Skocz do zawartości

Polecane posty

aletes    70

To teraz coś od siebie napisze żebyście mieli co cytować.... :P Nie ma co tak dedukować-facet robi,zarabia-żona tak samo tylko,że ma jeszcze jeden etat w domu i ma gorzej...ale myślę,ze rodzina (mąż,dzieci) to widzią i doceniają,tak już jest i będzie -_- trzeba dać sobie też pomagać i rozmawiać jak najwięcej ze sobą-planować...itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

No właśnie Elfunia, zmień podejście, każdy człowiek jest inny, a inny to nie znaczy zaraz że gorszy. Wolność wolnością, tylko jeżeli ta wolność Ci się już znudzi, to możesz coś przespać.

Nie zrozumiałeś mnie Mat - na pewno nie chce faceta takiego jak mój tata (jakoś sadomasochistką nie jestem). Po prostu miło by było jakby facet wiedział jak zakupy zrobic, to chyba nic strasznego?

 

 

Heidi tak o znak zodiaku mi chodziło, ale nijak nie rozumiem twojego postu? przeczytałam go chyba z 10 razy i nie kumam co tam chciałaś powiedzieć?

 

 

No tak jak sądziłem nic się te kobiety nie zmieniły .

Tak będzie funkcjonował mężczyzna wychowywany przez samą mamusię , ciotunię i do tego jeszcze może być babcia . Pójdzie do szkoły i kogo tam spotka - Panią nauczycielkę . Dopiero w gimnazjum jak dobrze trafi to w końcu pierwszy meżczyzna - Pan wuefista . Ten też nie zawsze jest dobrym wzorcem męskości . ;)

To ja mam pytanie - tenże mężczyzna jak się pojawił na świecie? przecież mamusia, ciotunia i babcia same go nie spłodziły? chyba był do tego potrzebny plemnik, a plemniki dostarczają mężczyźni, więc skoro tak to gdzie ojciec takiego mężczyzny?

Na marginesie dodam, że to też zależy od kobiet bo kobieta sama wychowująca dziecko też może nauczyć faceta i zakupów i sprzątania i ogólnie życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Droga Pani otóż zapewniam , że mężczyzna jest zupełnie inny aniżeli kobieta . I tak już jest od 200 tys. lat , od momentu kiedy człowiek pojawił się na ziemi . Jedyne co nam wspólnie przybyło to płat czołowy zwiększył się około 7-10% . Różnimy się zachowaniami . Mężczyzna by coś przekazać prędzej posłuży się gestem , kobieta raczej słowem mówionym . Skąd to się bierze , a no z przeszłości . Jak mężczyźni szli na polowanie to siedzieli cicho , co by im zwierzyna nie spierzchła ( dzisiaj cichociemni robią dokładnie tak samo ) . Kobieta jak wyszła z jaskini z pięciorgiem cieci , do tego skubnęła sobie to malinkę , to truskaweczkę i jeszcze sobie podśpiewywała . A i tak wszystko była w stanie ogarnąć . Tak jak obecnie nauczycielka w klasie patrzy się na Anię , to i tak równocześnie zwróci Adasiowi uwagę , aby nie dłubał w nosie , chociaż dzieli tych dwojga cała klasa .

Teraz napiszę na temat Pani ostatniego zdania w którym tak cudownie Pani sobie zaprzeczyła . To "ale" skasowało wszystko co było wcześniej . To w końcu chce Pani tego związku , czy już coś się nowego czai za rogiem ? ^^

Drogi Panie dziękuję za przypomnienie prahistorii , nie jest Pan tu pierwszym ,który zaszczycił nas taką informacją . Byłoby wszystko pięknie ,tylko muszę Pana zmartwić ,bo czas się zbudzić ponieważ mam XXI wiek i Pańska teoria już nie robi na nikim wrażenia .

Może i mózg mężczyzna ma większy bo i wszystko ma większe ,ale nie wielkość ,ilość się liczy tylko jakość ... ;) .

 

Czy ja sobie zaprzeczyłam ostatnim zdaniem to niech Pan sobie jeszcze raz przeczyta . Nie jestem zwolenniczką ,ale też nie jestem przeciwniczką ''innych '' związków ,ponieważ miłość ,to miłość i nic mi do tego . To że ktoś jest inny w pewnych zachowaniach ,nie znaczy że jest zły . Źli ludzie w ogóle nie kochają ,nie ma w nich miłości .

Prawda jest też taka ,że związki kobiety i mężczyzny też się nie popisały jakością i moralnością . Także nie ma idealnych rozwiązań .

Człowiek ma wolną wole i niech sam sobie oceni kim chce być i jak żyć ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Nie zrozumiałeś mnie Mat - na pewno nie chce faceta takiego jak mój tata (jakoś sadomasochistką nie jestem). Po prostu miło by było jakby facet wiedział jak zakupy zrobic, to chyba nic strasznego?

