

Oj Mat to ostatni temat do którego byście nie zaglądnęli drodzy panowie to silniejsze od Was ^^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

@MAT912 bądż szczery jak byś się czuł gdyby wielkie oko kobiety patrzyło na to co piszesz ;)

Szczery, to tak jakby patrzyła jak robię siku. :P

Heidi, chcesz się przekonać? z nami nie ma to tamto. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jaco25    262

Ludziska co wy dzisiaj o tej porze robicie w domach chodzi głównie o singli. Zbierać manatki i do zabawy :D w domach będziecie siedzieć po 60-tce. Druga połówka z kompa albo tv nie wyskoczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

tez sie dziwie co robia single. Albo siusu dobranoc i spac :D albo na balety na impreze ANDRZEJKOWA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

ja sobie już dziś wywrózyłam zamążpojscie i to że ten o którym mysle ucieka w uczuciach do innnej ;) i że mój mąż bedzie albo na a albo na m

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wozak    2

A niby czym grzeszę słucham ,masz dzieci jeśli można wiedzieć Ja już jedne bliżnieta mam wiem że co Bóg da to będzię ale sama wrzuć na luz bez urazy

Edytowano przez wozak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GoRAL1    63

Bliźniaków akurat nie mam .pyzatym tak

 

 

koleżanka za grzech uważa wróżby

Edytowano przez GoRAL1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wozak    2

Oj uwierz wielka radość ale sam wiesz co znaczy dzieci wychować...................................................a wróżby za grzech przesądy jeszcze bardziej są grzechem

Edytowano przez wozak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izolda789    12

nie mialam na mysli wróżb tylko że bliniaki nie miłe, nie mam dzieci bo nie mam meza, boje sie że zanim znajde meża to przeminie kwiat mych lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wozak    2

Ja również nie narzekam ważne by zdrowe się urodziło,ale hormony biorą górę u kobiety w ciąży i sama nie wie czego chce ,jest kapryśna i tyle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

Oj uwierz wielka radość ale sam wiesz co znaczy dzieci wychować

 

Wazne zeby byly zdrowe te brzdace, lubie jak moj brzdac plata sie po kuchni i pokoju :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wozak    2

@banan575 oj to ważne @izolda789 dziękuję bądż pewna że ten jedyny znajdzie się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
banan575    104

No trojaczki na raz to lekka przesada, ale na matke nature nie ma sily :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wozak    2

@GoRAL1 ot poznałeś prawdę czemu jestem taka nerwowa a mąż w nocy po cuda jeżdzi by tylko mieć spokój :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×