 

 

Nie Masz czasem na imię Kasia, bo przypomniało mi się "Poskromienie złośnicy" :P A tak nawiasem to te panny "złośnice", to później najspokojniejsze żony. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

Chodziło mi drogi elfie o uwolnienie kobiet od jarzma gospodyni, że nie do końca kobieta może czuć się wyzwolona i spełniona pracując zawodowo. Piszę o tym że wolałabym służyć własnemu mężowi niż np obcym. Oczywiście są wymarzone prace w których kobiety biznesu czują się spełnione i dobrze ale jaki odsetek z nas ? Większość to prace w marketach, na taśmie produkcyjnej, hurtowniach, magazynach, barach, .... gdzie kobieta za najniższą krajową jest znieważana, wykorzystywana, poniżana, zestresowana itp

Edytowano przez Heidi88

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

Wiesz Mat nawet nie interesuje cię czemu tak napisałam a szkoda. Bo bym ci przypomniała że pisałam już o tym,że jestem DDA więc pisanie, że chce by mój facet był jak mój tata jest po prostu nie na miejscu.

 

Wiesz Mat nawet nie interesuje cię czemu tak napisałam a szkoda. Bo bym ci przypomniała że pisałam już o tym,że jestem DDA więc pisanie, że chce by mój facet był jak mój tata jest po prostu nie na miejscu.

 

 

Chodziło mi drogi elfie o uwolnienie kobiet od jarzma gospodyni, że nie do końca kobieta może czuć się wyzwolona i spełniona pracując zawodowo. Piszę o tym że wolałabym służyć własnemu mężowi niż np obcym. Oczywiście są wymarzone prace w których kobiety biznesu czują się spełnione i dobrze ale jaki odsetek z nas ? Większość to prace w marketach, na taśmie produkcyjnej, hurtowniach, magazynach .... gdzie kobieta za najniższą krajową jest znieważana, wykorzystywana, poniżana, zestresowana itp

Tyle tylko że ja nigdzie nie napisałam, że prowadzenie domu jest czymś złym :huh: Choć słowo "służyć" źle mi sie kojarzy, podobnie jak określenie "kura domowa". Edytowano przez WodnyElf

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Oj źle mnie zrozumiałaś, nie to miałem na myśli, bo po prostu nie pamiętałem tego że pisałaś o tym DDA. Przepraszam jeśli tak to zabrzmiało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heidi88    48

Nie Elfie nie napisałaś ale zapytałaś o co mi chodziło to chciałam Ci osobiście wytłumaczyć nawiązując do rozmowy o wyzwoleniu kobiet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
scott11    0

 

 

 

 

 

 

To ja mam pytanie - tenże mężczyzna jak się pojawił na świecie? przecież mamusia, ciotunia i babcia same go nie spłodziły? chyba był do tego potrzebny plemnik, a plemniki dostarczają mężczyźni, więc skoro tak to gdzie ojciec takiego mężczyzny?

Na marginesie dodam, że to też zależy od kobiet bo kobieta sama wychowująca dziecko też może nauczyć faceta i zakupów i sprzątania i ogólnie życia.

Cudownie , no więc tak . Bóg stworzył ludzi szóstego dnia , czym nieźle wku....ił szatana . Ten znowu na złość chciał ten świat rozd*p....yć . Kalkulował różnie , może walne z atomówki , no nie wiadomo będzie , że to ja . Wpadł więc na pomysł , aby ludzi ze sobą skłócić , co trzeba przyznać wychodzi nie zgorzej . Już zatem od samego zarania konflikt czai się w tle .

Tak na serio to właśnie te wieki temu młody chłopak uczył się wraz z ojcem rzemiosła od najmłodszych lat do średnio 15- roku życia . Kobieta zaś w dobrym związku z mężczyzną grają razem ( tworzą miksta ) naprzeciw przeciwnościom . Nie powinni robić tego względem siebie bo to wtedy nie nazywa się związek .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

Heidi wyzwolenie wyzwoleniem. Można zajmować się domem, prowadzić dom, ale na zasadzie takiej że kobieta też się liczy, jest ważna, może pójść do kosmetyczki czy realizowac może też swoje pasje, hobby ect. Że jest szanowana. Że jej wkład jest doceniany. Ja po prostu nie jestem za takimi typkami jacy tu pisali bo po prostu od razu nóż mi się w kieszeni otwiera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

Scott czy ty potrafisz odpowiedzieć na pytanie i to odpowiedzieć na temat, racjonalnie? Bo pierdzielisz lekko nie na temat, wiesz? :rolleyes: Albo nie wiem, zmień dilera? :rolleyes:

 

Nie wiem jak u ciebie ale mamy 21 wiek i wielu facetów ma gdzieś bycie ojcem i to od początku życia dziecka.... Ale generalnie skupmy się na XXI wieku, Polska, nie Biskupin w średniowieczu, co?

Edytowano przez WodnyElf

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Heidi wyzwolenie wyzwoleniem. Można zajmować się domem, prowadzić dom, ale na zasadzie takiej że kobieta też się liczy, jest ważna, może pójść do kosmetyczki czy realizowac może też swoje pasje, hobby ect. Że jest szanowana. Że jej wkład jest doceniany. Ja po prostu nie jestem za takimi typkami jacy tu pisali bo po prostu od razu nóż mi się w kieszeni otwiera.

No i zazwyczaj tak jest że jest szanowana, no jak Ty możesz nazywać mnie typkiem. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wozak    2

@WodnyElf nie obraż się ale Ja kiedyś też taka byłam nie dostępna iż doszło do tego że każdy chłopak bał się ze mną umówić, miałam bardzo cięty język i robiłam jak chłop i każdy uważał że żadny mi nie sprosta moim wymaganiom,ale któregoś pięknego dnia trafił się ten,więc i wiem że i Ty jesteś w głębi duszy urocza i miła choć tu okazujesz coś całkiem innego :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

Tak, wiem, wozak - jestem toporna jak wóz z kwadratowymi kołami... cóż... aż nie wiem co napisać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
falconeyes    9

Scott czy ty potrafisz odpowiedzieć na pytanie i to odpowiedzieć na temat, racjonalnie? Bo pierdzielisz lekko nie na temat, wiesz? :rolleyes: Albo nie wiem, zmień dilera? :rolleyes:

 

Nie wiem jak u ciebie ale mamy 21 wiek i wielu facetów ma gdzieś bycie ojcem i to od początku życia dziecka.... Ale generalnie skupmy się na XXI wieku, Polska, nie Biskupin w średniowieczu, co?

 

Dziewczyno wyluzuj, rzucasz tu hasła o XXI wieku, porównaniu do średniowiecza, ludzie zawsze byli ludźmi, tylko niektórzy byli bardziej homo, a inni bardziej homo sapiens. Nikt z nas tu obecnych nie żył w średniowieczu, żyjemy tu i teraz. Nie wiem kto i jak bardzo Cię skrzywdził, ale pamiętaj nie wszyscy są tacy sami. Jest przysłowie które pasuje to całkiem dobrze: "przez jednego barana, cała trzoda zas**na", to że znasz mężczyznę który jest lekkoduchem to jeszcze nie znaczy że jest to norma i ogólnik. Ostatnio natknąłem się na ciekawy kawałek dobrze określający skąd biorą się problemy w relacjach damsko-męskich, z resztą sami posłuchajcie.

http://www.youtube.com/watch?v=v8ESR8Hi5-4

Edytowano przez MAT912

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wozak    2

Więc@ WodnyElf możesz być nadal sobą ale choć trochę zmień swój stosunek do mężczyzn ,ale tylko do tych którzy są tego warci ,bo Ci co dużo mówią to tak jak krowa co dużo muczy a mało mleka daje..........................panowie bez urazy ale są różne charaktery kobiet tak jak i mężczyzn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

Och, nie, lepiej na taką post-70791-0-50729000-1385752918.jpeg

 

 

Falconeyses kompletnie nie wiem o czym piszesz, więc może najpierw naucz się czytać ze zrozumieniem? co Ty na to?

 

 

Wozak jaki stosunek? Mam być słodką idiotką, która to co powie facet traktuje jako świętość? :huh:

Edytowano przez WodnyElf

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Meg5    354

Elf nie przejmuj się ,bo nie my zaczęłyśmy te szowinistyczne wywody ...Nie każdy mężczyzna jest taki ''prahistoryczny ''jak kolega scott11 i nie wiem jak on biedny odnajdzie się w relacjach ze współczesnymi kobietami .

Będzie narzekał ,że nie ma kobiety dla niego ,a jak ma już kobietę, to ona prędzej czy później przejrzy na oczy .

Masakra jakaś normalnie ....

Edytowano przez Meg5

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

Hurrraaa, chociaż Meg rozumie co ja piszę :) ufff, bo już się bałam że odpisuje na posty których nie ma ufff -_-

I naprawdę rozbawił mnie tekst że to ja piszę o średniowieczu i o prehistorii hehe dobreee :lol:

Edytowano przez WodnyElf

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WodnyElf    3

Nie, nic nie będę czytać Kolego, a wiesz czemu? gdyż to nie ja głoszę średniowieczne i prehistoryczne poglądy. Jak do tej pory tego nie zauważyłeś to cóż... trzeba się nauczyć chyba czytać:)

Jedyne co mnie ciekawi to ta brednioanaliza skad ją wytrzasnąłeś? stąd że napisałam jak faceci postępują?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wozak    2

@WodnyElf masz swój światopogląd i nie mam zamiaru go zmieniać...... a to forum to tylko lużne rozmowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
×